"Potem..." jest to druga powieść francuskiego pisarza wydana w 2004 roku. Napisał ją pod wpływem wypadku samochodowego, z którego cudem uszedł z życiem. Teraz rozumiem, skąd ta afirmacja życia. Każda strona tej powieści mówi nam ciesz się i doceniaj każdą chwile swojego życia, gdyż nic nie trwa wiecznie."Życie jest czymś cudownym, czymś bardzo cennym"
Historia może banalna jakich wiele, ale moim zdaniem książka ta, jest cenna i warto ją przeczytać.
Nathan Del Amico - główny bohater powieści to znany i ceniony adwokat. Skupiony na pracy nie zauważa jak stopniowo oddala się od żony - największej swej miłości. Pewne tragiczne wydarzenie sprawia, że Nathan woli uciec w pracę. Żona nie mogąc tego znieść odchodzi od niego. Nathan jest samotny, nieszczęśliwy, rozpamiętuje swoje małżeństwo i uważa swoje życie za przegrane. Nagle w jego życiu zjawia się Garrett - ceniony lekarz - który swoim pojawieniem się odmienia życie młodego adwokata.
Akcja książki trzyma w napięciu, parę niespodziewanych zdarzeń sprawia, że czyta się ją błyskawicznie, a zarazem jest to lekka,przyjemna lektura.
Piękna, magiczna, książka niosąca otuchę i pocieszenie. Sprawiająca, że inaczej patrzymy na świat. Pod jej wpływem przypominamy sobie o tym co w życiu jest naprawdę ważne: Cieszyć się każdą chwilą. Doceniać życie. Rozkoszować się zapachem powietrza, promieniami słońca na twarzy, aromatem kawy o poranku... Troszczyć się i okazywać uczucia tym, których kochamy. Nigdy nie wiadomo co nas czeka za rogiem...
"Czy istnieje miejsce do którego wszyscy zmierzamy?"
Bardzo gorąco polecam zwłaszcza teraz, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, bowiem akcja tej książki rozgrywa się w tym właśnie czasie. A poza tym nastraja bardzo pozytywnie do życia.
Na podstawie powieści został nakręcony film pod tym samym tytułem. Oczywiście, że muszę go zobaczyć:)

Guilliame Muso ten przystojny Francuz pisze niesamowite książki. Klimatyczne, refleksyjne, pozwalające inaczej spojrzeć na otaczający nas świat. Pozytywniej, dostrzegając to co naprawdę w życiu istotne. Zawsze się zaczytuję w jego powieściach tak, że za jednym posiedzeniem muszę doczytać do końca. Patrząc na jego zdjęcie widzę fajnego faceta o ujmującej osobowości. Nie wiem tego, ale takie się odnosi wrażenie patrząc na jego twarz, uśmiechnięte oczy.. Ma niesłychanie ciepłe, dobre oczy. Styl jego pisania potwierdza moje przypuszczenia, że to musi być fajny, ciepły, sympatyczny facet:)