środa, 20 października 2010

Rodos - moje greckie wakacje:)

Słuchając nowej płyty Linkin Park tak sobie wspominam... I wish were there.. Tam było gorąco! cudownie i czułam się zakochana....
Takie nagłe spontaniczne przeniesienie do innej rzeczywistości:)
Bo przecież trzeba łapać życie za ogon i korzystać z okazji, które nam podsuwa na tacy, prawda?;)

Przestałam myśleć, zaczęłam robić.. to co chcę.. co zawsze chciałam:))

Nie żałuję.. Było cudnie! i chcę jeszcze :)















No i greckie koty... koty mnie tam urzekły;)


Ten był cudny, idealnie pozował do zdjęć;)