Tak rozmyślam sobie ostatnio o moim Byłym.
Bo to rok temu było. To wielkie bum. Rozsypane złudzenia.
I ech.. o czym myślisz to przyciągasz tak?
Siedzę sobie na poczcie i kończę list do przyjaciółki i tak on mi przeleciał przez myśl.
Że o ja..rok temu chciałam mieć z nim dziecko i co to by było gdyby się udało i jak dobrze że się nie udało. Zapominam o sprawie kończę list, naklejam znaczek i Bach czuję czyjś wzrok na sobie.
Podnoszę swój i tak chwile patrzymy się na siebie ja i on.. Chwile bo do mnie nie docierało kto to.
To wydeletowanie kogoś działa że szok.
Gdy dotarło do mnie kto to wstałam i opuściłam lokal szumnie zwany Pocztą Polską.
Hormon ucieczki się uaktywnił. Zakręciło mi się w głowie i ucisk w klatce piersiowej miałam.
To obcy człowiek był..
A ja go kiedyś tak kochałam............
środa, 24 marca 2010
piątek, 19 marca 2010
mówisz - masz...
"Uważaj na swoje marzenia - bo mogą się spełnić"
Taa.. mam jakiś swoisty koncert życzeń. O czym pomyślę za chwilę to dostaję.
Dziś wiosna tak jakby przyszła a mój Dobry Humor sobie poszedł.
Tak tak przez faceta..
Banalna jestem wiem;>
Nie miałam znaku od niego od wczoraj wieczór.. /tak wiem jestem uzależniona;>/ a mnie jak ktoś 'odstawia' to łapię schizy.. Rok temu ktoś z kim byłam i było nam 'niby fajnie' nagle zostawił mnie bez słowa. I teraz mam traumę. Ale nieistotne to tutaj jest.
No więc 'kolega' nagle znikł z sieci /zawsze wszędzie był i to mnie wkurzało czasem bo gdzie weszłam on był online - no to zostałam wysłuchana i nagle go nie ma. mówisz masz;D nie chcesz to nie;> W związku z jego 'brakiem' postanowiłam uciec w pracę. Co nie było zbyt łatwym zadaniem.
Myślenie jednak przeszkadza, i to bardzo, zwłaszcza w pracy;)
Nie mogłam się skupić wiec przejrzałam archwium gg i natrafiłam na nasze rozmowy o tym jak kiedyś on mnie chciał wyciagnąć na nocny maraton do kinie a ja nie chciałam. I sobie pomyslałam - ach gdyby tak teraz mnie zaprosił poleciałabym w podskokach..ech.. ale znikł:|
Niepocieszona, smutna i zła oddałam się przyjemnej pogawędce na temat relacji damsko -męskich z kolegą;) i nawet świetnie zaczęłam się bawić.. gdy nagle 'ON napisał na gg i zapytał czy jeszcze mam ochotę na ten horror - ostatnio mu mówiłam że mam;) no i zaprosił mnie na maraton filmowy:))
A więc dziś czeka mnie noc grozy :D
środa, 17 marca 2010
wiosenny plan naprawczy :)
Wszystkie odpowiedzi są we mnie.
Wszystko czego potrzebuję już mam albo właśnie to do mnie idzie.
Wystarczy poprosić, powiedzieć czego się pragnie. To przychodzi.
Nie muszę nigdzie szukać Miłości Akceptacji ja już to mam. W sobie:)
Wszystko czego potrzebuję już mam albo właśnie to do mnie idzie.
Wystarczy poprosić, powiedzieć czego się pragnie. To przychodzi.
Nie muszę nigdzie szukać Miłości Akceptacji ja już to mam. W sobie:)
Chodzi za mną JOGA. Wczoraj wpadła mi w ręce książka joga dla początkujących, chciałam już kupić ale pomyślałam, że przecież mam jedną fajną od mamy i jeszcze jej nie przeczytałam, więc może najpierw za tą się wezmę. Dziś koleżanka na blipie zachwalała jogę.
- "Jesli cwiczysz Joge, po czym w zyciowych sytuacjach nadal reagujesz i czujesz tak samo z lekiem i stresem- nie cwiczysz jogi, ale doswiadczas tylko pozycji."
- ''Pelnie spokoju, zrelaksowania podczas pozycji jogi- przenies do sytuacji, ktora zawsze cie przerasta- tak jak w pozycji jogi- otworz swoje serca i badz soba"
Ta joga to chyba coś dla mnie - tego akurat potrzebuję. Na wyciszenie, okiełznanie emocji, zapanowanie nad huśtawkami.
Taką muzyczkę dostałam na rozpoczęcie swojej przygody z jogą. Dziś zaczynam:)
Poza tym ~wiosenny plan naprawczy~ under construction;)
Taką muzyczkę dostałam na rozpoczęcie swojej przygody z jogą. Dziś zaczynam:)
Poza tym ~wiosenny plan naprawczy~ under construction;)
poniedziałek, 8 marca 2010
and it feel like me on a good day
Uwielbiam takie chwile: my time: gorący kubek herbaty z sokiem malinowym, ja przy biurku współlokatora a tym samym w jego komputerku, a w tle muzyczka którą dostaję od 'kolegi' ;) Above & Beyond press Oceanlab.
Dawno juz tak nie miałam.. Czasu mi na takie bycie sam na sam ze sobą brakło.. ;)
Ciągle cos się działo, byłam w ciągłym ruchu, miałam swoiste ADHD. Non stop full energy i wciaz gdzies mnie gnało. Miałam 'dreszcze niespokojne; ;D
Fajnie, lubię tak. Ale co za dużo to niezdrowo.
Nie ukrywam, że ten 'power' to za sprawą pewnego 'kolegi'. Na którego punkcie powoli zaczynałam mieć 'jobla'. Traciłam dystnas, czas dla siebie, porozumienie z samą sobą.
A tak to ja już niezbyt lubię...
Więc postanowiłam to zmienić;")
Dawno juz tak nie miałam.. Czasu mi na takie bycie sam na sam ze sobą brakło.. ;)
Ciągle cos się działo, byłam w ciągłym ruchu, miałam swoiste ADHD. Non stop full energy i wciaz gdzies mnie gnało. Miałam 'dreszcze niespokojne; ;D
Fajnie, lubię tak. Ale co za dużo to niezdrowo.
Nie ukrywam, że ten 'power' to za sprawą pewnego 'kolegi'. Na którego punkcie powoli zaczynałam mieć 'jobla'. Traciłam dystnas, czas dla siebie, porozumienie z samą sobą.
A tak to ja już niezbyt lubię...
Więc postanowiłam to zmienić;")
Subskrybuj:
Posty (Atom)