Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 maja 2012

leniwa niedziela


Co robicie z książkami, które ciężko Wam się czyta? Mimo wszystko czytacie dalej czy odpuszczacie?
Ja męczę i męczę tą Axelssons i dziś postanowiłam, że sobie odpuszczam. Takie czytanie na siłę zabiera mi całą radość z czytania. A przecież czytanie to przyjemność, a nie obowiązek. Zatem chwilowo porzucam Axelssons, może przyjdzie na nią lepszy czas. Tym bardziej, że niedawno przyszła do mnie paczuszka z Weltbildu i już nie mogę się doczekać aż dorwę się do tych właśnie książek.





Dziś pogoda idealna na lekturę. Słucham sobie chilloutu, piję kawę i zastanawiam się którą by tu wybrać. Mój Stefek też się zastanawia;)



Ale jak widać nad czymś zgoła innym;) Jak się dorwać do czekolady:D Mam królika czekoladoholika;) No cóż.. ma to po mnie:)


Co Wy byście z tych książek wybrali na pierwszy ogień?

czwartek, 23 lutego 2012

dobrze mi :)))


Żeby nie było tak poważnie i smutno jak na moim blogu ostatnio - dziś lekka notka - pisana w pracy;) Tak mam świetną pracę, słucham sobie ulubionej radiowej trójeczki, pracuję gdy mam wenę, przychodzą do mnie ludzie i czasem /tak jak dziś/ mam czas na rzeczy, które lubię;)


W przerwie między kolejną recenzją pochwalę się moją przesyłką od Lucynki, którą dostałam w ramach akcji 'z miłością w tle' organizowanej przez Sabinkę. Gdy tylko otworzyłam paczkę i zobaczyłam książkę "Dziwne losy Jane Eyre" byłam wniebowzięta!:)))
 Bardzo chciałam nie tylko przeczytać, ale i też mieć tę książkę na własność. No i mam:)))
 Tej drugiej też jestem bardzo ciekawa. Słyszałam wiele dobrego o pisaniu pani Agnieszki Linga-Łoniewskiej. No i słodkości - to tygryski lubią bardzo;)

 A raczej kociaki;)) Dziś mam jakąś dziwną wenę na rysowanie kotów. I to gdzie! W pracy :D Oto moje 'dzieła' :


Tak poza tym wszyscy zdrowi;) Jest mi ciągle dobrze ostatnio.Zaczęłam z przyjaciółką chodzić na pilates. Mój organizm domagał się ruchu. W mieszkanku małe zmiany. Małe, a jednak duża różnica.  Mój kochany facet wykończył mi pięknie kuchnie:) Wystarczył sam blat i podwyższony barek, a kuchnia jak nowa. Wcale go o to nie prosiłam, sam wpadł na taki pomysł:) Może jak tam posprzątam to się pochwalę fotami;) Kupiłam ostatnio fajne tulipanki w doniczce i bordowe podkładki w kształcie motylka w Biedronce. Fajne są:) A tulipanki kocham wręcz! Małe rzeczy, a cieszą.
W ogóle wszystko mnie ostatnio cieszy:) Wiosna idzie:)))
Życie jest fajne:)
Na koniec mój Stefek pijący herbatę - przyłapałam go:D