Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Khaled Hosseini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Khaled Hosseini. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 września 2012

Chłopiec z latawcem - Khaled Hosseini


"Dla ciebie - tysiąc razy"
"Chłopiec z latawcem" to kolejna książka, która mnie zachwyciła i wywołała lawinę emocji. Zresztą już czytając "Tysiąc wspaniałych słońc" uznałam Khaleda Hosseini za wspaniałego pisarza, potrafiącego pisać emocjonalnie i poruszająco.
Chłopiec z latawcem opowiada historię przyjaźni dwóch chłopców, z zupełnie przeciwnych światów, których łączy niesamowita więź. Amir to inteligentny, oczytany, wrażliwy chłopiec, który urodził się w bogatej i uprzywilejowanej rodzinie. Hassan zaś, to syn służącego, jego najbliższy towarzysz zabaw i powiernik. Sprytny, sprawny i szczerze oddany. Hassan jest usłużny i wierny jak przysłowiowy psiak. Obaj chłopcy wychowują się bez matek, tylko i wyłącznie w męskim towarzystwie. Matka Amira zmarła przy porodzie, ojciec niechętnie mu o niej opowiada, a wręcz chłopiec odczuwa niechęć ojca do siebie i obwinia siebie, że to przez niego umarła matka. Amir to bardzo wrażliwy chłopiec, od lat zabiega o uznanie ojca i wyczuwa, że nie jest takim synem jakiego by jego ojciec pragnął. Dlatego wygrana w zawodach latawcowych wydaje mu się być doskonałą okazją do zdobycia uznania w oczach ojcach. I owszem, udaje mu się. Jednak zdarzenie to dość dotkliwie zaważy na całym jego późniejszym życiu. Jego przyjaciel Hassan, znalazł się przez to w tarapatach, Amir mógł stanąć po jego stronie, jednakże zwyciężyła jego tchórzliwa natura. Nie pomógł mu, uciekł, a później wyrzuty sumienia nie pozwoliły mu na obcowanie z Hassanem, a wręcz unikał jego towarzystwa.
Wkrótce ich losy całkowicie się rozchodzą. Hassan zostaje niesłusznie oskarżony przez Amira o kradzież. Ojciec Hassana wraz z synem postanawia odejść, mimo iż ojciec Amira nie chce tego, a wręcz rozpacza z tego powodu.
„Każdy grzech to jakaś forma kradzieży [...]. Kto zabija, kradnie czyjeś życie. Kto kłamie, kradnie komuś innemu prawo do prawdy. Kto oszukuje, okrada kogoś z prawa do uczciwego prowadzenia interesów”

Amir zdradził swojego przyjaciela i ma tego pełną świadomość. Ta świadomość nie pozwala mu spokojnie spać, żyć, zdobywać sukcesy, być szczęśliwym. Czuje się tego niegodny. Po latach nadarza się okazja odkupienia. Rahim Chan przyjaciel jego ojca jest umierający, wzywa go do siebie i daje mu do wykonania nietypowe zadanie. Amir zdaje sobie sprawę, że zadanie to jest wyjątkowo niebezpieczne, wymagające odwagi a zarazem dające mu szansę na zrehabilitowanie się


„Trudno myśleć logicznie, gdy w głowie kłębią się demony.”

Tłem całej powieści jest sytuacja w Afganistanie na przestrzeni lat 1975 - 2000. Khaled Hosseini posiada niebywałą plastyczną zdolność przekazania jak wygląda życie w tym kraju. Czytając tę książkę wręcz widziałam te opustoszałe miasta, biedę, nędzę, głód i prześladowania. Dzieci pozbawione nagle rodziców, przebywające w sierocincach cierpiące głód i samotność. Sprzedawane obcym byle zyskać trochę pieniędzy na jedzenie dla pozostałych. Straszne, że takie rzeczy dzieją się ciągle w naszych czasach. Wojna w Afganistanie wciąż trwa, dla nas to jest ot kolejny news w wiadomościach, a dla ludzi którzy tam żyją wręcz niewyobrażalna dla nas tragedia.
Pod wpływem tej powieści otworzyły mi się oczy i serce na ogrom tragedii mającej miejsce w tym kraju. Tyle lat wojny to koszmar, bieda, strach i dzieci pozbawione dzieciństwa.
Tym, którzy nie czytali jeszcze tej książki, polecam bardzo mocno. Książkę czyta się szybko, ma tylko 246 stron. Jest na tyle wciągająca i poruszająca, że po jej przeczytaniu aż żal, że to już koniec. Książki Khaleda Hosseini są poruszające i zasługą na szczególną uwagę.
Jeśli macie ochotę na niebanalną, wciągającą i mądrą powieść z przesłaniem to szczerze polecam tę właśnie książkę!

wtorek, 12 czerwca 2012

Khaled Hosseini - Tysiąc wspaniałych słońc


„Spośród wszelkich trudności, które spotykają człowieka w życiu, nic nie stanowi gorszej kary niż zwykłe czekanie.”
Tą książkę podobnie jak wiele ostatnich książek wypatrzyłam gdzieś na blogach. Zachęcona entuzjastycznymi recenzjami i tym razem się nie zawiodłam. Jestem zachwycona tą lekturą i uważam czas z nią spędzony za bardzo udany.

Bardzo lubię książki, które nie dość że są ciekawie napisane, z wciągającą fabułą to do tego wszystkiego poszerzają horyzonty.
Tłem powieści jest tocząca się wojna w Afganistanie. Główne bohaterki to dwie kobiety, których losy niespodziewanie zostają splecione. Ogrom cierpień, upokorzeń i przeciwności losu jakie obie te kobiety muszą przeżyć jest niewyobrażalny.
Nie do pojęcia jest, że w dzisiejszych czasach gdzieś w świecie kobiety są tak strasznie traktowane. Praktycznie nie mają żadnych praw. Są własnością męża. A kobieta bez męża nic nie znaczy. A co dopiero kobieta z nieślubnym dzieckiem...

To niestety przydarzyło się matce Mariam - jednej z głównych bohaterek. Mariam poznajemy jako małą dziewczynkę, mieszkającą w kolbie na uboczu wsi. Od wczesnych lat dzieciństwa dziewczynka ma poczucie bycia kimś gorszym, jej życie naznaczone jest piętnem bycia bękartem.
Jej matka to sfrustrowana kobieta, obciążająca dziewczynkę winą za swoje zmarnowane życie. MAriam to mądra dziewczynka o wielkim sercu. Bardzo kocha swojego ojca, który odwiedza ją i obsypuje prezentami. Jednak dla dorastającej Mariam to za mało, musi przekonać się dlaczego jej ojciec się jej wstydzi. Pewnego dnia wybiera się do jego domu... Od tego czasu jej świat runął w gruzach. Tak smakują zawiedzione nadzieje i utrata złudzeń.
Od tego momentu życie przynosi jej liczne rozczarowania. Mariam pokornie godzi się z nimi, uznając, że taki już jest los kobiet.
Aż pewnego dnia w jej życiu pojawia się Laila.


Laila jest zupełnie inna. Jej dzieciństwo było sielskie, miała obydwoje kochających i mądrych rodziców, dwóch braci, koleżanki i jednego ważnego przyjaciela. Laila ma zamiar uczyć się, studiować, wszystko wskazuje że będzie kimś znaczącym w życiu. Jednak i jej życie zupełnie się odmieni – na skutek wojny w Afganistanie.

„Każdy płatek śniegu jest westchnieniem pokrzywdzonej gdzieś w świecie kobiety. Te wszystkie westchnienia wznoszą się ku niebu, łączą w chmury, a potem rozpadają na małe fragmenciki, które w ciszy spadają na ludzi w dole. Aby przypomnieć, jak bardzo cierpią takie kobiety jak my. Spokojnie znosimy wszystko co na nas spada.”

Jestem ogromnie poruszona tą książką. Sposób w jaki Hosseini przedstawił los afgańskich kobiet to mistrzostwo jak na mężczyznę i to jeszcze wywodzącego się z takiego kraju. Umiejętnie wczuł się w psychikę kobiety. W jej poczucie oddania mężczyźnie, a jednocześnie kobietę marzącą o lepszym życiu. Żyjącą gdzieś na uboczu, zakrytą burką, ale na boga! myślącą, czującą, mającą swoje cele i marzenia!
Czytając tą książkę bardziej docenimy swoje życie. Mamy wszystko! Wolność, własną wolne, prawo do życia po swojemu. Naprawdę nie mamy powodu do narzekań. Popatrzcie możemy pokazywać twarze, ciało, włosy czesać jak chcemy. Tam kobiety nawet nie mogą malować paznokci bo grozi im za to obcięcie palca! W Afganistanie kobiety co dzień tracą swoje dzieci, synów, mężów. Ich życie z góry naznaczone jest cierpieniem i bólem. Doceńmy to co mamy. Żyjemy w wolnym kraju i w miarę tolerancyjnym społeczeństwie. Mamy możliwość kreowania swojego życia najpiękniej jak umiemy. Bądźmy za to wdzięczne!
Bardzo podobał mi się sposób narracji w tej książce oraz to, że autor co jakiś czas wplatał w swoją opowieść afgańskie słowa. Nadało to powieści egzotyczny klimat. Ich słownictwo jest takie piękne, takie malownicze. Szkoda, że oni talibowie są tak przesiąknięci nienawiścią i tak zaślepieni religią. Nie mam nic przeciwko żadnym religią, ale moim zdaniem wiara w Boga nie upoważnia do traktowania drugiego człowieka jako kogoś drugiej kategorii. Nie mieści mi się w głowie traktowanie kobiet jak rzecz. Cóż za zacofanie i to wszystko w imię religii? Cóż to za religia? Bóg przecież jest miłością i wszyscy jesteśmy równi. Tam jednak człowiek nie zawsze znaczy Człowiek.

Bardzo gorąco polecam Wam tą lekturę! Ciekawa i bardzo poruszająca książka.
A sama rozglądam się za kolejną książką tego autora: "Chłopiec z latawcem"

A w Afganistanie wciąż trwa wojna i co dzień w wielu domach rozgrywają się ludzkie tragedie... Smutne to i straszne zarazem.