Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spełnione_marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spełnione_marzenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 stycznia 2014

Szczęśliwego Nowego Roku :) Postanowienia i podsumowania;_


Nigdy nie robiłam postanowień, podsumowań, ot tylko takie w głowie. Tym razem naszło mnie i chce to uwiecznić. Lubię wracać do siebie sprzed roku, kilku lat i sprawdzać jaka byłam te kilka lat temu :-)
Cieszę sobie, że rok 2013 już sobie odszedł. Wiem, wiem, zmiana daty niewiele zmienia, więcej zależy od naszej silnej woli, ale jakoś tak mi lżej i więcej optymizmu we mnie na ten Nowy 2014 Rok:) Bo jakoś tak czuję, że ten nowy 2014 rok będzie Dobry :) Przynajmniej ze swojej strony zrobię wszystko by taki był.
Generalnie jak tak spojrzeć w kalendarz to 2013 był niezłym rokiem. Było w nim trochę tego co lubię. Spełniłam parę swoich marzeń i tych dużych i mniejszych:)
Podróże
- Spa w Twardym Dole - (spełnione marzenie spa z koleżankami:)
- Amsterdam - marzec (spełnione marzenie zobaczyć ogrody tulipanów:)
- Wrocław, Poznań, Warszawa - maj
- Karpacz - lipiec
- zdobyłam Śnieżkę :)
- Kapadocja - październik 0 tu spełniłam jedno ze swoich marzeń - Lot balonem. Niezapomniane przeżycie!
Koncerty
- Niezapomniane Męskie Granie z Gosią :) W tym roku koniecznie też chcę!
- Koncert Depeche Mode i to gdzie!! W Oslo! Kolejne spełnione marzenie:)
Fitness:)
- przejechałam na rowerze w 2013 - 1035km :) W 2014 moim celem będzie 1600km
- za mną 105 treningów :) Cel na ten rok 120 (tak średnio co 3dzień, uśredniam, bo chcę ćwiczyć co drugi dzień, ale wiadomo że różnie bywa;)
- zaczęłam w końcu dość systematycznie ćwiczyć i tego chcę się trzymać, taka aktywność fizyczna daje powera i pozytywne nastawienie :)

Generalnie moja praca trochę napsuła mi krwi w tym roku. Wiem, że wszystko zależy od mojego nastawienia i w tym roku chcę nad tym popracować. Nad swoim nastawieniem :) A jeśli to nie pomoże, może czas rozejrzeć się za nowym miejscem gdzie będę się dobrze czuć i spełniać?
Nie przejmować się, nie spinać, zająć się sobą, nie rozpraszać się innymi. Każdy żyje w swoim tempie, po swojemu:)
Żyj i pozwól żyć innym - takie moje motto :>

i tu cytat dokładnie z mojej notki rok temu:

Moje główne postanowienie na ten rok to nie napinać się, nie spinać, nie mam zamiaru liczyć przeczytanych książek, filmów, pilnować siebie by odpowiedni czas ćwiczyć dziennie. Nie. Chcę dystansu, na luzie. Wszystko ma samo przychodzić, ma to dawać radość, a nie być obowiązkiem. Mam zamiar pilnować przede wszystkim by życie miało smak. By cieszyło! :)

Do zapamiętania. Życie ma cieszyć:) A za to by cieszyło jesteśmy sami odpowiedzialni :)
I to poniżej, co było to było, trzeba iść dalej :-)


~~~~ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! ~~~~

środa, 18 grudnia 2013

DM - koncert w Oslo 13.12.13 - kolejne spełnione marzenie :-)

Trzeba marzyć:)
Aby mogło się zdarzyć - trzeba marzyć:)

Byłam w Oslo na koncercie mojego ulubionego zespołu!! DEPECHE MODE!!! :D Aaaaaaaaaaa nie wiem jak to opisać:D

Bardzo bardzo BARDZO chciałam iść na ten koncert! Ale na koncert w Wawie w mgnieniu oka rozeszły się bilety. Odpuściłam. Było mi smutno, ale 'no trudno,przecież byłam 2 lata temu na ich koncercie'. Jeszcze przebłysk miałam, że może w Oslo, bo tam pracuje mój R. Ale odpuściłam. Zbyt szybko, jak to ja..
A tu nagle 2dni przed koncertem dostaję newsa!
Mam bilety na koncert! Dostałem w prezencie!


Chyba nie muszę pisać jak się czułam:) W dodatku miejsca mieliśmy dość blisko sceny:)












Mój ukochany Gahan!!! Love <3




Martin:) Pięknie zaśpiewał But not tonight <3


Jeszcze parę moich ukochanych kawałków ku pamięci:)
Policy of Truth - jeszcze mam głowie refren 'never again it's what you swore the time beforeeee!:D
Dave w świetnej formie! :D




i końcówka, ostatnia piosenka.. Ten las rąk, to jak się żegnali achh Cudownie było!!! i taki żal że się tak szybko skończyło!!!






Takie zdarzenia dodają mi niesamowitego kopa! Muszę częściej praktykować wychodzenie na koncerty. Takie jest moje pierwsze postanowienie na Nowy Rok :)

poniedziałek, 11 listopada 2013

To możliwość spełniania marzeń sprawia że życie jest takie fascynujące :-)


Kolejna wyprawa, tym razem Kapadocja. Marzyłam by przelecieć się balonem nad tą niezwykłą krainą i marzenie spełniłam :) Chociaż nie powiem, troszkę mnie ono kosztowało (i to nie tylko finansowo), to warto było!
Niezapomniane wrażenia! A zdjęcia, uwierzcie mi nie oddają całego uroku tego miejsca.

Kapadocja przypomina fantastyczny krajobraz księżycowy pełen intrygujących stożków skał tufowych, w których zostały wykute kościoły skalne oraz pomieszczenia mieszkalne. Twórcą tego krajobrazu jest wulkan, który w wyniku wielokrotnie powtarzających się wybuchów rozrzucał ogromne ilości popiołu tufowego po całej okolicy. Pod wpływem pogody warstwy zostały rozłupane i powstały głębokie wąwozy. Pierwsi osadnicy przybyli w te okolice w VII wieku. Następnie przybyli mnisi, którzy wydrążyli w miękkich skałach kościoły, kaplice, zamki i pustelnie.

By podziwiać takie widoki,musieliśmy wstać przed 5tą! To było dla mnie nie lada wyzwanie, tym bardziej, że przylecieliśmy dzień wcześniej późno w nocy i dopiero o 3ciej nad ranem ulokowali nas w hotelu. Następnego dnia wyjazd z Antalyi do Kapadocji o 9:30 i cały dzień w podróży. PRzebyliśmy około 600km jednego dnia. Ale jak już wspomniałam warto było, z całego tego podekscytowania w ogóle nie czułam się zmęczona. Lot balonem to koszt około 150 EURO.