Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erich Maria Remarque. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erich Maria Remarque. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lutego 2012

Nim nadejdzie lato - Erich Maria Remarque

„(...)odczuwam to, co dla ciebie jest hałasem, jako szloch i krzyk i radosną wrzawę, a co dla ciebie jest codziennością – jako łaskę i prezent."

 Kolejna perełka w mojej bibloteczce. Książka, która moim zdaniem jest swoistą pochwałą życia.  Nawołuje do 'carpe diem', do cieszenia się i celebrowania każdej chwili.

Tak właśnie postępuje Lillian - piękna, młoda kobieta, doświadczona przez życie nazbyt okrutnie jak na tak młody wiek. Dotknęła ją nieuleczalna choroba. Życie spędza w 'sanatorium' w górach, gdzie czuje się jakby w więzieniu. Odgrodzenie od świata pasmem gór, tym bardziej potęguje to wrażenie. Gdy traci nadzieje na wyzdrowienie postanawia się 'uwolnić'.  Poznać smak życia  'na wolności', poza sanatorium w którym była zamknięta tyle lat. Chce po prostu 'pożyć'. Nadarza się ku temu wspaniała okazja. Sanatorium odwiedza kierowca rajdowy -  Clarfayd. Odwiedza on tam przejazdem, swojego przyjaciela. Lilian nie mając nic do stracenia zabiera się z nim w podróż po Europie. Lilian ma pomysł na resztę swych dni. Postanawia cieszyć się życiem, kosztować je, radować się każdą chwilą. Ma bowiem świadomość, że nic z tego co ją spotyka już się nie powtórzy.

Czytanie tej powieści było dla mnie nie lada przyjemnością. Wspaniały język, klimat powojennej Europy, bardzo plastycznie odmalowane postaci. Lilian mnie zauroczyła. Mądra młoda kobieta, która mimo 24lat jest nad wyraz dojrzała, wie co w życiu jest ważne.

Miłość między dwojgiem bohaterów pojawia się jakby mimochodem. Podoba mi się jak autor ją przedstawił. Tak nienachalnie. To nie jest powieść o miłości romantycznej. Lilian boi się więzów, zobowiązań, ona przede wszystkim chce żyć, cieszyć się życiem niczym nieskrępowana. Nie myśli o przyszłości, bo jej po prostu nie ma. Może dzięki tej świadomości potrafi żyć tu i teraz? Tak cieszyć się życiem, chłonąć każdą jego chwile..

To książka o życiu, o odwadze życia, o pogodzeniu się ze śmiercią, o dojrzałości, o tym, jak życie bywa przekorne i niespodziewane...
Zakończenie zaskakujące. Nie zdradzę ale bardzo polecam przeczytać. Remarque jest mistrzem słowa pisanego.

Cała książka usiana przepięknymi cytatami. To była czysta przyjemność dla mnie móc ją przeczytać. Jestem nią zachwycona! Jutro pędzę do bibloteki po kolejną powieść tego pisarza.

„Kto nie oczekuje niczego, nigdy nie będzie rozczarowany.

„Zaakceptować znaczy zrezygnować.”

„Zanim człowiek wyczerpie wszystkie siły bezsensownie nienawidząc czegoś, powinien spróbować, czy nie da się z tym żyć.”


„Nasze nieszczęście polega na tym, że wierzymy, iż mamy prawo do życia. Nie mamy go. Jeśli się to zrozumie, naprawdę zrozumie, wiele gorzkiego miodu nabierze wreszcie słodkiego smaku.”

„Nic nie jest tak złe ani tak dobre jak myślimy. Nic nie jest ostateczne”