Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J.L. Wiśniewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J.L. Wiśniewski. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 marca 2013

Łóżko - J.L. Wiśniewski



„Zakochanie jest mimo wszystko tylko rozjątrzeniem siebie, trudna do opanowania, natarczywie natrętną obsesją zajmującą cały czas i całą przestrzeń”

„Miłość, jeśli w ogóle, pojawia się później”


Te dwa cytaty to jedyny pozytyw jaki udało mi się wyłuskać z tej książki;)
Bardzo zawiodłam się na panu Wiśniewskim. Zresztą, zawiodłam to zbyt duże słowo. Od dawna już nie czytuję jego książek. Jakieś 10 lat temu miałam fazę na twórczość tego pana i obawiam się, że już z niego wyrosłam.
"Łóżko" to zbiór kilku opowiadań o tematyce miłosnej, związków damsko - męskich i emocji z tym związanych.
Czytając te opowiadania miałam wrażenie, że to już było. Miałam swoiste deja vu,aż w końcu wpadłam na to, że ja to już czytałam. Zaczytywałam się w Wiśniewskim kilka dobrych lat temu, wtedy jego proza mnie zachwycała, wręcz wbijała w fotel. A później coś się zmieniło. Dojrzałam? Autor stał się zbyt przewidywalny, a przez to banalny i nudny? Nie wiem.. Samotność w sieci, Los powtórzony, MArtyna, Zespoły napięć - to powieści, które mnie kiedyś oczarowały.. Z czasem jednak, straciłam zainteresowanie Wiśniewskim, po kilku krótkich powiastkach 'pisanych dla pieniędzy'.
"Łóżko" też niestety do takiej prozy należy. Krótkie opowiadania ani nie wzruszają, ani nie powalają, nic nie wnoszą, ot jakbym przeglądała jakieś czasopismo i dla zabicia czasu przeczytała tam jakieś opowiadanko pisane na kolanie.
Wróciłam do prozy Wiśniewskiego po latach, z czystej ciekawości. Czy mnie jeszcze rusza styl pisania J.L.Wiśniwskiego? Czy przeżyję takie rozdarcie emocjonalnie, jak niegdyś czytając "Samotność w sieci"? Niestety nie..
To już nie ta proza co kiedyś. Ten zachwyt, zauroczenie, gdy czuło się słowa tuż pod skórą długo po przeczytaniu książki. Na bieżąco zapisywałam cytaty z "Losu powtórzonego" czy "Samotności w sieci". Tu nie miałam czego zapisywać. Wszystko już znane, oklepane zwroty, zbyt emocjonalne, płaskie wręcz. Kobiety nie są aż tak naiwne i aż tak rozdarte emocjonalnie;> Potrafią obiektywnie spojrzeć na świat, a nie jak panu Wiśniewskiemu się wydaje, oddawać całą siebie w imię miłości, gdzie ta miłość przesłania im realne widzenie świata. Mężczyźni u Wiśniewskiego, też są ciągle tacy sami.. Tajemniczy, do bólu inteligentni, w dodatku emocjonalni i wrażliwi.. To już dla mnie staje się nudne, banalne, schematyczne.. Szukam w literaturze czegoś prawdziwego, co będę czuć pod skórą /To notabene też ulubiony tekst pana Wiśniewskiego, który znajdziecie tu w co najmniej w 2 opowiadaniach;)
Cóż mogę powiedzieć, jeśli ktoś lubi taką literaturę, na wskroś emocjonalną, o bujaniu w obłokach to pewnie znajdzie tu coś dla siebie. Ja nie znalazłam i na długo będę stronić od książek tego pana.