Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joy Fielding. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joy Fielding. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

Strefa szaleństwa - Joy Fielding

Bywa, że im lepiej kogoś poznajesz, tym trudniej ci go lubić. Im mniej wiesz, tym lepiej.

Dotychczas przeczytałam dwie książki tej autorki i mogę powiedzieć, że jest coś co łączy wszystkie trzy. Dokładnie dwie rzeczy. Pierwsze to: Wciągająca, poruszająca fabuła, sprawiająca, że trudno się oderwać od jej książek. Drugie, zaś: Równie szybko jak się czyta jej książki, tak samo szybko się o nich zapomina. Musiałam zerknąć na LC, by przypomnieć sobie zarówno tytuł jak i fabułę dwóch poprzednich książek ;)
Jednak nie uważam czasu spędzonego z tą książką za stracony. Jak już wspomniałam, nie mogłam się od niej oderwać i ciągnęło mnie by do niej wracać. W dodatku jest to jedna z nielicznych książek jaką ostatnio przeczytałam do samego końca;>

Akcja "Strefy Szaleństwa" rozpoczyna się dokładnie w "Strefie Szaleństwa' - jest to knajpa, gdzie często spotyka się dwójka przyjaciół, a dziewczyna jednego z nich pracuje tam jako barmanka. Piękna, 'zrobiona' Kristen, przystojny Jeff - jej chłopak i zawadiacki Tom. Dołącza do nich od niedawna przyrodni brat Jeffa - nielubiany przez obu panów Will. W tle pojawia się piękna kobieta, która samotnie pije granatowe drinki z martini w kącie baru. Kobieta przyciąga wzrok mężczyzn, wydaje się też być smutna, co intryguje towarzystwo naszych bohaterów. Panowie zakładają się o to, kto pierwszy ją poderwie...
I tu miałam ochotę odłożyć lekturę i do niej nie wracać;)
Święta jednak sprawiają, że człowiek ma dużo czasu i nie jest aż tak wymagający. Czytałam więc dalej. I nie żałuję:>
Książka dobrze napisana, wciągająca fabuła. Pisarka wykreowała wyrazistych, aczkolwiek niezbyt skomplikowanych bohaterów. Znajdziemy tu i przemoc w rodzinie,i problem stresu po wojnie w Afganistanie. Koniec dość nierealistyczny, ale zaskakujący. Czytając recenzję tej książki, zauważyłam, że większość czytelników właśnie to zakończenie zauroczyło. Mnie jednak nie. Sprawiło, że cała książka stała się mniej realistyczna i jest tylko zwykłą powiastką na luźne popołudnie.

niedziela, 22 września 2013

Joy Fielding - Pierwszy raz

Moje pierwsze spotkanie z tą autorką i przepadłam. Świetny styl pisania, wciągająca urzekająca historia. Jestem pod wrażeniem kunsztu literackiego autorki. Jednym słowem świetna książka. Nie rozumiem tylko tytułu tej książki. Uważam, że nie ma on nic wspólnego z treścią książki, a wręcz może działać odstręczająco. Może tylko ja nie zauważyłam związku? Jeśli ktoś z Was czytał i rozumie dlaczego taki akurat tytuł to dajcie znać;)
36letnia Mattie kolejny raz przyłapuje męża na zdradzie. Zrozpaczona i zdesperowana kobieta zastanawia się dlaczego nie można jej po prostu pokochać. Jej mąż jest wziętym adwokatem, do tego przystojnym i czarującym mężczyzną. Mają 16letnią córkę, piękny dom, prowadzą dość dostatnie życie. Jednak w tym na pozór pięknym obrazku, żadne z bohaterów nie jest szczęśliwe. Pewnego dnia po kolejnej awanturze Jake postanawia odejść od żony do kochanki. Zdarza się to tuż po tym, gdy jego żona wylądowała w szpitalu, po spowodowaniu wypadku. Wkrótce okazuje się, że to straszna choroba była przyczyną wypadku Mattie. Stwardnienie boczne zanikowe brzmi jak wyrok. Mattie zostaje rok, góra 3lata życia. Kobieta jest przerażona, nie może pogodzić się z faktem, iż jej życie może się wkrótce skończyć. Przecież nic takiego jeszcze nie przeżyła, nie zaznała życia w całej jego pełni. Przede wszystkim nigdy nie czuła się kochana. Ani przez matkę, która ją samotnie wychowywała, ani w małżeństwie, które od samego początku było fikcją z powodu niechcianej ciąży. Zdesperowana kobieta, pod impulsem wykupuje wycieczkę do Paryża, kupuje sobie ładne i drogie stroje, a także wikła się w romans z dobrym znajomym. Jej mąż targany wyrzutami sumienia, postanawia do niej wrócić i opiekować się nią podczas jej ostatnich dni. Co z tego wyniknie? Jak ułożą się ich relacje? Czy w obliczy postępującej choroby Mattie zwiedzi upragniony Paryż? I z kim się tam wybierze? Przeczytajcie sami, nie chcę zdradzać zbyt dużo szczegółów
Książka jest ciepła, napisana przystępnym językiem, wciąga już od pierwszych stron. Idealna na długie jesienne wieczory. Polecam bardzo!