sobota, 27 października 2007

czasami we mnie coś jak rzeka porywa w miejsca których nie chcę znać

Mam takie okrutne przeświadczenie że jestem dla niektórych tylko wówczas gdy jestem im potrzebna. Dziwnym trafem gdy komuś źle, gdy ma doła, gdy chce się wygadać ja jestem..za to gdy mi źle, ja mam doła lub chcę się komuś wygadać.. pustka.. nie ma nikogo.. wszyscy zajęci swoim światami.. Czasem mam wrażenie że ja nie mam swojego świata.. Dlatego tak żyję życiem innym, dlatego tak łatwo mi sie wczuć i przeżywać z nimi wszystko..
Może to moja wina że nie mam nic swojego.. może niepotrzebnie mam pretensję.. przecież co można ze mną 'mojego' przeżywać skoro nie mam nic..
A może mnie w ogóle nie ma??

Jestem sama.. wciąż sama.. ze wszystkimi moimi myslami, przeżyciami, moimi miejscami..
Czasem chciałabym móc znaleźć kogoś takiego jak moi przyjaciele mają we mnie..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz