poniedziałek, 5 października 2009

you can run but you can not hide

"- czas wszystko zmienia

- tak mówią ale to nieprawda, konieczne są czyny, gdy nic się nie robi wszystko zostaje jak było"


Dr.House - s3 odc.12 rozmowa House z pacjentką


Stałam się maniaczką Dr.House. Maniaczką, której mottem życiowym stało się: "Dzień bez House'a dniem straconym" ;) Dzisiejszy odcinek bardzo mi się spodobał, dlatego zostawiam tutaj ślad po nim.

Podobał - bo mowa była o wierze, dylematach czy Bóg istnieje, czy tylko go sobie wymyśliliśmy by znośniej się żyło. O pokojach w których czasem się znajdujemy z innymi ludźmi. Taka parafraza - nasze spotkania z ludźmi to pokój w którym wspólnie przebywamy, czasem przez chwile czasem dłużej.. czasem wracamy, czasem wychodzimy i już nigdy więcej nie wracamy...

Takie jest życie.. spotykamy ludzi w pewnych okresach swojego życia, oni nam towarzyszą, z czasem zaś ludzie znikają a w ich miejsce pojawiają się nowi.

Tak wyraźnie to teraz widzę....


3 komentarze:

  1. Bo to jest mądry film, też go lubię, choć nie mam czasu na oglądanie.
    A że nałóg? A bo to pierwszy? I napewno nie ostatni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam House. I tego cynika o lasce i cały serial, z mnóstwem dialogów, scen czy wydarzeń, które dają mocno do myślenia.

    PS. Cieszę się, że spotkałyśmy się w tym samym 'pokoju', mam nadzieję, że na dłużej :)

    sowablogowa

    OdpowiedzUsuń
  3. i znów Ciebie znalazłam...:-))

    OdpowiedzUsuń