Uwielbiam takie chwile: my time: gorący kubek herbaty z sokiem malinowym, ja przy biurku współlokatora a tym samym w jego komputerku, a w tle muzyczka którą dostaję od 'kolegi' ;) Above & Beyond press Oceanlab.
Dawno juz tak nie miałam.. Czasu mi na takie bycie sam na sam ze sobą brakło.. ;)
Ciągle cos się działo, byłam w ciągłym ruchu, miałam swoiste ADHD. Non stop full energy i wciaz gdzies mnie gnało. Miałam 'dreszcze niespokojne; ;D
Fajnie, lubię tak. Ale co za dużo to niezdrowo.
Nie ukrywam, że ten 'power' to za sprawą pewnego 'kolegi'. Na którego punkcie powoli zaczynałam mieć 'jobla'. Traciłam dystnas, czas dla siebie, porozumienie z samą sobą.
A tak to ja już niezbyt lubię...
Więc postanowiłam to zmienić;")
Ale ta zmiana to taka na lepsze? Mam nadzieję :) a kolega wart chociaż?
OdpowiedzUsuńAaaa... widziałaś "W chmurach"? Masz na liście po lewej... jak Ci się podobał?
OdpowiedzUsuńhm hm "w chmurach" owszem oglądałam ale z kolegą;) więc moja opinia może nie być obiektywna.
OdpowiedzUsuńFilm podobał mi się, ma pare fajnych morałów aczkolwiek "nie porywa". Kolega "porywał" mnie bardziej ;)
Mmmmmmmm :) mnie też film nie porwał :) pisałam...
OdpowiedzUsuńA że kolega bardziej, to jasne dla mnie :P