poniedziałek, 8 marca 2010

and it feel like me on a good day

Uwielbiam takie chwile: my time: gorący kubek herbaty z sokiem malinowym, ja przy biurku współlokatora a tym samym w jego komputerku, a w tle muzyczka którą dostaję od 'kolegi' ;) Above & Beyond press Oceanlab.


Dawno juz tak nie miałam.. Czasu mi na takie bycie sam na sam ze sobą brakło.. ;)
Ciągle cos się działo, byłam w ciągłym ruchu, miałam swoiste ADHD. Non stop full energy i wciaz gdzies mnie gnało. Miałam 'dreszcze niespokojne; ;D
Fajnie, lubię tak. Ale co za dużo to niezdrowo.
Nie ukrywam, że ten 'power' to za sprawą pewnego 'kolegi'. Na którego punkcie powoli zaczynałam mieć 'jobla'. Traciłam dystnas, czas dla siebie, porozumienie z samą sobą.
A tak to ja już niezbyt lubię...
Więc postanowiłam to zmienić;")

4 komentarze:

  1. Ale ta zmiana to taka na lepsze? Mam nadzieję :) a kolega wart chociaż?

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaa... widziałaś "W chmurach"? Masz na liście po lewej... jak Ci się podobał?

    OdpowiedzUsuń
  3. hm hm "w chmurach" owszem oglądałam ale z kolegą;) więc moja opinia może nie być obiektywna.
    Film podobał mi się, ma pare fajnych morałów aczkolwiek "nie porywa". Kolega "porywał" mnie bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmmmmmm :) mnie też film nie porwał :) pisałam...
    A że kolega bardziej, to jasne dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń