czwartek, 27 maja 2010

sama tego chciałaś, pewnie coś był wart...

'zapłacony ciałem kolorowy slajd'

Tak źle mi. Tak przez niego.
Jednak nie lubię przegrywać w grze, którą sama wymyśliłam.
Przegrywam obecnie, sromotnie. I to tak boli, że aż 'włączyło mi się myślenie'
"czy warto?" "po co mi to?" "czy to jest to czego chcę od zycia?"
wieczne zabawki* w kotka i myszkę?
otóż nie.
więc?

jak posłuchać rozsądku?
serce nie sługa
ale ja go nie chcę. nie chcę w mojej głowie.
niech sobie idzie... "
"tęsknota to jest takie zło"

ech.. nastolatka mode on..
KIEDY JA WRESZCIE DOROSNĘ?

*zabawy - miało być - a 'zabawką' to ja się czuję. tak wiem na własne życzenie. do siebie jedynie mogę mieć pretensję.... ech.

2 komentarze:

  1. OJ... przykro mi, że tak wyszło.. jednak w życiu czasem się tak zdarza.... i nie tylko nastolatkom :) ludzie czasem całe życie szukają... zawodzą się lub znajdują... :) trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń