'zapłacony ciałem kolorowy slajd'
Tak źle mi. Tak przez niego.
Jednak nie lubię przegrywać w grze, którą sama wymyśliłam.
Przegrywam obecnie, sromotnie. I to tak boli, że aż 'włączyło mi się myślenie'
"czy warto?" "po co mi to?" "czy to jest to czego chcę od zycia?"
wieczne zabawki* w kotka i myszkę?
otóż nie.
więc?
jak posłuchać rozsądku?
serce nie sługa
ale ja go nie chcę. nie chcę w mojej głowie.
niech sobie idzie... "
"tęsknota to jest takie zło"
ech.. nastolatka mode on..
KIEDY JA WRESZCIE DOROSNĘ?
*zabawy - miało być - a 'zabawką' to ja się czuję. tak wiem na własne życzenie. do siebie jedynie mogę mieć pretensję.... ech.
OJ... przykro mi, że tak wyszło.. jednak w życiu czasem się tak zdarza.... i nie tylko nastolatkom :) ludzie czasem całe życie szukają... zawodzą się lub znajdują... :) trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń