Takie nagłe spontaniczne przeniesienie do innej rzeczywistości:)
Bo przecież trzeba łapać życie za ogon i korzystać z okazji, które nam podsuwa na tacy, prawda?;)
Przestałam myśleć, zaczęłam robić.. to co chcę.. co zawsze chciałam:))
Nie żałuję.. Było cudnie! i chcę jeszcze :)





No i greckie koty... koty mnie tam urzekły;)
Ten był cudny, idealnie pozował do zdjęć;)
...więc w planach Egipt? :-)
OdpowiedzUsuń(bluedress)
Ach, piękne widoki :))
OdpowiedzUsuńI kot naprawdę boski!
Ach, musiało być fajnie ;-)
OdpowiedzUsuńJa na początku października byłam w Turcji, też wspaniały, piękny kraj.
A w przyszłym roku stawiam pewnie na Egipt ;)
Cudny ten kot!
OdpowiedzUsuń(cieszę się że Cię znalazłam po latach, noooo!)
=>arietta: też się cieszę no:) piszę tu już jakiś czas jak widać a dla tych co znają mnie jako magic-butterfly dopiero teraz powoli zaczynam się ujawniać;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
=>zlakolysanka: tez mam w planach Egipt za rok:) albo wcześniej jak się da:))
=> Madzik: noo pięknie tam było.. jak w raju.. tak się czułam i tak sobie wyobrażam raj ;)) ciepło, słońce, błękitne morze, cudny hotel w w nim wylegiwanie się nad basenem, cały dzień czytam a ktoś mi przynosi co chwile kolorowe drinki;) normalnie RAJ:D