środa, 20 października 2010

Rodos - moje greckie wakacje:)

Słuchając nowej płyty Linkin Park tak sobie wspominam... I wish were there.. Tam było gorąco! cudownie i czułam się zakochana....
Takie nagłe spontaniczne przeniesienie do innej rzeczywistości:)
Bo przecież trzeba łapać życie za ogon i korzystać z okazji, które nam podsuwa na tacy, prawda?;)

Przestałam myśleć, zaczęłam robić.. to co chcę.. co zawsze chciałam:))

Nie żałuję.. Było cudnie! i chcę jeszcze :)















No i greckie koty... koty mnie tam urzekły;)


Ten był cudny, idealnie pozował do zdjęć;)

5 komentarzy:

  1. ...więc w planach Egipt? :-)

    (bluedress)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, piękne widoki :))

    I kot naprawdę boski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, musiało być fajnie ;-)
    Ja na początku października byłam w Turcji, też wspaniały, piękny kraj.
    A w przyszłym roku stawiam pewnie na Egipt ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny ten kot!
    (cieszę się że Cię znalazłam po latach, noooo!)

    OdpowiedzUsuń
  5. =>arietta: też się cieszę no:) piszę tu już jakiś czas jak widać a dla tych co znają mnie jako magic-butterfly dopiero teraz powoli zaczynam się ujawniać;)

    Pozdrawiam :)

    =>zlakolysanka: tez mam w planach Egipt za rok:) albo wcześniej jak się da:))

    => Madzik: noo pięknie tam było.. jak w raju.. tak się czułam i tak sobie wyobrażam raj ;)) ciepło, słońce, błękitne morze, cudny hotel w w nim wylegiwanie się nad basenem, cały dzień czytam a ktoś mi przynosi co chwile kolorowe drinki;) normalnie RAJ:D

    OdpowiedzUsuń