niedziela, 13 maja 2012

leniwa niedziela


Co robicie z książkami, które ciężko Wam się czyta? Mimo wszystko czytacie dalej czy odpuszczacie?
Ja męczę i męczę tą Axelssons i dziś postanowiłam, że sobie odpuszczam. Takie czytanie na siłę zabiera mi całą radość z czytania. A przecież czytanie to przyjemność, a nie obowiązek. Zatem chwilowo porzucam Axelssons, może przyjdzie na nią lepszy czas. Tym bardziej, że niedawno przyszła do mnie paczuszka z Weltbildu i już nie mogę się doczekać aż dorwę się do tych właśnie książek.





Dziś pogoda idealna na lekturę. Słucham sobie chilloutu, piję kawę i zastanawiam się którą by tu wybrać. Mój Stefek też się zastanawia;)



Ale jak widać nad czymś zgoła innym;) Jak się dorwać do czekolady:D Mam królika czekoladoholika;) No cóż.. ma to po mnie:)


Co Wy byście z tych książek wybrali na pierwszy ogień?

27 komentarzy:

  1. Zazdroszczę "Potem", chętnie bym przeczytała :)
    Książkę "Kochający na marginesie" mam u siebie, ostatnio upolowałam na wyprzedaży ^.-

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie męcz się, odłóż na inny czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wybrałabym z tych książek "Potem" i ukradła ci królika.:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach " Sekretne życie pszczół", na półce już stoi i czeka. Czekoladoholik jest boski, natomiast o Majgull Axelsson naczytałam się tyle dobrego, że gdy w końcu dorwałam w bibliotece "Kwietniową czarownicę" prawie skakałam z radości, jednak okazało się, że wybrałam zły czas, albo za dużo się spodziewałam, przeczytałam bez większego zainteresowania, uważam że książka jest wartościowa, ale na kolana mnie nie powaliła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam tyle pozytywnych opinii na temat Axelssons, że też jak ją dorwałam w biblotece to prawie skakałam z radości. Ale jak widać to nie jest dla mnie dobry czas na taką lekturę. Choć na pewno książka jest wartościowa i zamierzam do niej wrócić.

      Usuń
  5. JA również zazdroszczę "Potem" :))))
    Jeżeli książką nie jest z wydawnictwa do recenzji to nie męczę się z czytaniem :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo sporadycznie zdarza mi się przerywać książki. Nawet jak ciężko mi się czyta, zazwyczaj staram się dokończyć. Oczywiście nie męczę nie się na siłę, mam jakąś granicę przy której mówię pas i odstawiam książkę na półkę. Jednak staram się dać sobie szansę, na trafną ocenę.
    Chyba wybrałam "Potem" - ostatnio sporo pozytywnych recenzji czytałam, ciekawa jestem tej książki.
    Pozdrowienia (dla Ciebie i królika) :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj.
    Ja na ogół męczę trudno czytające się książki do końca, próbując się w nich mimo wszystko czegoś doszukać. Czasem odkładam na jakiś czas, ale jednak wracam.
    Czytanie zaczęła bym od "Potem".
    Serdecznie pozdrawiam.
    Ps. Królik zachwycający.

    OdpowiedzUsuń
  8. Staram się wszystkie książki kończyć, ale jak coś wybitnie nie pasuje to nie ma sensu. A z Twojego stosu wybrałabym "Potem" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o 'Potem' ale sama okładka przyciąga uwagę. Super królik :D
    Ja staram się poczekać zazwyczaj na rozwój akcji, tylko parę razy zdarzyło mi się przestać czytać książkę, zazwyczaj po prostu wracałam do niej po czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także jestem za "Potem" ;)
    Twój królik jest rozbrajający ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. jak nie daje rady czytać to odpuszczam... czasami wracam i tak w kółko hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny króliczek :) Ja polecam najpierw "Sztukę bycia Ellą"-czy mówiłam już, że uwielbiam ta autorkę?? :) Kusi mnie też "Potem"- pewnie niedugo i ja ja przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłaś:) Ja pochłonęłam już "Kochający na marginesie". I wiesz co do wanny wziełam "Sztuka bycia Elą". Otworzyłam i wchłonęła mnie ta książka:) Świetna jest! I taka trochę o mnie... ;)

      Usuń
  13. Nie lubię się męczyć z książkami, ale zazwyczaj uparcie brnę do końca - później żałuję straconego czasu, ale o wiele bardziej żałowałabym, gdyby ominęło mnie coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja zawsze wierzę, że w końcu książka się rozkręci, tak jak z filmami, męczę do końca bo może akurat coś się zmieni, chociaż... jednej książki nie doczytałam do końca "Pomaluj to na czarno" urwałam 40 stron przed końcem, no tak jakoś mi wyszło, no i jeden film przerwałam w połowie bo nie dałam rady dokończyć, "Spadkobiercy" zasnęłam w połowie i nie miałam odwagi go dokończyć, może kiedyś zmienię zdanie :)

    a co do wyboru, to zaczęłabym od "Potem" bo tak się składa, że mam tę książkę na półce i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja staram się skończyć książkę, nawet jak ciężko to idzie. Po prostu nie lubię odkładać nieprzeczytanej. Na szczęście nie często się zdarza, że jakaś książka mi nie podchodzi. Jestem ciekawa Twojej opinii o "Potem", tytuł znajduję się na mojej liście :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja czasem porzucam książki, jest tyle fantastycznych, że szkoda mi czasu na gnioty. Ale na tę Axelssons akurat mam ochotę, trochę szkoda, że Ci nie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasami lepiej odłożyć książkę na półkę i wrócić do niej za jakiś czas. Może wtedy bardziej przypadnie człowiekowi do gustu. :)
    Sama nie wiem od czego zaczęłabym czytanie, gdybym miała przed sobą te książki. Wszystkie wydają się równie ciekawe. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczny króliczek *.*
    Chętnie bym przeczytała Twoją recenzję książki "Potem" :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja Ci powiem, że generalnie wszystkie książki doczytuję do końca. Czasami muszę którąś na dłuższy czas odłożyć, ale wszystkie prędzej czy później doczytuję. Taką mam zasadę. :) Axsselsons też męczyłam i powiem Ci nie polecam... Moja męczarnia trwała aż do ostatniej strony... :( Czekam na recenzję "Potem". :) Stefek jest niezły! Już myślałam, że to tylko mój pies może wpierdzielać słodycze bez opamiętania... :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech to mnie nie zachęciłaś do Axellsons;) Ja zrobię jeszcze podejście nr2. Ale jak nie to nie, nie mam zamiaru się męczyć.
      No widzisz, królik tez wiedzą co dobre:D Stefek od kiedy przypadkiem poznał smak czekolady to pewnie sobie myślał "Ludzie jedzą takie dobre rzeczy za jaką karę ja mam jeść karmę" :D
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Ja staram się doczytywać wszystkie książki, nie lubię tych niedokończonych.

    OdpowiedzUsuń
  21. zapraszam do mnie na bloga, zostałaś "oTAGowana" :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem za "Potem" i "Elą". Reszty nie znam:)
    U mnie jest raczej tak, że staram się dokończyć każdą książkę. Jeśli jednak zaczynam męczyć się coraz bardziej, czasem odpuszczam. Przyznaję, że nigdy do końca nie przeczytałam "Iliady" w szkole. Ale wyznanie co? :):):)
    Twój królik jest dla mnie numerem jeden. On poważnie tak lubi czekoladę? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak on jest szalony za czekoladą. Podejrzewam, że czekolada uzależnia;> Mam na to dowód. Królika:d
      Też nigdy nie doczytałam Iliady;)

      Usuń
  23. Wow! Same kuszące i ciekawe książki:). Zazdroszczę!!

    OdpowiedzUsuń