czwartek, 1 lipca 2010

Wszystko to co dobre...

Znów nawiedził mnie potwór. Potwór o imieniu 'bezsensu'.
Czuję jak czas przecieka mi przez palce. Czuję, że marnuję czas i swój potencjał, że nie wnoszę nic do życia swojego ani innych, że bezsensu sobie żyję ot tak dzień za dniem... Że nic nie umiem, nie potrafię, nie realizuję swoich pomysłów, stoję w miejscu i non stop kręcę się za własnym ogonem..

Ludzie tworzą takie fajne rzeczy, żyją, zwiedzają, poznają nowe miejsca i siebie nawzajem a ja się boję. Wciąż się boję... 'strach przed lataniem i głód doświadczeń'
Kiedy ja wreszcie rozwinę skrzydła??? Zacznę latać, wzbiję się do góry i poczuję że żyję? Że żyję naprawdę?

Trafiłam dziś na cudnego bloga o robieniu życiowego remanentu. Jest idealny pod każdym względem. Podoba mi się każda myśl tam. Sposób prowadzenia, zdjęcia, opis autorki, tak bardzo że gdy weszłam na niego i chwilkę posiedziałam jęknęłam "ach dlaczego ja tak nie potrafię?"
Właśnie tak bym chciała móc umieć pisać, tak sobie poukładać.. nawet foto było tam jedno takie 'moje'. Tyle mam pomysłów, tyle rzeczy bym chciała robić.. a nade wszystko jest we mnie silna potrzeba 'poukładania' sobie swojego świata, po swojemu.. tak by mi się podobało...

"Od dzisiaj właśnie tego chcę: wolniejszego tempa, więcej skupienia i uczucia doskonałego szczęścia, które można znaleźć w chwilach, kiedy wracam do siebie." (Linda Weltner)

Chcę być pewniejszą siebie kobietą, poukladaną, zadowoloną z życia..;)
"czyli ta, która wie, kim jest, czego chce i na co ja stać, umie mądrze czekać, wybaczać, wracać - również do siebie..."
(Dorota Koman na skrzydełku "Powrotów nad rozlewiskiem")


@w tle płytka Zero 7 - "When it falls" od Kogoś kiedyś bardzo ważnego, Kogoś kto odegrał ważną rolę wmoim życiu i wniósł do niego coś pięknego i cennego. Za co będę mu zawsze wdzięczna, mimo iż już go nie ma w moim życiu..

@cytaty zaczerpnięte z bloga którym się tak zachwyciłam..

7 komentarzy:

  1. ciężko komentować w tym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. siła jest w nas, siła żeby zrobić krok do przodu, pozbądź się tego co Cie blokuje... wyobraź sobie cytrynę dużą, soczystą, pachnącą - co czujesz? ślina napływa do Twoich ust...cytryny nie ma, jest tylko wyobrażenie o niej, a w ustach czujesz ślinę...potęga umysłu :-) - to moje ćwiczenie z terapii... wystarczy uwierzyć w siłę swoich myśli, pozbyć się blokujących demonów, wszystko to, co dobre jest w nas...

    OdpowiedzUsuń
  3. :) jesteśmy młode! Wszystko przed nami :) cała pewność, poznanie świata, nowe odczucia, nowe doświadczenia :)

    A adres tego bloga podałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego by nie zacząć już od teraz? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Karolina - może i ciężko na początku ale widzę, że dajesz radę;)
    i tak wiem że siła jest w nas i nie wolno poddawać się negatywnym myślą i że trzeba wciąż próbować i próbować od nowa aż do skutku.. znam ten eksperyment z cytryną.. niesamowite to jest.. równie dobrze można wyobrazić sobie jakbyśmy się czuli gdybyś mieli to czego chcemy za czym tęsknimy. podobno to prawo przyciągania.. podobno działa.. nawet nie podobno, wiem z autopsji że na pewno:) zatem I Try :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moze wlasnie ta rodzaca sie swiadomosc, bicie sie z myslami...to poczatek duzych zmian?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mysle, ze kazdy ma poczucie, iz nei robi ''wystarczajaco" by zyc pelnia siebie. Tylko rozne sa okolicznosc, kazdy ma inne zycie i patrzy przez pryzmat swojej codziennosci..Moze te poczucie nie wykorzystania swoich mozliwosci do konca jest czescia calego zycia? kto wie..

    OdpowiedzUsuń