poniedziałek, 30 maja 2011

"Nie ma powodu by płakać"..

Zachwycona pisaniem Małgosi sięgnęłam po kolejną jej książkę. Tym razem się rozczarowałam. Nie ma o czym pisać w sumie. Niby 200stron ale cała książka to tak jakby przydługi wstęp. Czytałam i czytałam czekając na jakiś morał, jakiś głębszy sens. A tu nic.. Książka to zapis studenckiego życia kilku dziewczyn które są wpółlokatorkami. Pisana jak 'z pamiętnika licealistki'. Imprezy, zajęcia na ASP, jakieś niby miłostki. Coś niby się czai między wierszami, ale nie do końca wiadomo co. Dopiero na dosłownie ostatnich stronach autorka ujawnia przed nami 'wielką tajemnice'. Jak dla mnie nie powalającą na kolana;> Nie podobała mi się. Nic z tej książki dla siebie nie wyniosłam. Jedynie co mi się w niej podobało to imię bohatera całego zamieszania;> Jakiś taki niedosyt mi po niej pozostał...


Mam ostatnio "ludziowstręt".
Tak jakby mi ktoś nagle bez ostrzeżenia zdjął różowe okulary i widzę świat takim jakim jest. To co widzę, nie podoba mi się. Ludzie mnie tak rozczarowują...
Weekend spędziłam z sis, ale też wróciłam jakaś markotna. Nie będę się wdawać w szczegóły, bo to nie o to chodzi. Powiem tylko, że z rodziną czasem najlepiej to tylko na zdjęciu się wychodzi..
Po nie miałam ochoty na żadne spotkania. P. był tak blisko i chciał mnie wyciągnąć na spacer ja się wymigałam. Nawet Ex z którym kiedyś byłam 5lat nagle chciał mnie odwiedzić. /Tylko 'po co?/ ja się pytam/ Bez sensu to wszystko;>
Wiem, taka zblazowana ostatnio jestem. Samą mnie to razi i uwiera.
Chyba mam taki czas, że najlepiej dla mnie to pobyć samej ze sobą. Zabunkrować się, oddzielić się od świata, czytać, pochłaniać książkę za książką, oglądać filmy. Just to be good to yourself.
Bo przecież nie ma powodu by płakać..

;-)
To minie. Wszystko mija.
Jogę od dziś zaczynam i muszę wreszcie kupić ten rower! Już 2miesiace się na niego zamierzam:>

4 komentarze:

  1. rower świetny! podobny do mojego, ale ja miałam pomarańczowy, ale już go nie mam... przez rodzinę, z którą 'dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu' i to nie zawsze...

    ps.tez się stęskniłam!!! i czytam 'Sto lat samotności'

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadal nie mam ankiety, proszę o przesłanie, jeśli nadal chcesz wziąć udział w wymianie.
    Pozdrawiam,
    Sabina

    OdpowiedzUsuń
  3. :) myślę, że takie okresy to my mamy regularnie co jakiś czas... i wtedy rzeczywiście zrobić sobie dobrze :)jogę polecam gorąco ;) ćwiczę od niedawna... parę miesięcy... ale to wspaniała sprawa... ;)

    P.S. Karolino :) jesteśmy imienniczkami ;D dziękuję za słowa wspierające mnie w wypieraniu głosu mojego Rozumu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętaj. Rower to taki wynalazek, który pozwala na ucieczkę od rzeczywistości, od problemów. W zamian daje coś pięknego a mianowicie kontakt z naturą, powietrzem..z samym sobą.

    OdpowiedzUsuń