Bardzo mi tego brakuje..
Słońca..
Lata..
Beztroskiego lenistwa..
Szumu morza...
"Trzeba żyć tak, żeby móc odróżnić dzień od dnia..."
Trafiłam ostatnio przypadkiem na lekką, fajną książeczkę. Taka typowa wakacyjna lektura.
"Księga motyli" - Dody Około - Kułak. Ci co mnie znają, będą wiedzieć dlaczego akurat okładka i tytuł tej książki zwróciły moją uwagę;) Bohaterką książki jest Monika, którą samotnie wychowywał ojciec. Matka Moniki odeszła od nich gdy dziewczynka miała 5lat. Motywy odejścia matki nie są dziewczynie znane. Nigdy z ojcem na ten temat nie rozmawiała. To był temat tabu. Po śmierci ojca w jego rzeczach odnajduje list do matki. List ten popchnął ją do poszukiwań odpowiedzi na to co się stało z jej matką. Postanawia rozwikłać rodzinną tajemnice i udaje jej się to.
Książka bardzo wciągająca, przeczytałam jednym tchem.
Rozwiązanie do samego końca nie jest oczywiste, i to właśnie mi się w niej podobało. Zaskoczyła mnie.
Polecam.
Witam, jakoś trafiłam na Twojego bloga. I chyba zostanę. Też czasami powtarzam sobie, że jestem dużą dziewczynką :) A latem tego rocznym jestem rozczarowana głęboko.
OdpowiedzUsuń