Kolejna powieść Joyce Carol Oates, którą przeczytałam jednym tchem.
Główny bohater książki Matt McBride to dobrze sytuowany młody mężczyzna. Ma dobrą pracę, piękną żonę, dwóch udanych synów. Wiedzie mu się świetnie, jednakże już od pierwszych stron książki wydaje się, iż czegoś mu brakuje, że czuje się trochę stłamszony w tym wyidealizowanym świecie jaki sam sobie stworzył.
Jego pasją jest fotografia. Swoje prace publikuje pod pseudonimem "Puszczyk".
Pewnego styczniowego dnia jego poukładane życie nagle się zmienia. Do jego biura wtarga policja. Matt zostaje przesłuchany w charakterze podejrzanego w sprawie śledztwa dotyczącego zaginięcia miejscowej artystki Duanny.
Okazuje się, że Duanna była zafascynowana Puszczykiem, opisywała ich rzekome spotkania w swym sekretnym dzienniku.
Matt zamiast starać oczyścić się z zarzutów zaczyna działać tak jakby zupełnie o to nie dbał. Jest zafascynowany Zaginioną. Staje się ona wręcz jego obsesją. Pod wpływem jej zaginięcia odżywają w nim wspomnienia zdarzenia, które miało miejsce ponad 20 lat temu. Zginęła wówczas i została brutalnie zamordowana jego koleżanka z liceum Marcy Macey. Zdarzenie to wywarło duży wpływ na 15letniego wówczas Matta..
Czytając tą powieść cały czas obawiałam się o głównego bohatera. Dlaczego nie dba o swoje tak ułożone życie? Dlaczego tak bardzo emocjonalnie zaangażował się w sprawę? Dlaczego zaniedbuje żonę, dzieci, pracę? Dlaczego wreszcie wystawia się na tak ogromne niebezpieczeństwo? Sam starając się odnaleźć zabójce Duanny Zwolle? Bałam się, a jednocześnie irytowałam jego zmierzaniem jak ćma do ognia..
Polubiłam tego bohatera. Bowiem Matt poszukuje. Zostawia za sobą całe swoje życie, które go uwiera, do którego jego zdaniem nie pasuje. Poświęca prace, rodzinę, niby udane małżeństwo, to wszystko po to by w końcu odnaleźć siebie. Podąża za swoją pasją, za swoim żywiołem. Prawdziwe życie to nie dobrze płatna praca, super auto, pięknie urządzony dom.. Prawdziwe życie jest tam gdzie nasza pasja.
Piękna książka.
Jedna z moich ulubionych Oates.
I zapewne nie ostatnia...
wiesz, że uwielbiam Oates :)
OdpowiedzUsuńTo jedyna książka tej autorki, jaką czytałam ale bardzo mi się podobała.
OdpowiedzUsuń