Oglądam 'Ps. I love you'.
I wzruszam się.
Ciągle mam Go w głowie. Przecież wiedziałam, ze tak będzie, że znów wszystko wróci..
Takie igranie z ogniem..
a mimo to..
nie żałuję..
Dochodzę do dziwnych wniosków.. ale nie.. jeszcze nie..
Idę przespać to..
a, co to za film?
OdpowiedzUsuńFilm, piosenka, czy nawet jakaś dróżka... Zapach. Jak wszystko odświeża wspomnienia...
OdpowiedzUsuńJeszcze nie sięgnęłam ani po książkę, ani po film, ale chyba będzie trzeba:)
OdpowiedzUsuń