poniedziałek, 12 grudnia 2011

Dom Sióstr - Charllote Link

"Czas ucieka w zastraszającym tempie kiedy czeka się na cud".

Ależ mnie urzekła ta książka!
Niesamowicie klimatyczna i wciągająca historia.
Rozpoczyna się niewinnie..
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia - małżeństwo: Ralph i Barbara – para prawników koło 40tki- postanawia spędzić parę chwil tylko we dwoje. Aby ratować relacje małżeńskie, które od jakiegoś już czasu szwankują wyjeżdżają do położonego na uboczu domu w Yorkshire. Wynajmują go od niejakiej Laury – staruszki po 70tce, która na czas ich pobytu udaje się do siostry. Zostają sami w starej wiejskiej posiadłości. Jak się później okazuje zwanej przez okolicznych mieszkańców – Dom sióstr. Na dalszych stronach książki dowiemy się skąd się wzięła ta nazwa. Następnego dnia rano rozszalała się śnieżyca, która dosłownie odcina ich od reszty świata. Linia telefoniczna zostaje przerwana, prąd odcięty, co za tym idzie nie ma ogrzewania, na domiar złego nie posiadają żadnych zapasów żywności.
W tym momencie książki myślałam, że na tle takiej scenerii zostaną ukazane próby dotarcia do siebie pary małżeńskiej. Jednak nie.. Zostałam nieźle zaskoczona.
Szukając drewna na opał Barbara odnajduje stary rękopis, który wciąga ją bez reszty. Od tej chwili zmagania małżeństwa z zaistniałą sytuacją są przeplatane historią Frances Gray – właścicielki domu, który wynajmuje małżeństwo. Frances żyła w pierwszej połowie XX wieku. To barwna, nietuzinkowa postać. A historia jej życia oraz jej rodziny jest niesamowita i niebanalna jak na dzisiejsze czasy. Dzięki niej książka nabrała tempa. Pochłaniałam tą ją gdzie tylko dałam radę, w pracy, w domu, nie mogłam się od niej oderwać. Ciągle żyłam tą historią. Życie Frances było niebywale ciekawe. Jako młoda dziewczyna odrzuca oświadczyny, opuszcza dom rodzinny i wyjeżdża do Londynu. Tam przyłącza się do ruchu sufrażystek, walcząc o prawa kobiet, nawiązuje przyjaźnie, trafia do więzienia, walczy o przetrwanie w obydwu wojnach. Czyta się to z zapartym tchem. Koniec historii Frances zawiera w sobie rodzinną tajemnice. Również losy Ralpha i Barbary zaskakująco się potoczą…
Książka jest niebywale zajmująca i wciągająca. Jedna z lepszych jakie przeczytałam w tym roku. Jest to moje pierwsze spotkanie z Charlotte Link – niemiecką pisarką. Ta kobieta ma świetny styl pisania, umiejętność zaciekawienia czytelnika już od pierwszych stron książki. Te jej klimatyczne opisy domu, posiadłości, śniegu.. czułam się dosłownie jakbym tam była. Już z niecierpliwością poluję na kolejną książkę tej pisarki.
Świetna książka. Bardzo polecam!

13 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że czytając jedynie twą recenzje już zaciekawiła mnie historia ,,Domu Sióstr'' i mam ochotę poznać ją bliżej. Na dodatek akcja dzieję się w okresie świątecznym, więc nawet tematycznie idealnie pasuje ta książka na zimowe wieczory, dlatego chętnie się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam jak na LC pojawiła się recenzja tej książki, już wtedy stwierdziłam, że jest to coś w sam raz dla mnie. Zimowy klimat działa wybitnie na moje zmysły, a jeśli do tego czai się tajemnice to już wpadłam po uszy. Zaklepie sobie tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę mam w swojej biblioteczce i po takiej recenzji nie mogę się doczekać, kiedy znajdę chwilkę aby ją przeczytać:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię tę autorkę, ale "Domu sióstr" jeszcze nie miałam okazji przeczytać, chociaż książka czeka na półce. Muszę się za nią zabrać jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cyrysia - Cieszę się, że zdołałam Cię zaciekawić. Naprawdę bardzo polecam. Moim zdaniem to idealna książka na długie, grudniowe wieczory.

    Natula - zimowe klimaty, tajemnica rodzinna, myślę że Ci się spodoba. Mnie urzekła ta książka:)

    Kasandra - Polecam bardzo! Ja już się czaję na następną książkę Charlloty Link

    Dosiak - ciekawa jestem co czytałaś Charlloty Link. Mi się bardzo podoba jej styl pisania. Dziś wybieram się na polowanie następnej książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja recenzja mnie bardzo zainteresowała, zwłaszcza, że już od dłuższego czasu stoi właśnie tak książka sobie spokojnie w moim ulubionym antykwariacie za 20zł. Ostatnimi czasy moje zakupy książkowe się ograniczają tylko do antykwariatu i jak już tam jestem to wyszukuje tańsze książki. I czasem mi się udaje zmieścić z trzema w 25złotych. Dlatego też książkę za 20zł za sztukę jedną odkładam. Jednak za każdym razem się z nią witam. Teraz już wiem, że jak tylko wpadnie mi wolne 20zł pójdę i ją w końcu ze sobą zabiorę! Chociaż znając moje szczęście, to wtedy jej już nie będzie. Tak jest zawsze!:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Dom sióstr" intryguje mnie od dawna. ZImowa sceneria, odcięcie od swiata, rodzinna tajemnica, małżenski konflikt to musi być ciekawa lektura. Mam w planach zakupowo- czytelniczych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Papryczka - Kup póki jest. 20zł to bardzo mało za książkę Charlloty Link:) Cieszę się, że zdołałam Cię zainteresować tą książką. Myślę, że się nie rozczarujesz:)

    Aneta - polecam! Książka idealna na ten czas:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kto by się spodziewał? :) Ta książka raczej nie przyciągnęła mojej uwagi, gdy słyszałam o niej po raz pierwszy, a tu proszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy zobaczyłam okładkę i przeczytałam opis o razu kupiłam:D Teraz ona grzecznie czeka na przeczytanie...

    OdpowiedzUsuń
  11. O książce już kiedyś słyszałam, także jak najbardziej jestem nią zainteresowana. Również dodaję cię do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dom sióstr przeczytałam zupełnie niedawno i też zrobił na mnie duże wrażenie, to było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale wiem już że na pewno nie ostatnie :)

    OdpowiedzUsuń