poniedziałek, 20 lutego 2012

W ciemności - film Agnieszki Holland


Zaraz po wyjściu z kina w głowie miałam myśl, że muszę koniecznie przeczytać książkę Krystyny Chiger - "Dziewczynka w zielonym sweterku".
 Film zrealizowany jest na podstawie wspomnień  autorki tej książki. 8-mioletnia wówczas Krysia spędziła 14 miesięcy w kanale wraz ze swoją rodziną i kilkoma jeszcze Żydami. Dzięki temu cudem uniknęła śmierci, która stała się udziałem większości Żydów z lwowskiego getta. Przeżyły wówczas tylko 3 pełne rodziny z 400 Żydów, którzy żyli we Lwowie..
Jak się tam znaleźli? Ojciec Krysi - Ignacy Chigert był człowiekiem wykształconym i dość majętnym. Posiadał własny dobrze prosperujący sklep. Nade wszystko kochał swoją rodzinę.  Krysia miała swoją nianię, miała zapewnione beztroskie, sielskie dzieciństwo. Wszystko zmieniło się 1 września 1939 roku, gdy Niemcy zaczęli bombardować Lwów. Chigert postarał się o schowki w piwnicy w których od czasu do czasu ukrywał swoją rodzinę. Jednak podczas bombardowań musieli zostawić wszystko i zejść do kanałów...
Pomagał im tam Leopold Socha zwany przez rodzinę i znajomoych Poldkiem /świetna rola Roberta Więckiewicza/. Poldek to drobny złodziejaszek, typowy cwany 'Polaczek'. Pomaganie Żydom  i ukrywanie ich w kanałach, które znał jak własną kieszeń było dla niego początkowo dobrą okazją do zarobku. Z czasem jednak rodzi się między nim, a ukrywanymi Żydami osobliwa więź. Pieniądze się kończą, a Poldek nadal im pomaga, narażając życie swoje i swojej rodziny.

Nadal nie mieści mi się w głowie jak ludzie mogli ludziom robić takie rzeczy. Nadal uważam, że takie filmy są potrzebne.  Ten film nie był tak brutalny jak "Róża" - jednak było w nim parę scen chwytających za serce. Zaszkliły mi się oczy, gdy Poldek znajduje swojego przyjaciela też złodziejaszka - powieszonego z kilkoma innymi i wystawionego na widok publiczny w centrum miasta. Ujęła mnie scena gdy zostawia rodzinę pod kościołem na przyjęciu komunijnym własnej córki, bo padał deszcz i obawiał się o życie 'swoich żydków' pozostawionych w kanale. Przepiękna scena w której mała Krysia, pogrążyła się w apatii, leżała i nie reagowała na żadne próby zabawienia jej - a Poldek wziął ją na ręce i pokazał jej przez chwilę świat na zewnątrz spod przykrywy kanału..
Tańczy z nią, śpiewa, rozbawia ją. Tutaj widzimy jak wielka przemiana w nim zaszła. Jaki wpływ miała na niego wojna. Okrucieństwo wojny. Zmienił się. Nie był już tym samym drobnym cwaniaczkiem, gotowym za pieniądze zrobić wszystko. Mógł wskazać miejsce gdzie znajdują się Żydzi, dostałby za to sowitą nagrodę. Nie zrobił tego? Dlaczego? Dlaczego i skąd nagle obudziły się  w nim ludzkie uczucia? 

Film wstrząsający, naturalistyczne sceny, świetne zdjęcia. Życie ludzi ukazane w kanale w sposób tak bardzo realistyczny, wszechobecne szczury, spali jedno obok drugiego, sex tuż przy innych ludziach, kobieta, która rodzi dziecko w kanale na oczach przerażonych dzieci, uciszanie noworodka, bo przecież znajdowali się tuż pod kościołem, ktoś z zewnątrz mógł ich usłyszeć. To wszystko pozostanie we mnie na długo. No i końcowa scena.. gdy wreszcie zostają uwolnieni, wychodzą z ciemności.. Jasność, kolory oszałamiają ich tak, że aż kręci się im w głowie. W tym momencie obraz stał się bardzo kolorowy, na zewnątrz panowała wiosna, zieleń aż bije po oczach, kontrastując z szarym ciemnym kanałem. Wszystkie postaci świetnie dobrane. Podobała mi się gra wszystkich aktorów. Idealna kreacja aktorska Roberta Więckiewicza w roli Leopolda Sochy i pani Kingi Preis, jako jego żony, było strzałem w dziesiątkę. Dziewczynka, która zagrała Krysię - śliczna, rezolutna, świetnie zagrała. Nie zapomnę tego filmu długo. Polecam!

21 komentarzy:

  1. Takie filmy rzeczywiście są bardzo potrzebne i powinny powstawać. Chciałabym go obejrzeć, ale najpierw mam w planach książkę, o której wspomniałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już dużo słyszałam o filmie i mam zamiar go obejrzeć, tak samo planuje przeczytać książkę w najbliższym czasie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam i jestem tego zdania co ty :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Po twojej recenzji po prostu muszę obejrzeć ten film. Jedynie co mnie martwi to czy poradzę sobie z odbiorem tak drastycznie prawdziwych scen, czy będę w stanie wyjść z sali kinowej o własnych siłach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że poradzisz sobie z odbiorem tego filmu. Nie ma tu aż tak drastycznych scen jak w np "Róży". Nie pokazuje całego okrucieństwa wojny. "W ciemności" łapie z kolei za emocje. Ale nie wychodzi się z kina 'sponiewieranym emocjonalnie' ;)

      Usuń
  5. Nie wiem, czy ten film jest dla mnie odpowiedni. Wiele już o nim słyszałam - recenzje, ciekawostki w telewizji - ale raczej nie kręci mnie ta tematyka, raczej wolę się skupić na czymś lekkim :)

    Pozdrawiam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Cię nie kręci to nie jest dla Ciebie:) Nie ma co się zmuszać do czegoś co nas nie interesuje;)

      Usuń
  6. Bardzo mnie ten film intryguje. Widziałam jego zwiastun w telewizji i czytałam wiele recenzji i każdy wyraża się niezwykle pochlebnie o tej produkcji, więc muszę i ja ją wreszcie poznać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka za mną, więc teraz muszę zabrać się za film. Koniecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi ciekawie, ale mi zdecydowanie wystarczy 'Pianista' i 'Lista Shindlera'...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy musi lubować się w takich klimatach. Film jest ciężki, naładowany emocjami. Nie dla każdego.

      Usuń
  9. po takiej recenzji to aż chce się biec do kina

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja klasa była kilka tyg. temu na tym filmie. Ja nie byłam, a powód jest prosty - nie wzrusza mnie szczerze mówiąc historia Żydów. Wychodzi mi już nosem, jak nie uszami. Ciągle wałkowany jest temat biednych, pokrzywdzonych przez złych Polaków, Rosjan, Niemców Żydków. Szkoda tylko, że rzadko wspomina się o tym, że nie każdy Niemiec był skur****, nie każdy Polak był walecznym pijakiem i nie każdy Żyd był poszkodowany czy gnębiony. Czasem mieli nawet lepiej niż inni.
    Jeżeli chodzi o sam film, to słyszałam różne opinie, jednak zarówno moi znajomi, jak i nauczyciele nie byli nim zachwyceni. Liczyli na coś naprawdę wartego Oskara, a "W ciemności" okazał się jedynie dobrą produkcją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym filmie Żydzi nie są przedstawieni jako biedni i pokrzywdzeni przez Polaków. Rodzina, która tu jest przedstawiona jest dość majętna, ich dzieci miały wszystko, oni sami mieli dobrze prosperujący sklep i byli szanowani i podziwiani przez najbliższe otoczenie. Wojna im wszystko zabiera.
      A co do samego filmu to nie sądzę by dostał oscara;) Czegoś mu brakowało i faktycznie trochę podchodzi pod hollywoodzkie produkcje. Co nie zmienia faktu, że ogląda się go dobrze, historia wciąga, emocje ukazane są bardzo realistycznie, łza się w oku kręci;) Ale nie wszyscy muszą lubić i chcieć oglądać takie filmy.

      Usuń
  11. Ja chcę obejrzeć ten film strasznie :) Cieszę się, że tak ciepło o nim piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to ciepły film wbrew pozorom:) Kończy się bardzo ciepło, pozytywnie i barwnie.

      Usuń
  12. ;) a ja znowu mogę napisać tylko, że nie oglądam naszych polskich filmów...

    Dziękuję Ci za miłe słowa u mnie :)

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Następnym razem coś zagranicznego obejrzę specjalnie dla Ciebie Mała Mi ;) "Spadkobierców" widziałaś?

      Usuń
    2. Poproszę o "Spadkobierców", książka zrobiła na mnie wrażenie i jestem mocno ciekawa jej ekranizacji :).

      Usuń
  13. Marzę o przeczytaniu książki, tym bardziej, że kiedyś czytałam wywiad z Panią Krystyną i zrobił on na mnie ogromne, szokujące wrażenie. Na film nie ciągnęło mnie szczególnie mocno, jakoś nie przepadam Hollad, ale może to mój błąd.

    OdpowiedzUsuń