To kolejna powieść poszerzająca horyzonty. Tłem jej jest wojna tocząca się w Hiszpanii, oraz świat w przededniu II wojny światowej. Nigdy szczególnie nie interesowałam się historią Hiszpanii, a dzięki tej książce poznałam parę faktów z losów tego kraju. Nie przepadam za wątkami politycznymi, czy też historycznymi w literaturze, ale tutaj zupełnie mi to nie przeszkadzało. Czytało się to z ciekawością jak powieść sensacyjną. Tym bardziej zaskoczył mnie fakt, iż gro bohaterów z tej książki to autentyczne postacie. Np. Juan Luis Beighbeder, który dość często przewija się na kartach tej powieści. Najpierw pełni ważną funkcję najwyższego komisarza w Maroku, później był Ministrem Spraw Zagranicznych w Hiszpanii. Jego kochanka: Rosalinda Fox to barwna i ciekawa bohaterka, a też nie jest postacią fikcyjną! Maria Duenas podparła się bogatą bibliografią. Widać tu wielkie zaangażowanie w pisanie książki opartej na faktach popartych wiarygodnymi źródłami.
Sirę - główną bohaterkę - poznajemy jako młodą dziewczynę, pracującą w zakładzie krawieckim pomagającą matce. Sira to zwykła młoda dziewczyna jakich wiele. Zahukana, całkowicie podporządkowana władczej matce, posiadająca narzeczonego, ot przeciętnego, spokojnego mężczyznę z którym wiodłaby ustabilizowane spokojne życie. Może to nie jest jakaś wielka namiętność, wielki poryw serca, ale bardziej świadomy wybór, bo trzeba się w końcu ustabilizować. I nagle w życiu Siry wydarza się nieoczekiwany zwrot. Poznaje mężczyznę - przystojnego, uwodzicielskiego.... Ma on na nią taki wpływ, że dziewczyna bez wahania porzuca swoje ułożone życie i ucieka z ukochanym. Zostaje rzucona na wielką wodę - wielki świat, przyjęcia, blichtr salonów. Jej ukochany to bardzo towarzyski i obrotny człowiek. Mają mnóstwo znajomych.. Nowe życie oczarowało Sirę. Do czasu.. gdy Sira niespodziewanie zachodzi w ciążę.. Ukochany nagle znika, znikają też jej wszystkie pieniądze i to nie małe, które dostała w spadku od ojca, którego widziała raz w życiu.. Teraz Sira musi radzić sobie sama.. Jak jej się to uda?
Zdradzę tylko tyle, że Sira przechodzi metamorfozę. Z mało ambitnej, zahukanej dziewczynki, lecącej jak ćma do ognia pod wpływem porywów serca dzmienia się w ambitną, przebojową, silną, wiedzącą czego chce i dążącą do tego odważnie kobietę. Kobieta, którą stałą się Sirah wzbudzała mój podziw. Jej odwaga i determinacja są naprawdę powalające. Autorka idealnie oddała tu jak przeróżne zakręty losu, życie które daje w kość mogą przyczynić się do tego, że człowiek staje się mocny, zdeterminowany. Fakt, że Sira miała wiele szczęścia, bo spotykała na swojej drodze ważnych, wpływowych ludzi, którzy nieraz popychali ją ku zmianie. Ale miała przecież wybór, mogła się zamknąć w sobie i rozpamiętywać krzywdę jaką wyrządził jej pierwszy niefortunny epizod miłosny. A Sira się nie poddała, zawalczyła o siebie i stała się silną, godną szacunku kobietą.
Powiem tak: Fenomenalna książka i bardzo polecam, przekonajcie się o tym sami. To powieść, która wciąż zaskakuje. Los Siry rzuca ją co rusz w inne miejsce. Poznaje ona wielu wspaniałych, również wpływowych i bardzo ciekawych ludzi.
Maria Duenas napisała wciągającą, a przy tym bardzo przemyślaną książkę. Widać, że przyłożyła się do niej bardzo. Kreacja postaci bardzo barwna, szczegółowa. Z Sirą się zżyłam, drżałam o jej losy, kibicowałam jej. Nie sposób było przejść obok niej obojętnie. Książka jest podzielona na 3 części, a każda kończy się tak, że tylko podsysa ciekawość czytelnika i człowiek musi, po prostu Musi czytać dalej;)
Chwile spędzone tego lata z tą książką, uważam jak na razie za najlepsze.

Też byłam nią zachwycona i wszystkim polecam
OdpowiedzUsuńBędę musiała przeczytać:D
OdpowiedzUsuńBardzo lubię książki o tematyce (między)wojennej, więc myślę, że "Krawcowa z Madrytu" to pozycja idealna dla mnie. :)
OdpowiedzUsuńOdkąd tylko zobaczyłam tę pozycję w zapowiedziach wydawniczych wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Uwielbiam historie osadzone w realiach II wojny światowej, no i jeszcze Hiszpania na dodatek. Na pewno sięgnę :)
OdpowiedzUsuńOj, niewiele jest takich książek, które istotnie wciągają bezgranicznie od pierwszego zdania. :) Bardzo chętnie przeczytam, bo intryguje mnie postać głównej bohaterki. Lubię kobiety, które przechodzą przemianę. :) Atutem jest też dla mnie tło społeczno-obyczajowe. Dodatkowo szalenie spodobała mi się okładka. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNie czytałam, ale wydaje mi się, iż książka będzie w moim guście :)
OdpowiedzUsuńPo tak pochlebnej recenzji grzechem byłoby tej książki nie przeczytać :)
OdpowiedzUsuńMarzy mi się ta książka. Nie dość, że wszędzie zbiera naprawdę dobre pozytywne recenzje to jeszcze wydaje się być idealna dla mnie. Szczególnie, że lubię historyczne tło, a czasem książka, która wciąga od pierwszych stron to skarb.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam nigdy wcześniej o tej książce, ale skoro tak bardzo ją zachwalasz, to znaczy, że musi być ona naprawdę interesująca i godna uwagi, dlatego chętnie w wolnej chwili ją poznam.
OdpowiedzUsuńWidziałam okładkę na instagramie i bardzo mi się podobała. Po twojej recenzji dopisuję ją do listy must have :D
OdpowiedzUsuńOkładka też mi się bardzo podoba:) Jest w niej to Coś.
UsuńCzytałam już wcześniej pozytywną recenzję tej książki i nie wiem dlaczego, ale dałabym sobie głowę uciąć, że to u ciebie ją czytałam:) Oj pamięć mnie już zawodzi hihihiih
OdpowiedzUsuńKsiążkę mam już w najbliższych planach, a po twojej recenzji wprost nie mogę się doczekać tej lektury. Pozdrawiam:)
Książkę mam w planach, to znaczy czekam, aż pojawi się w mojej bibliotece :) Fabuła powieści mi się spodobała, tym bardziej że akcja jest osadzona w czasach II wojny światowej.
OdpowiedzUsuńJa miałam ją na liście od dawna. Ostatnio byłam w biblotece i już miałam wychodzić, gdy ta książka rzuciła mi się w oczy. Zupełnie nie spodziewałam się znaleźć jej w biblotece :)
UsuńSporo dobrego słyszałam o tej książce, mam ją w planach:)
OdpowiedzUsuńChętnie bym przeczytała :)
OdpowiedzUsuńTutaj bardziej przemawia do mnie tło historyczne niż sama fabuła- będę się musiała jeszcze zastanowić ;).
OdpowiedzUsuńI dopisując: Koniecznie musisz przeczytać "Śniadanie..."! A film oglądałaś? Moim zdaniem lepiej najpierw przeczytać, a potem obejrzeć. Zasada uniwersalna i trafna ;D.
Filmu nie oglądałam, więc wszystko przede mną :)
UsuńBardzo nastrojowa okładka i z tego co czytam równie ciekawa fabuła. Z pewnością wezmę tę książkę pod uwagę :)
OdpowiedzUsuńBardzo bym chciała tak właśnie "zatopić" się w świat jakiejś powieści - ostatnio jakoś nie miałam szczęścia i choć przeczytane lektury mi się podobały, to nie wtapiałam się w nie tak bezgranicznie. Może czas sięgnąć właśnie po "Krawcową z Madrytu"? Nie słyszałam o niej wcześniej, ale brzmi bardzo zachęcająco :-)
OdpowiedzUsuńOkładka jest śliczna i bardzo zachęca.
OdpowiedzUsuń