
Mój ukochany kubek do kakao - pamiątka z Paryża. I love it! :))

i świeczuszki.. uwielbiam świeczki zapachowe i magiczny klimat które tworzą. W kominku pomarańczowo - cynamonowy olejek zapachowy.


Parę artykułów przypadło mi do gustu. Jak zwykle niezawodna Krystyna Janda. Przy najbliższej wizycie w bibliotece muszę coś jej wypożyczyć. Ona pisze tak ciepło i tak kojąco. Potrzeba mi teraz takich słów.

Dzięki "Pani" przypomniałam sobie także o wspaniałej polskiej pisarce Romie Ligockiej. Kiedyś czytałam jej książkę "Znajoma z lustra" - zbiór świetnych felietonów o rzeczach ważnych, miłości, przyjaźni, obcowaniu z sobą samą. Pamiętam, że bardzo mnie one wówczas urzekły. Muszę wrócić do jej książek... Moim zdaniem są idealne na takie właśnie jesienne wieczory.

A te fotki stworzyłam z luźnych myśli przy artykułach znalezionych w "Pani".
Do zastosowania:) Trzeba odnaleźć w sobie kobietę. Dobry wygląd i zadowolenie z siebie podstawą dobrego samopoczucia:)
To moje sentencje na jesień i zimę:)
Kochany mężczyzna, dogodził Ci tymi czasopismami - dla mnie wieczór z książką, czasopismem, dobrą muzyką czy filmem, to wieczór udany i pożądany :)
OdpowiedzUsuńRomy Ligockiej czytałam książkę i też miałam podobne odczucia. Chociaż nie we wszystkim się z nią zgadzałam. A Jandy czytałam 2 książki: http://www.krystynajanda.pl/wwwmalpa-pl i http://www.krystynajanda.pl/moja-droga-b i obie polecam bardzo. :)
OdpowiedzUsuńJa Jandy czytałam tylko "Różowe tabletki na uspokojenie" - też polecam:) A te co wymieniłaś poszukam w bibliotece. Dzięki:)
UsuńProszę:) O "Różowych tabletkach na uspokojenie" słyszałam już albo czytałam gdzieś, na jakimś blogu. U nas w bibliotece nie ma, więc pewnie musiałabym gdzieś kupić. Albo poszukać w sieci e-booka. :)
UsuńPolecam Romy LIgockiej "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku". Przejmująca lektura.
OdpowiedzUsuńTo są moje trzy ukochana pisma, staram się co miesiąc je czytać
OdpowiedzUsuńoj tak... miła lektura ...świece i coś ciepłego do picia - idealne popołudnie jesienne :)
OdpowiedzUsuńTeż lubię takie zapachowe świeczki, stwarzają taką przytulną atmosferę. Mam u siebie świeczkę o zapachu cynamonu - jest świetna :)
OdpowiedzUsuńNie ma to jak kakao ( a w takim kubku, to już w ogóle), świeczki i dobra gazetka:) A Jandę uwielbiam. Czytałaś "Różowe tabletki na uspokojenie"? Polecam! I jeszcze film "Tatarak". A jeśli nastrój jeszcze ci nie przeszedł, to zapraszam do mnie na konkurs, po następną fajną gazetkę;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Zwierciadło :)
OdpowiedzUsuńO jakiego masz kochanego chłopaka ;))) Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję filmu "Miłość" :))
OdpowiedzUsuńWidzę, że jesienna chandra nie oszczędza nikogo :). A wieczór z dobrym magazynem, kakaem i świeczkami jest w tym względzie rzeczywiście bardzo pomocny. Chyba i ja sobie taki zorganizuję :)
OdpowiedzUsuńZainteresowałaś mnie tym zbiorem felietonów "Znajoma z lustra", muszę przeczytać w najbliższym czasie ;)
OdpowiedzUsuń