"Być dobrym człowiekiem, to głównie być dobrym samemu dla siebie."
Takie zdanie gdzieś ostatnio wyczytałam i bardzo ono do mnie trafiło. Taka podstawa, taka oczywistość. Jak mogłam dać się zapędzić w kozi róg i o tym zapomnieć. Ostatnio jest ciężko. Częściej płaczę niż się uśmiecham. Jestem zmęczona, zmęczona roszczeniami całego świata, ich wybiegami, szantażem emocjonalnym. Tym, że ciągle coś robię, a efektów nie ma, że tak mało czasu mam dla samej siebie, na swoje pasje, na to co lubię.. Jak to się mogło stać? Niby znam te wszystkie poniższe prawdy, a jednak.. jakoś mi ostatnio źle... I mam tę świadomość, że sama na to pozwalam..





Muszę odnaleźć w sobie tą wesołą, beztroską kobietę. Olać innych, za bardzo się wszystkim przejmuję. To moje życie, mam prawo robić z nim to czego chcę ja. A i jeszcze jedną oczywistość dziś sobie przypomniałam.. Trzeba wierzyć:) Wierzę, że dam radę, że się uda, że odnajdę w tym wszystkim siebie, że nie dam się :) Wirusowi, bucom, ludziom, którzy myślą, że jestem na ich skinienie mówię stanowcze "NIE"! Rozpoczynam nowy projekt, wyzwanie na ten miesiąc. "Dbam przede wszystkim o siebie i swoje dobre samopoczucie" i nie.. to nie jest zbyt egoistyczne w moim przypadku. A wręcz zdrowe i wskazane.
Zgadzam się. Kiedyś - w celu uniknięcia wyrzutów sumienia - często robiłam coś wbrew sobie, zero asertywności prezentowałam swoją postawą. Z wiekiem jednak stwierdziłam, że zdrowa dawka egoizmu jest wskazana, bo nie można dać sobie wejść na głowę. Z jednej strony jest własne dobre samopoczucie, z drugiej zaś zadowolenie drugiej strony, które wiąże się często z naszymi wyrzeczeniami. I czemu zawsze wybierać drugą opcję? Wówczas można zgorzknieć z rozgoryczenia i poczucia bycia pokrzywdzonym. Czasami warto się poświęcić, trzeba jednak zachować we wszystkim równowagę - takie moje zdanie:)
OdpowiedzUsuńJa też się pogubiłam, cholera!
OdpowiedzUsuńKiedyś myślałam, że jestem pogubiona - ale wtedy to ja miałam morze czasu tylko dla siebie, i mogłam to odkręcić (taaaaa... jakoś nie wyszło). A teraz możliwości mam mocno ograniczone - zdrowy egoizm poszedł do kosza :-(
Sama mam problem z ciagłym zamartwianiem się i próbuję jakoś z tym walczyć. Słowa Dalajlamy otworzyły mi oczy! Czasem jednak trzeba być trochę zdrowym egoistą, bo jak my o siebie nie zadbamy to nikt nie zrobi tego za nas.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Czasami powiedzenie "nie" nie świadczy o egoizmie, lecz o zdrowym rozsądku:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Też muszę spróbować...
OdpowiedzUsuńehh jakbym czytała o sobie, ostatnio zauważyłam, że zamartwianie się weszło mi tak w krew, że nawet jeśli nie mam żadnego poważnego problemu, to go znajdę, a to jest już chore :) muszę to zmienić, ale łatwo nie będzie :)
OdpowiedzUsuńhttp://www.ted.com/ to jest strona teda :) to sa super motywacyjne inspirujace filmiki. krotkie lub dlugie. wybierasz spośród kategorii:)
OdpowiedzUsuńdzięki za komplement z blogiem;), no i tak trudno sie nie zgodzic, cwiczenia daja mega kopa entuzjastycznego ;)