środa, 8 maja 2013

i znowu przyszedł maj:)


Czuję, że wreszcie budzę się do życia i coraz więcej rzeczy mi się chce.
Dawno tu nie pisałam, bo.. Nie nadążam! Serio nie wiem co się z tym czasem dzieje. W moim przypadku ktoś ewidentnie włączył czasoprzyspieszacz. Tyle rzeczy bym chciała zrobić, a nie stać mnie nawet na to by prowadzić swojego bloga w miarę na bieżąco;) Coś ewidentnie na bakier jestem z organizacją czasu chyba. Poza tym w kwietniu miałam kryzys. Nie dość, że dopadło mnie przesilenie wiosenne i wiecznie bym spała, to jeszcze miałam dość przewlekłe przeziębienie, co troszkę zrujnowało moje plany fitnessowe. Myślałam, że w kwietniu to dopiero wezmę się za ćwiczenia pełną parą:>
Na szczęście aura za oknem coraz bardziej sprzyjająca i wyciągnęłam w końcu rower. Sezon rowerowy uważam za otwarty :)



W tym roku dość późno wskoczyłam na rower, bo dopiero po 20 kwietnia. Tak długo zimnoo było, a z tym przeziębieniem co się przyczepiło nie za bardzo chciałam mogłam. Ale mimo wszystko uważam, że nie było aż tak źle. Miałam przerwę przez chorobę w ćwiczeniach dobry tydzień, później z 2 razy poćwiczyłam i znów przerwa z tydzień, bo wredne choróbsko powróciło.
I tak w kwietniu
- przećwiczyłam z Ewą 480 minut - 10x :>
- rower 280 min - 5x (w sumie 57km:)
I jakoś jak tak wsiadłam na rower to mi teraz czasu brakuje na ćwiczenia;>
Dziś pierwszy raz w tym miesiącu przećwiczyłam Shape z Ewą. Ciężko było! Ale dałam radę;D

MOJE CELE NA MAJ:
- ogłaszam sobie maj miesiącem dla urody :-)
Szczególnie chcę zadbać o dłonie, stopy. Do paznokci testuję nową odżywkę Eveline. Ponoć jest dobra i widać efekty.
Wybrać się choć raz na masaż, kontynuować depilacje laserową, ładnie się opalić, acz delikatnie, może wspomogę się tabletkami Solarin. Do codziennych nawyków włączyłam wmasowywanie w brzuch balsamu wyszczuplającego;) Same ćwiczenia nie pomagają, trzeba
- min 300km na rowerze (mam już 66km - jest dobrze:)
- ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! Dalej z Ewą Chodakowską, min. 15 razy w ciągu miesiąca. W pracy Tiffany ćwiczenia na siedząco:>
Dlaczego z Ewką? Bo ją lubię, bo mnie motywuje i wbrew temu co wszem i wobec na blogach i nie tylko na jej temat piszą to ja lubię jej ćwiczenia i sprawiają mi one przyjemność. A przecież o to chodzi :D
- ogarnąć wreszcie moją szafę!!! Bo to masakra co tam jest teraz:> i nie przyznam się od kiedy wszystko się z niej wywala:>
Szukam na nią sposobu. Przez ostatnie m-ce nie pomogło, że sprzątam sukcesywnie jedną półkę. bo co jedną ogarnęłam to na innych robił się bajzel i tak wkoło macieju. Trzeba raz a dobrze (tylko skąd na to wziąć czas?;)
- skomponować garderobę na wiosnę i lato - to jak już uporam się z szafą i będę wiedziała co mam, a czego potrzebuję:>
- wieczorem medytować - mam fajną płytkę Louise L. Hay.
- stworzyć sobie ładne, przejrzyste i konkretne CV.

- dodać zaległe recenzje fajnych książek, które za mną. Zwłaszcza E.E.Schmitta - Kobieta w lustrze i Nigdy i na zawsze Ann Brashares. W sumie bardzo pozytywnie mnie obie zaskoczyły.
- zdrowo się odżywiać, a przede wszystkim pożegnać się z czekoladą...Przyznaję: Jestem czekoladoholiczką :|


To by było na tyle:) Na koniec moje tulipany na ten tydzień :)


6 komentarzy:

  1. Życzę Ci, abyś zrealizowała wszystkie postanowienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Plany iście zacne! :) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę wytrwałości w realizacji celów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne zdjęcia roślinności:) Także muszę popracować nieco nad sobą - żeby mieć więcej ruchu:) Trzymam kciuki za realizację postanowień:)

    OdpowiedzUsuń
  5. "... robiło się gorąco...". wariuję, jak zwykle w maju ;-)
    Piękne tulipany.

    OdpowiedzUsuń