Moje pierwsze spotkanie z tą autorką i przepadłam. Świetny styl pisania, wciągająca urzekająca historia. Jestem pod wrażeniem kunsztu literackiego autorki. Jednym słowem świetna książka. Nie rozumiem tylko tytułu tej książki. Uważam, że nie ma on nic wspólnego z treścią książki, a wręcz może działać odstręczająco. Może tylko ja nie zauważyłam związku? Jeśli ktoś z Was czytał i rozumie dlaczego taki akurat tytuł to dajcie znać;)
36letnia Mattie kolejny raz przyłapuje męża na zdradzie. Zrozpaczona i zdesperowana kobieta zastanawia się dlaczego nie można jej po prostu pokochać. Jej mąż jest wziętym adwokatem, do tego przystojnym i czarującym mężczyzną. Mają 16letnią córkę, piękny dom, prowadzą dość dostatnie życie. Jednak w tym na pozór pięknym obrazku, żadne z bohaterów nie jest szczęśliwe. Pewnego dnia po kolejnej awanturze Jake postanawia odejść od żony do kochanki. Zdarza się to tuż po tym, gdy jego żona wylądowała w szpitalu, po spowodowaniu wypadku. Wkrótce okazuje się, że to straszna choroba była przyczyną wypadku Mattie. Stwardnienie boczne zanikowe brzmi jak wyrok. Mattie zostaje rok, góra 3lata życia. Kobieta jest przerażona, nie może pogodzić się z faktem, iż jej życie może się wkrótce skończyć. Przecież nic takiego jeszcze nie przeżyła, nie zaznała życia w całej jego pełni. Przede wszystkim nigdy nie czuła się kochana. Ani przez matkę, która ją samotnie wychowywała, ani w małżeństwie, które od samego początku było fikcją z powodu niechcianej ciąży. Zdesperowana kobieta, pod impulsem wykupuje wycieczkę do Paryża, kupuje sobie ładne i drogie stroje, a także wikła się w romans z dobrym znajomym. Jej mąż targany wyrzutami sumienia, postanawia do niej wrócić i opiekować się nią podczas jej ostatnich dni. Co z tego wyniknie? Jak ułożą się ich relacje? Czy w obliczy postępującej choroby Mattie zwiedzi upragniony Paryż? I z kim się tam wybierze? Przeczytajcie sami, nie chcę zdradzać zbyt dużo szczegółów
Książka jest ciepła, napisana przystępnym językiem, wciąga już od pierwszych stron. Idealna na długie jesienne wieczory. Polecam bardzo!

Gdyby nie to, że bohaterka tak ciężko choruje to sięgnęłabym po nią :) Nie przepadam za fabułami związanymi z nieuleczalnymi chorobami.
OdpowiedzUsuńFabuła - zdrada, choroba - samo życie, ech. Nie słyszałam o tej książce ale na pewno kupię, gdy wpadnie mi w łapki. Lubię życiowe a jeśli do tego dobry styl, brzmi świetnie.
OdpowiedzUsuńPS. Skasuj, proszę, mój stary blog z zakładek, już go nie prowadzę. A właściwie to możesz podmienić na ten reaktywowany http://www2sowa.blogspot.com/
Pozdrawiam ciepło!
Już zamieniłam :) Dzięki za info:)
UsuńTakie same wrażenia miałam po przeczytaniu! :) Mnie się podobała książka. Czytałam też "Szepty i kłamstwa" i też mnie się podobała. :)
OdpowiedzUsuńA widzisz, dobrze wiedzieć, bo już chciałam Ci podesłać e-booka:)
UsuńJak masz inne tej autorki, to ja chętnie przyjmę. :) Kiedyś, będąc w naszym Matrasie, zobaczyłam wystawiony karton z książkami za niebagatelną cenę 4,90 zł za książkę - i stamtąd wyrwałam "Pierwszy raz" i "Szepty i kłamstwa". Innych nie było. :)
UsuńNie przepadam za gatunkiem, ale chciałabym kiedyś jednak poznać autorkę. Jeszcze nie wiem co pójdzie na pierwszy ogień, ale wydaje mi się, że jednak nie "Pierwszy raz". Jakoś historia nie zachęca.
OdpowiedzUsuńTo polecam Ci "Patrz jak Jane ucieka". Właśnie czytam i zapowiada się świetnie!
UsuńZnam styl autorki z innej powieści i naprawdę polecam. Do tej książki muszę zajrzeć.
OdpowiedzUsuńUwielbiam Joy Fielding od lat, fajnie pisze, zawsze bralam jej powiesci na wakacje. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńZ nazwiskiem autorki oczywiście nie raz się spotkałam, jednak nigdy nie miałam okazji bliżej zapoznać się z żadną z jej książek. Po twojej recenzji muszę ten stan rzeczy czym prędzej zmienić :)
OdpowiedzUsuńOd dawna odkładam Fielding na "święty nigdy", nie wiem kiedy znów będę miała czas na jakieś fajne książki...
OdpowiedzUsuńWydawało mi się, że wstawiłam komentarz, ale mam problem z netem, więc może nie powędrował :). Odkładam Fielding "na święty nigdy". Może kiedyś mi wpadnie w łapki. Wybieram się do ukochanej taniej książki, więc jest szansa.
OdpowiedzUsuńNie, to ja mam problem z netem. Zatwierdziłam Twój poprzedni komentarz z tel i powędrował w 'kosmos' :) Dzięki za nowy koment:D Chcesz e-booka tej autorki "Patrz jak Jane ucieka" ?;)
Usuńjasne :)
UsuńBeautiful post.
OdpowiedzUsuńMind i invite you on my blog? Lets follow one another. I always follow back.
http://rock4less.blogspot.co.uk/
Have the best of Monday!
A, gdzie Ty się podziewasz???
OdpowiedzUsuń