Kolejna wyprawa, tym razem Kapadocja. Marzyłam by przelecieć się balonem nad tą niezwykłą krainą i marzenie spełniłam :) Chociaż nie powiem, troszkę mnie ono kosztowało (i to nie tylko finansowo), to warto było!
Niezapomniane wrażenia! A zdjęcia, uwierzcie mi nie oddają całego uroku tego miejsca.
Kapadocja przypomina fantastyczny krajobraz księżycowy pełen intrygujących stożków skał tufowych, w których zostały wykute kościoły skalne oraz pomieszczenia mieszkalne. Twórcą tego krajobrazu jest wulkan, który w wyniku wielokrotnie powtarzających się wybuchów rozrzucał ogromne ilości popiołu tufowego po całej okolicy. Pod wpływem pogody warstwy zostały rozłupane i powstały głębokie wąwozy. Pierwsi osadnicy przybyli w te okolice w VII wieku. Następnie przybyli mnisi, którzy wydrążyli w miękkich skałach kościoły, kaplice, zamki i pustelnie.
By podziwiać takie widoki,musieliśmy wstać przed 5tą! To było dla mnie nie lada wyzwanie, tym bardziej, że przylecieliśmy dzień wcześniej późno w nocy i dopiero o 3ciej nad ranem ulokowali nas w hotelu. Następnego dnia wyjazd z Antalyi do Kapadocji o 9:30 i cały dzień w podróży. PRzebyliśmy około 600km jednego dnia. Ale jak już wspomniałam warto było, z całego tego podekscytowania w ogóle nie czułam się zmęczona. Lot balonem to koszt około 150 EURO.



Uwielbiam Kapadocję, zdjęcia są przepiękne:)
OdpowiedzUsuńNiesamowite zdjęcia! Robią wrażenie.
OdpowiedzUsuńMarzenia trzeba spełniać!
OdpowiedzUsuńJa bym się bała. To nie dla mnie, ale Tobie gratuluję.
OdpowiedzUsuńśliczne zdjęcia, na pewno na długo zapamiętasz tą przygodę, też bym się chętnie przeleciała balonem jednak nie wiem czy mój lęk wysokości pozwoliłby mi się rozkoszować do końca widokami ;)
OdpowiedzUsuńJeśli zdjęcia nie oddają całego piękna to nie wiem jak musiało być w rzeczywistości. Cudnie i tylko pozazdrościć przygody!:)
OdpowiedzUsuń