gatunek: Biograficzny, Dramat Sportowy
produkcja: Niemcy, USA,Wielka Brytania
premiera: 8 listopada 2013 (Polska) 2 września 2013 (świat)
reżyseria: Ron Howard
scenariusz: Peter Morgan
obsada:
James Hunt: Chris Hemsworth
Niki Lauda: Daniel Brühl
Kolejny film na który nie zwróciłabym uwagi gdyby nie mój facet;) Wybrałam się do kina jako zupełna ignorantka. Nie interesowałam się nigdy wyścigami formuły 1, nie znam się na sławnych kierowcach formuły 1. Nazwisko Niki Lauda coś mi mówiło, James Hunt zupełnie nic. Nie miałam pojęcia o ich trwającej latami zażartej rywalizacji. Ci panowie reprezentowali zupełnie różne osobowości, dwa światy, a każdy z nich osiągnął tak wiele. Brytyjczyk James Hunt był lekkoduchem żyjącym chwilą, dla niego życie było zabawą. Natomiast Austriak Niki Lauda, uparcie dążył do wyznaczonego sobie celu. Był zdyscyplinowany, inteligentny, znał się lepiej od mechaników na właściwościach bolidów. Tych dwóch mężczyzn łączyło zdeterminowanie, szybkość i ogromna chęć zwycięstwa, a także ogromna wola pokazaniu temu drugiemu, że jest się lepszym.
Akcja filmu dzieje się w 1976 roku. Bardzo ciekawie jest ukazana rywalizacja między tymi dwoma zawodnikami. Na naszych oczach zawodnicy poznają się, z czasem zaczynają rywalizować, nie lubią się. Pokazane jest ich prywatne życie. Lauda, którego ojciec widział raczej za biurkiem w oddziale swojej firmy, buntuje się i odrzucając całą pomoc finansową stawia całe swoje życie na jedną kartę. Ma cel. Zostać sławnym kierowcą formuły 1. James Hunt, kobieciarz i imprezowicz, pogrąża się w lekkim życiu, zakrapianym alkoholem.
Film wciąga już od samego początku. Nie spodziewałam się, że taki 'typowo męski' film tak mnie porwie. Przepięknie pokazane obrazy. Do teraz mam przed oczami czarne, nisko wiszące chmury, zalany deszczem tor wyścigowy, grozę jaka biła z tej sceny wręcz można było poczuć namacalnie.
Ku mojemu zaskoczeniu bardzo zainteresował mnie losy obu bohaterów.
To film nie tylko dla fanów formuły jeden. Jak widać na moim przykładzie nie trzeba się nawet znać na tych zawodach.
Zdecydowanie polecam!
Ocena 5,5/6


A ja właśnie lubię takie typowo męskie filmy, gdyż są bardziej emocjonujące. Kiedyś oglądałam podobny film o wyścigach, lecz teraz za chiny nie mogę przypomnieć sobie tytułu. Na pewno nie byli to ,,Szybcy i wściekli'' tylko coś zupełnie innego. W każdym razie, wracając do w/w filmu, z przyjemnością go obejrzę.
OdpowiedzUsuńoczywiście do kina nie doszłam, ja - fanka F1.
OdpowiedzUsuńchyba jeszcze grają, więc może.... a najpewniej obejrzę dopiero na dvd.
@Sarahh! Koniecznie musisz obejrzeć! Jestem pewna, że ten film Ci się spodoba :)
Usuń