wtorek, 8 kwietnia 2014

Bo wiosna? ;)

„Serce jest jak nocny ptak. Spokojnie na coś czeka, a kiedy to nadchodzi, leci prosto w tamtym kierunku.”

Serce miałam na uwięzi i teraz mi się ono wyrywa.. Cięgnie mnie gdzieś, tęskni, jest podekscytowane.. sama już nie wiem czym. Na co ono się tak cieszy? Nie chcę by znów spadło i się potłukło. Rozczarowało.
Może to wina tych dłoni, a może oczu, tak dobrych oczu nie widziałam już wieki. A może to ten głos?
A może ten spokój i ukojenie które mi daje?
Sama nie wiem. Myślałam, że już z tego wyrosłam.
(na szczęście) z tego się nie wyrasta..
A może to wiosna po prostu? Jest tak pięknie, wszystko rozkwita, chce się żyć! :-)

„Jak wspaniale jest całym sercem kogoś pragnąć. Był tego w pełni świadomy.Po bardzo długim czasie. A może to był pierwszy raz?Oczywiście nie wszystko jest wspaniałe.Jednocześnie boli w piersi, trudno jest oddychać. Do tego strach i ponura reakcja, gdy wahadło wychyla się w drugą stronę. Jednak nawet to cierpienie jest teraz ważną częścią miłości. Nie chciał stracić uczucia, którego teraz doznawał....”

Zatopiłam się ostatnio w kolejnej książce Murakamiego. Kocham jego powieści. Ale od czasu do czasu. Jego książki trzeba sobie dawkować. Smakować każde zdanie, czytanie jego powieści to jak uczta. Nie da się ot tak szybko przeczytać jego książki. Przynajmniej ja tak nie umiem. Muszę przeanalizować, przeżuć każdy rozdział. Zastanowić się. Lubię takie książki, które zmuszają do refleksji, które rozumiem każdą częścią mojej duszy.
"Bezbarwny Tsakuru i lata jego pielgrzymstwa" - tytuł by mnie nie zachecił, ale znam od dawna Murakamiego i tym razem również się nie zawiodłam. Ten klimat, ten czar książki, która nas wchłania sami nie wiemy kiedy. Uwielbiam! I to co we mnie pozostaje po każdej jego książce jest cenne.
Dlaczego on jeszcze nie dostał literackiego Nobla? Trzymam mocno za to kciuki.

A tymczasem idę się dalej cieszyć, sama nie wiem czym:> Ale co tam, póki trwa jest cudnie:))))


„Dopiero teraz Tsukuru Tazaki był w stanie wszystko zaakceptować, zrozumieć w samej głębi duszy, że ludzkie serca łączy nie tylko harmonia. Raczej łączą się w nim głęboko rana z raną, ból z bólem, słabość ze słabością. Nie ma ciszy bez krzyku goryczy, nie ma przebaczenia bez przelanej krwi, nie ma pogodzenia się bez przezwyciężenia dotkliwego poczucia straty. I właśnie to leży u podstaw prawdziwej harmonii".

8 komentarzy:

  1. Wiosna, wiosna. Czyste wariactwo. Choć u mnie niezupełnie, bo brak "obiektu". Tak czy inaczej, nie wiedzieć dlaczego czuję lekkie podekscytowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedzieć czemu czuję podekscytowanie;> Coś wisi w powietrzu;) Pewnie pyłki ;D

      Usuń
  2. A ja nie miałam jeszcze okazji poczytać Murakamiego i żałuję bardzo. Może tej wiosny się coś odmieni. Mnie też ta pora roku przyprawia o zawrót głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie te pyłki, gdzie te pyłki?! Na mnie nawet 'tabletki szczęścia' nie działają! ;> Meeh... ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tabletki szczęścia je hamują;) Jak je brałam to miałam stan łagodnej rezygnacji nic mnie nie ruszało. Może znów powinnam je brać, to by mnie uspokoiło zapewne, i serce nie byłoby takie wyrywne nie w ta stronę co trzeba;>

      Usuń
  4. bardzo lubię Murakamiego, ta książka, o której piszesz, była niesamowita.
    i och, wiosna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Od pyłków to się można alergii nabawić, a nie drżenia serca ;-)

    OdpowiedzUsuń