wtorek, 12 czerwca 2012

Khaled Hosseini - Tysiąc wspaniałych słońc


„Spośród wszelkich trudności, które spotykają człowieka w życiu, nic nie stanowi gorszej kary niż zwykłe czekanie.”
Tą książkę podobnie jak wiele ostatnich książek wypatrzyłam gdzieś na blogach. Zachęcona entuzjastycznymi recenzjami i tym razem się nie zawiodłam. Jestem zachwycona tą lekturą i uważam czas z nią spędzony za bardzo udany.

Bardzo lubię książki, które nie dość że są ciekawie napisane, z wciągającą fabułą to do tego wszystkiego poszerzają horyzonty.
Tłem powieści jest tocząca się wojna w Afganistanie. Główne bohaterki to dwie kobiety, których losy niespodziewanie zostają splecione. Ogrom cierpień, upokorzeń i przeciwności losu jakie obie te kobiety muszą przeżyć jest niewyobrażalny.
Nie do pojęcia jest, że w dzisiejszych czasach gdzieś w świecie kobiety są tak strasznie traktowane. Praktycznie nie mają żadnych praw. Są własnością męża. A kobieta bez męża nic nie znaczy. A co dopiero kobieta z nieślubnym dzieckiem...

To niestety przydarzyło się matce Mariam - jednej z głównych bohaterek. Mariam poznajemy jako małą dziewczynkę, mieszkającą w kolbie na uboczu wsi. Od wczesnych lat dzieciństwa dziewczynka ma poczucie bycia kimś gorszym, jej życie naznaczone jest piętnem bycia bękartem.
Jej matka to sfrustrowana kobieta, obciążająca dziewczynkę winą za swoje zmarnowane życie. MAriam to mądra dziewczynka o wielkim sercu. Bardzo kocha swojego ojca, który odwiedza ją i obsypuje prezentami. Jednak dla dorastającej Mariam to za mało, musi przekonać się dlaczego jej ojciec się jej wstydzi. Pewnego dnia wybiera się do jego domu... Od tego czasu jej świat runął w gruzach. Tak smakują zawiedzione nadzieje i utrata złudzeń.
Od tego momentu życie przynosi jej liczne rozczarowania. Mariam pokornie godzi się z nimi, uznając, że taki już jest los kobiet.
Aż pewnego dnia w jej życiu pojawia się Laila.


Laila jest zupełnie inna. Jej dzieciństwo było sielskie, miała obydwoje kochających i mądrych rodziców, dwóch braci, koleżanki i jednego ważnego przyjaciela. Laila ma zamiar uczyć się, studiować, wszystko wskazuje że będzie kimś znaczącym w życiu. Jednak i jej życie zupełnie się odmieni – na skutek wojny w Afganistanie.

„Każdy płatek śniegu jest westchnieniem pokrzywdzonej gdzieś w świecie kobiety. Te wszystkie westchnienia wznoszą się ku niebu, łączą w chmury, a potem rozpadają na małe fragmenciki, które w ciszy spadają na ludzi w dole. Aby przypomnieć, jak bardzo cierpią takie kobiety jak my. Spokojnie znosimy wszystko co na nas spada.”

Jestem ogromnie poruszona tą książką. Sposób w jaki Hosseini przedstawił los afgańskich kobiet to mistrzostwo jak na mężczyznę i to jeszcze wywodzącego się z takiego kraju. Umiejętnie wczuł się w psychikę kobiety. W jej poczucie oddania mężczyźnie, a jednocześnie kobietę marzącą o lepszym życiu. Żyjącą gdzieś na uboczu, zakrytą burką, ale na boga! myślącą, czującą, mającą swoje cele i marzenia!
Czytając tą książkę bardziej docenimy swoje życie. Mamy wszystko! Wolność, własną wolne, prawo do życia po swojemu. Naprawdę nie mamy powodu do narzekań. Popatrzcie możemy pokazywać twarze, ciało, włosy czesać jak chcemy. Tam kobiety nawet nie mogą malować paznokci bo grozi im za to obcięcie palca! W Afganistanie kobiety co dzień tracą swoje dzieci, synów, mężów. Ich życie z góry naznaczone jest cierpieniem i bólem. Doceńmy to co mamy. Żyjemy w wolnym kraju i w miarę tolerancyjnym społeczeństwie. Mamy możliwość kreowania swojego życia najpiękniej jak umiemy. Bądźmy za to wdzięczne!
Bardzo podobał mi się sposób narracji w tej książce oraz to, że autor co jakiś czas wplatał w swoją opowieść afgańskie słowa. Nadało to powieści egzotyczny klimat. Ich słownictwo jest takie piękne, takie malownicze. Szkoda, że oni talibowie są tak przesiąknięci nienawiścią i tak zaślepieni religią. Nie mam nic przeciwko żadnym religią, ale moim zdaniem wiara w Boga nie upoważnia do traktowania drugiego człowieka jako kogoś drugiej kategorii. Nie mieści mi się w głowie traktowanie kobiet jak rzecz. Cóż za zacofanie i to wszystko w imię religii? Cóż to za religia? Bóg przecież jest miłością i wszyscy jesteśmy równi. Tam jednak człowiek nie zawsze znaczy Człowiek.

Bardzo gorąco polecam Wam tą lekturę! Ciekawa i bardzo poruszająca książka.
A sama rozglądam się za kolejną książką tego autora: "Chłopiec z latawcem"

A w Afganistanie wciąż trwa wojna i co dzień w wielu domach rozgrywają się ludzkie tragedie... Smutne to i straszne zarazem.





24 komentarze:

  1. Książkę mam w planach od dawna. Dziękuję za przypomnienie mi o tej lekturze:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również od dawna mam tę książkę na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę ją koniecznie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja czytałam właśnie "Chłopca z latawcem" (oczywiście polecam :)) i tę lekturę też mam już w planach - nie może być inaczej, bo twórczość tego autora robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. poluję na tę książkę już od dawna :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę już dość dawno. Pamiętam, że ogromnie mi się podobała. Bardzo lubię tego typu powieści. A czytałaś może "Chłopca z latawcem" tego autora? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale mam już na półce i jest następna w kolejce do przeczytania:)

      Usuń
  7. O. Nie słyszałam wcześniej ani o książce, ani o autorze. Muszę dodać do lektur, które chcę przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przeczytaj. Jestem pewna, że Ci się spodoba:)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawa i książka i recenzja.;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam, całkiem dobra książka, ale o wiele bardziej podobał mi się "Chłopiec z latawcem". Jestem ciekawa, jakie będą Twoje wrażenia :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podobała mi się ta książka, również zachwycił mnie styl Hosseiniego. Z niecierpliwością czekam na kolejną jego książkę, bo mam nadzieję, że na dwóch nie poprzestanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny cytat... Oczarowałaś mnie swoim tekstem, przez co zachorowałam na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna książka i poruszająca historia. Widzę, że czytasz "Dumę i uprzedzenie", jestem ciekawa reakcji, natomiast na "Chwasta" poluję, tez chętnie przeczytam recenzję, podsumowując lubię czytać Twoje recenzje ( lizus ).

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz słyszę o tym autorze, ale bardzo ciekawie zrecenzowałaś tę książkę. Zapisuję do kajetu i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od jakiegoś czasu mam na nią ochotę, jednak na półce zalegają tytuły własne, które jak na razie będą miały pierwszeństwo ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chciałabym przeczytać, to zdecydowanie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. właśnie sobie tę książkę zamówiłam i czekam aż do mnie przyjdzie :) mam nadzieję, że zachwyci mnie tak jak Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. planuję tę książkę od dawna i jakoś nie mogę się zebrać... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że zawsze po przeczytaniu książki o kobietach, które żyją w muzułumańskich kulturach, jakże restrtykcyjnych dla naszej płci, każda z nas zaczyna doceniać szeroko rozumianą wolność. A po książkę z chęcią sięgnę :) pozdrawiam

    zapraszam do mnie
    http://mieedzykartkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja się powoli zaczynam bać tu zaglądać, bo prawie za każdym razem zapisuje sobie nowy tytuł jako "must have". Z tym nie było inaczej.
    Bardzo lubię książki traktujące o innych kulturach, tragicznym losie kobiet, więc pozycja obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam jak na razie tylko "Chłopca z latawcem", ale coś czuję, że po tę książkę też wypadałoby sięgnąć. Ten pan ma szczególny dar do opisywania takich historii.

    OdpowiedzUsuń