sobota, 10 lipca 2010

Need for Speed :)

Nie sądziłam, że tak mnie to porwie:)
Wolność, wiatr, przestrzeń, szybkość..
A przede wszystkim poczucie, że wraz z tą szybkością pozbywam się wszelkich trosk i rozterek..
Wolność w sercu, uwolniona dusza.. Raj.. Błogość:)

Ach.. Jestem wdzięczna Ł. że mnie namówił na te przejażdżki motocyklem:)
A to wcale nie było takie proste;> Byłam zdecydowaną przeciwniczką "wariatów na motorach"
I nie mówi się "motor" - tylko "Motocykl" ;)

Ach czuję ostatnio że żyję.
I chcę więcej więcej więcej...
Jutro kolejne atrakcje :))

4 komentarze:

  1. Gdyby tak za pomocą tej szybkości móc wyprzedzić swoje obawy i troski przyszłych dni ... byłoby niemalże jak w raju!!! Niestety...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko uważaj! Motory są jednak niebezpieczne....

    OdpowiedzUsuń
  3. a niech to uczucie towarzyszy Ci we wszystkim co robisz,życie z pasją to najlepsza rzecz,jaka może nas tu spotkać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. kup sobie moto :-)) na dmparty w Toruniu śmigniesz błyskawicznie (bluedress)

    OdpowiedzUsuń