O Hannie Cygler przeczytałam pierwszy raz na blogu u Sabinki, o tutaj. Pani Cygler mieszka w Gdańsku, moje rejony, zatem tym bardziej byłam zaciekawiona jej książkami. Na pierwsze spotkanie z autorką wybrałam książkę "3 razy R". To pierwsza książka w dorobku Hanny Cygler. Czytało mi się ją szybko i z przyjemnością. Fabuła dzieje się w trójmieście. Gdańsk Brzeźno, Sopot, Gdynia... Miło czytać w książce o miejscach, które się dobrze zna:)
Tytuł "3 razy R" nawiązuje do 3 głównych bohaterek książki, których nazwiska zaczynają się na literkę 'R'.
Olga, Klaudia i Lidka to kobiety, którym wydawałoby się nic nie brakuje do szczęścia. Zgrane przyjaciółki, wspólnie prowadzą znane w całym trójmieście, dobrze prosperujące biuro turystyczne.
Rozsądek, Rodzina, Romans tak żartobliwie mówią na siebie, w związku z tym sławnym 3 razy R.
Najciekawsza jest historia Olgi, to ona nadaje książce tajemniczości i sprawia, że czytelnik przewraca kartki książki z niecierpliwością by jak najszybciej poukładać elementy zawikłanej układanki.
Olga jest piękną, pewną siebie kobietą, ma przystojnego męża i śliczną córeczkę, jej małżeństwo jest szczęśliwe, wydawać by się mogło, że prowadzi idealne życie.. Ale nie zawsze tak było.. W miarę czytania poznajemy jej mroczną przeszłość. Olga wychowana w domu dziecka, zahukana, nieśmiała, niepewna siebie wyszła za mąż za pierwszego lepszego faceta.. który co tu kryć był koszmarny.. Jej życie kiedyś było koszmarne.. Ale udało jej się od tego uwolnić i stworzyć to idealne życie w którym żyje teraz. Niestety przeszłość nagle zaczyna deptać jej po piętach. Olga czuje się śledzona. Dziwne telefony, liściki, wypadek na drodze.. Czary goryczy dopełnia pojawienie się Mikołaja jej byłego kochanka z tamtych koszmarnych czasów. Romans z Mikołajem to było jej światełko w tunelu, jedyne co ją trzymało wówczas przy zdrowych zmysłach. Mikołaj nagle objawia się po latach jako.. facet jej przyjaciółki Klaudii..
Klaudia to typowa singielka, kobieta pewna siebie, dobrze ustawiona finansowo, jednak wiecznie poszukuje miłości. Jej temperament rzuca ją wciąż w ramionach coraz to bardziej nieodpowiednich facetów...
Lidka to najbardziej rozsądna i odpowiedzialna kobieta z trzech przyjaciółek. Mieszka z mężem i teściem, ma zasady i się ich trzyma. Jednak ogarnięta obsesyjną zazdrością o męża sprawia, że i jej życie w pewnym momencie się dość mocno komplikuje..
Książkę przeczytałam w dwa wieczory. Nie nudziłam się, byłam ciekawa jak zakończy się historia. Świetne babskie czytadło, ale nie takie z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Z chęcią przeczytam jeszcze parę książek tej autorki. Polecam!
A ten demotywator idealnie pasuje ;)
Tytuł "3 razy R" nawiązuje do 3 głównych bohaterek książki, których nazwiska zaczynają się na literkę 'R'.
Olga, Klaudia i Lidka to kobiety, którym wydawałoby się nic nie brakuje do szczęścia. Zgrane przyjaciółki, wspólnie prowadzą znane w całym trójmieście, dobrze prosperujące biuro turystyczne.
Rozsądek, Rodzina, Romans tak żartobliwie mówią na siebie, w związku z tym sławnym 3 razy R.
Najciekawsza jest historia Olgi, to ona nadaje książce tajemniczości i sprawia, że czytelnik przewraca kartki książki z niecierpliwością by jak najszybciej poukładać elementy zawikłanej układanki.
Olga jest piękną, pewną siebie kobietą, ma przystojnego męża i śliczną córeczkę, jej małżeństwo jest szczęśliwe, wydawać by się mogło, że prowadzi idealne życie.. Ale nie zawsze tak było.. W miarę czytania poznajemy jej mroczną przeszłość. Olga wychowana w domu dziecka, zahukana, nieśmiała, niepewna siebie wyszła za mąż za pierwszego lepszego faceta.. który co tu kryć był koszmarny.. Jej życie kiedyś było koszmarne.. Ale udało jej się od tego uwolnić i stworzyć to idealne życie w którym żyje teraz. Niestety przeszłość nagle zaczyna deptać jej po piętach. Olga czuje się śledzona. Dziwne telefony, liściki, wypadek na drodze.. Czary goryczy dopełnia pojawienie się Mikołaja jej byłego kochanka z tamtych koszmarnych czasów. Romans z Mikołajem to było jej światełko w tunelu, jedyne co ją trzymało wówczas przy zdrowych zmysłach. Mikołaj nagle objawia się po latach jako.. facet jej przyjaciółki Klaudii..
Klaudia to typowa singielka, kobieta pewna siebie, dobrze ustawiona finansowo, jednak wiecznie poszukuje miłości. Jej temperament rzuca ją wciąż w ramionach coraz to bardziej nieodpowiednich facetów...
Lidka to najbardziej rozsądna i odpowiedzialna kobieta z trzech przyjaciółek. Mieszka z mężem i teściem, ma zasady i się ich trzyma. Jednak ogarnięta obsesyjną zazdrością o męża sprawia, że i jej życie w pewnym momencie się dość mocno komplikuje..
„Dlaczego w życiu nigdy nie jest w sam raz? Zawsze albo za wcześnie, albo już za późno….”Mamy tu zdradę, zawiść, zazdrość, odrobinę sensacji i tajemnice do rozwikłania. Książka moim zdaniem ukazuje jak łatwo jest utracić przyjaźń poprzez zwykłe niedogadanie się, zawiść i wyobrażanie sobie nie wiadomo czego, zamiast po prostu to wyjaśnić na początku. Autorka wgryza się w temat przyjaźni, relacji między kobietami. Jak łatwo nam kobietom przychodzi utrata zaufania do drugiej kobiety, gdy w grę wchodzi mężczyzna... Jak łatwo wybielamy mężczyzn, za to drugiej kobiecie nie wybaczymy nawet drobnego potknięcia...
Książkę przeczytałam w dwa wieczory. Nie nudziłam się, byłam ciekawa jak zakończy się historia. Świetne babskie czytadło, ale nie takie z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Z chęcią przeczytam jeszcze parę książek tej autorki. Polecam!
A ten demotywator idealnie pasuje ;)


Dobre zdjęcie i trafny opis :)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za tego typu książkami, ale bardzo mnie zaciekawiłaś - relacje między kobietami to trudny orzech do zgryzienia. Chętnie posiędze z tą książką :)
Ja też nie przepadam za typowo "babską literaturą", baaardzo rzadko sięgam po te książki, ale jak już sięgnę to jeden wieczór i po książce:)
OdpowiedzUsuńTwój opis jednak zachęca;)
ja bloguję w innej tematyce, ale od zawsze jestem molem książkowym, takim "okresowym". Jak czytam to na potęgę, a potem przez jakiś czas nic;) dzięki odwiedzaniu blogów jak Twój, wczoraj wylądowałam w bibliotece;):):)
Karolka, odpowiadam też na Twój komentarz u mnie - bransoletki są na sprzedaż, skrobnij do mnie maila ( ela_w18@op.pl ), a wszystko Ci napiszę;)
pozdrawiam
dopisuję do listy :P bez dwóch słów.Dziękuję za odwiedziny zapraszam ponownie :P
OdpowiedzUsuńRównież jakoś nie przepadam za kobiecą literaturą. Jednak akurat ta książka może być ciekawa:)
OdpowiedzUsuńŚwietny demotywator, ale książka nie dla mnie nudzi mnie literatura kobieca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Na półce czeka "Odmiana przez przypadki" tejże autorki, jeżeli jej styl przypadnie mi do gustu to z chęcią sięgnę po inne jej dzieła w tym i po proponowaną przez ciebie książkę ;)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że coś odpycha mnie od polskiej literatury próbującej pokazać realia naszego codziennego życia. Czytałam nie dawno książkę osadzoną w Poznaniu i jakoś tak chyba jednak wolę kiedy skomplikowane problemy dotykają ludzi innych narodowości. Paradoksalnie jakoś łatwiej mi się wtedy wczuć w to co czytam.
OdpowiedzUsuńA ja chciałam zapytać jak Ci się czyta to co czytasz obecnie? :) zaintrygował mnie tytuł!
OdpowiedzUsuńP.S. Karolko ;) widzę, że mamy podobnie :) ludzie pamiętają dobre często w obliczu tragedii... kiedy to dobre przeminęło... dlatego chciałam nam troszkę przypomnieć :)
Mała Mi Evansa czytało mi się szybko i przyjemnie. Bardzo fajna lektura i taka optymistyczna:) W następnej notce coś na jej temat pewnie napiszę:)
OdpowiedzUsuńPoduszkowietz Do tej pory też nie byłam przekonana do polskiej literatury, ale postanowiłam to zmienić i spróbować. Na razie się nie zawiodłam, choć też wolę czytać o życiu w innych realiach niż te nasze polskie. Może to ciekawość czegoś nieznanego?
Gabrielle Ciekawa jestem "Odmiany przez przypadki", zatem będę zaglądać i czekać na recenzję:)
W tej chwili nie do końca mam ochotę na tego typu literaturę, jednak nie mówię stanowczego : nie !
OdpowiedzUsuń:)) Pozdrawiam!
Mój zdecydowanie Yayo, ciekawa jaka będzie nowa płyta:)
OdpowiedzUsuń