środa, 11 stycznia 2012

Cukiernia pod Amorem - Zajezierscy - Małgorzata Gutowska - Adamyczk

Wróciłam dziś niepocieszona z bibloteki. Przeczytałam już pierwszy tom Cukierni pod Amorem, a drugi jest aktualnie wypożyczony. No nic będę polować, dobrze, że jest internet i mogę obserwować na bieżąco co dzieje się z daną książką:)

"Cukiernia pod Amorem" to moje fenomenalne odkrycie tego roku. (Tak wiem, że jestem opóźniona;)
Zupełnie się tego nie spodziewałam! Książka przeleżała na mojej półce z jakiś rok. Dostałam ją w prezencie i od razu zniechęcił mnie tytuł. Pomyślałam "to nie dla mnie'. Ostatnio robiąc porządki na półkach z książkami wpadła mi ona w ręce i uznałam, że muszę coś z nią zrobić: wystawić na allegro albo dać komuś w prezencie. Ale głupio tak nawet nie spróbować przeczytać. Spróbowałam i ...przepadłam.

"Cukiernia pod Amorem" to urocza powieść, która wciąga już od pierwszych stron. Przeplatają się w niej dwa światy współczesność i przeszłość.

Podczas prac archeologicznych na gutowskim rynku, odnaleziona zostaje mumia z tajemniczym pierścieniem. 20paroletnia Ida Hryć, córka właściciela tytułowej cukierni, robi wszystko by poznać historię pierścienia. Od ojca wie, że pierścień należał do jej rodziny i że był dowodem na spokrewnienie z hrabią Tomaszem Zajezierskim, lecz w niewyjaśnionych okolicznościach został zagubiony.

Akcja z przeszłości to wiek XIX, tu narracja toczy się dwutorowo - wątki z lat 60tych przeplatane są wątkami z lat 80tych i późniejszych. Poznajemy historie rodziny hrabiego Tomasza Zajezierskiego, jak też i jego życiorys. Przy okazji poznajemy zwyczajne życie arystokratycznej rodziny na folwarku: szukanie właściwych kandydatów na mężów/żony, przygotowania do wesela, polowania, problemy z zarządzaniem majątkiem, animozje polsko-rosyjskie.

Barwne postacie, ciekawy język, wartka, ciekawa akcja wszystko to sprawia, że książkę czyta się szybko i jest to bardzo interesująca lektura. Przy okazji czytelnikowi wydaje się, że czuje ten stary klimat, te popowstańcze emocje. Dlatego już nie mogę się doczekać kolejnych tomów. Z racji ograniczonych funduszy w grę wchodzi tylko bibloteka, zatem niepocieszona muszę się zabrać za zupełnie inną lekturę.

13 komentarzy:

  1. Heh ja jestem bardziej opóźniona bo jeszcze nie czytałam Cukierni...:P Cóż wszystko jeszcze przede mną. Mam zamiar nadrobić zaległości:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo już słyszałam o tej książce, ale jak na razie wątpię, bym po nią sięgnęła.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poluję na książkę w mojej bibliotece. Jak tylko dorwę tom 1, zacznę czytać :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobnie czuję, mam wrażenie, że to książka nie dla mnie...
    Jakoś mnie nie kusi i nawet wszystkie pozytywne recenzje nie mogą przełamać mojego oporu, ale może kiedyś, coś się w tym temacie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszędzie te "cukiernie" ; ) Jak tak dalej pójdzie, to będzie trzeba to w końcu przeczytać : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Całą serię mam w planach i już nie mogę się doczekać, kiedy wpadną mi w ręce:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i choc nie zaczarowało, to na pewno zauroczyło. Z chęcią sięgnę po kolejne tomy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu zacząć swoją przygodę z "Cukiernią..". Żebym tylko znalazła na to troszkę czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie moja działka, choć wiele pochwał słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie no! Następna pozytywna recenzja o tej książce, a ja nadal jej nie mam i nie wiem jak przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę zobaczyć czy jest u mnie w bibliotece :D a od siebie polecam "Ja,diablica" jeżeli jeszcze nie czytałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. przede mną ostatni tom czeka na półce :) już się cieszę na to spotkanie :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, czy uznać to za "wstydliwe wyznania", ale nie przebrnęłam przez książkę mimo dwóch podejść do. Może kiedyś w końcu się wezmę za. ;)

    OdpowiedzUsuń