Zima, zima, zima.. :) Tak narzekaliśmy, że zimy nie ma to teraz mamy:) Prawdziwą, mroźną, śnieżną;) Staram się nie zapadać w sen zimowy, ale czasem mi się zdarzy zasnąć na filmie w ciągu dnia;) I to nie że film nudny.. po prostu zasypiam nawet nie wiem kiedy.
Jednak lubię tę porę roku też.(ja ostatnio wszystko lubię;). Głównie za to, że człowiek bez skrupułów może posiedzieć w domu pod kocykiem i oddać się lekturze.
Przeczytałam wreszcie fajną książkę Evansa. Jednak czy stanę się jego fanką? Raczej chyba nie. Zbyt lekkie, banalne, takie 'bajkowe' Chociaż spróbuję przeczytać jeszcze choć jedną jego powieść, zanim powiem kategoryczne 'nie'.
"Stokrotki w śniegu" to ciepła, pokrzepiająca powieść o tym, że warto być dobrym, że nigdy nie jest za późno by się zmienić.
Główny bohater James Kier to zimny, bezwzględny biznesmen, który nie dba o nikogo. Porzuca żonę gdy ta najbardziej go potrzebuje, bowiem w momencie gdy ta dowiaduje się o tym, że jest chora na raka. Nie dba o swoje relacje z synem. Po prostu zostawia rodzinę, znajduje sobie kochankę i zajmuje się rozwojem swojej firmy. Skupiony na interesach, nastawiony na zysk nie liczy się z nikim, po drodze krzywdząc wielu ludzi. Nie ważne dla niego jest, że niektórym łamie w ten sposób życie, zaprzepaszcza ich marzenia. Często postępuje ot, tak dla swojego kaprysu, jakby specjalnie satysfakcjonowało go, że dzięki niemu komuś powinie się noga. Pewnego dnia na skutek pomyłki dziennikarza znajduje w gazecie swój nekrolog. W internecie pod wzmianką na temat swojej śmierci znajduje liczne niekorzystne na temat swojej osoby komentarze. To co widzi wstrząsa nim tak mocno, że James postanawia się zmienić. Za pomocą swojej sekretarki postanawia dotrzeć do ludzi, których najbardziej skrzywdził i wynagrodzić im krzywdy. Co nie okazuje się wcale takie łatwe. Czy wszystkie krzywdy da się naprawić? Czasem jest już za późno.. Czasem cokolwiek by nie zrobił, nie zatrze to zła jakie wyrządził.
Książka napisana lekkim, przystępnym językiem. Historia banalna i przewidywalna, ale nie o to tu chodzi. Richard Paul Evans napisał powieść typowo świąteczną, ku przestrodze, ku zastanowieniu się. O tym jak ważne jest postępować w zgodzie z sobą, a przy okazji nie krzywdząc innych. "Żyj i pozwól żyć innym." Jest to też powieść o sile miłości i wybaczenia. Żona James'a kocha go do końca, wierząc, że ten mężczyzna. którego pokochała - dobry, czuły, opiekuńczy - ciągle gdzieś tam jest, tylko na chwile się zagubił.
Tak czy siak polecam - idealna książka na zimowe wieczory:)
Jednak lubię tę porę roku też.(ja ostatnio wszystko lubię;). Głównie za to, że człowiek bez skrupułów może posiedzieć w domu pod kocykiem i oddać się lekturze.
Przeczytałam wreszcie fajną książkę Evansa. Jednak czy stanę się jego fanką? Raczej chyba nie. Zbyt lekkie, banalne, takie 'bajkowe' Chociaż spróbuję przeczytać jeszcze choć jedną jego powieść, zanim powiem kategoryczne 'nie'.
"Stokrotki w śniegu" to ciepła, pokrzepiająca powieść o tym, że warto być dobrym, że nigdy nie jest za późno by się zmienić.
Główny bohater James Kier to zimny, bezwzględny biznesmen, który nie dba o nikogo. Porzuca żonę gdy ta najbardziej go potrzebuje, bowiem w momencie gdy ta dowiaduje się o tym, że jest chora na raka. Nie dba o swoje relacje z synem. Po prostu zostawia rodzinę, znajduje sobie kochankę i zajmuje się rozwojem swojej firmy. Skupiony na interesach, nastawiony na zysk nie liczy się z nikim, po drodze krzywdząc wielu ludzi. Nie ważne dla niego jest, że niektórym łamie w ten sposób życie, zaprzepaszcza ich marzenia. Często postępuje ot, tak dla swojego kaprysu, jakby specjalnie satysfakcjonowało go, że dzięki niemu komuś powinie się noga. Pewnego dnia na skutek pomyłki dziennikarza znajduje w gazecie swój nekrolog. W internecie pod wzmianką na temat swojej śmierci znajduje liczne niekorzystne na temat swojej osoby komentarze. To co widzi wstrząsa nim tak mocno, że James postanawia się zmienić. Za pomocą swojej sekretarki postanawia dotrzeć do ludzi, których najbardziej skrzywdził i wynagrodzić im krzywdy. Co nie okazuje się wcale takie łatwe. Czy wszystkie krzywdy da się naprawić? Czasem jest już za późno.. Czasem cokolwiek by nie zrobił, nie zatrze to zła jakie wyrządził.
Książka napisana lekkim, przystępnym językiem. Historia banalna i przewidywalna, ale nie o to tu chodzi. Richard Paul Evans napisał powieść typowo świąteczną, ku przestrodze, ku zastanowieniu się. O tym jak ważne jest postępować w zgodzie z sobą, a przy okazji nie krzywdząc innych. "Żyj i pozwól żyć innym." Jest to też powieść o sile miłości i wybaczenia. Żona James'a kocha go do końca, wierząc, że ten mężczyzna. którego pokochała - dobry, czuły, opiekuńczy - ciągle gdzieś tam jest, tylko na chwile się zagubił.
Tak czy siak polecam - idealna książka na zimowe wieczory:)


Książkę czytałam z rok temu i miło ją wspominam:). Pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuńCzasami z chęcią bym przeczytała taką banalną powieść. Takie książki też są potrzebne :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCzasem dobrze przeczytać coś "ku pokrzepieniu serc" :)
OdpowiedzUsuńZ autorem nie miałam nadal możliwości się bliżej zapoznać (nad czym bardzo ubolewam), jednak mam w planach jego książki. Tak więc i na "stokrotki..." przyjdzie pora ;)
OdpowiedzUsuńCzytałam książkę i wspominam ją bardzo dobrze.
OdpowiedzUsuńdlatego właśnie lubię Evans'a za jego "bajkowość" :) "Stokrotki w śniegu" czekają na swoją kolej do przeczytania :) polecam "Kolory tamtego lata" oraz "Obiecaj mi"
OdpowiedzUsuńArcher - Dziękuję za polecenie:) Kolory tamtego lata widziałam w biblotece i wezmę następnym razem:)
OdpowiedzUsuńMam w planach :} Przeczytałam jedną jego książkę i byłam zachwycona :)
OdpowiedzUsuńMarzę o tej książce i muszę ją koniecznie w najbliższym czasie dostać wreszcie w swoje ręce i przeczytać.
OdpowiedzUsuńMam w planach, no ale jak na razie realizacja tych planów kiepsko idzie ;)
OdpowiedzUsuńna razie na półce czeka "obiecaj mi". jeśli się spodoba to dlaczego nie?
OdpowiedzUsuńO książkach Evansa dużo słyszałam, ale jeszcze żadnej nie czytałam. "Stokrotki w śniegu" zostawię na przyszłą zimę, ale za inne powieści zabiorę się wcześniej. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za wymiankową przesyłkę. Trafiłaś z książkami w 100% Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńMam w planach zapoznać się z tym autorem i na pewno uczynię to w najbliższym czasie :).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Lubię autora i nie zrażam się banalnością jego historii, nawet takich powieści potrzeba.
OdpowiedzUsuńJeżeli będzie okazja to przeczytam z wielką chęcią! :)
OdpowiedzUsuńKsiążki Evansa cieszą się dużą popularnością z tego, co widzę. Z ciekawości muszę sięgnąć po którąkolwiek z jego powieści. Mam nadzieję, że się nie rozczaruję ;).
OdpowiedzUsuńCzytałam wiele pozytywnych opinii na temat tej książki i z chęcią po nią sięgnę :). Czasami lubię przeczytać coś lekkiego, niemal bajkowego.
OdpowiedzUsuńOsobiście nie czytałam, ale ostatnio z powodu zimowej chandry staram się sięgać tylko po książki lekkie i przyjemne, dlatego chętnie przeczytam:)
OdpowiedzUsuńChyba dam jej szanse.;D
OdpowiedzUsuńSpróbuję, choć po opisie ta książka swoją fabułą do złudzenia przypomina mi inną... Pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuń