czwartek, 10 maja 2012

Filmowo

Czasem łapie mnie wena tylko na filmy. Czytanie ostatnio ciężko mi idzie. Może to wina książki Majgull Axelsson - "Tą, którą nigdy nie byłam". Strasznie pogmatwana ta książka, ciężko się czyta, pomieszana chronologia tym bardziej to utrudnia i miejscami odrzuca. Jestem w połowie i czytanie idzie mi wolno. Nie wiem czy dotrwam do końca;) Ogólnie mam jakoś problemy z koncentracją, a przy tej książce trzeba się skupić.
Zatem cóż, złapała mnie wena na filmy. I dobrze mi z tym:) Oglądam zwłaszcza przed snem. Idealne gdy nie mogę zasnąć.
Oto 3 tytuły, które ostatnio obejrzałam i które mi się podobały:

Piękny film o przyjaźni i bliskości! O tym jak ludzie zgoła różni przy odrobinie dobrej woli stają się dla siebie cenni.
Tak pozytywnie nastrajającego filmu dawno nie oglądałam. Cały czas miałam uśmiech na twarzy. Czarnoskóry Driss obibok i lekkoduch wychodzi z więzienia. Ma zamiar żyć z zasiłku, ale żeby go dostać musi dostarczyć zaświadczenie, że starał się o pracę, ale go nie przyjęto. Trafia do niepełnosprawnego, porażonego od szyi w dół starszego Phillipe. Na rozmowie o pracę Phillipe zaintrygowany nonszalanckim zachowaniem młodego człowieka postanawia go zatrudnić. Na próbę. Ten eksperyment zmienia życie ich obu. Wzruszyłam się, że tak na pozór różni od siebie ludzie potrafią w końcu znaleźć wspólny język, a zarazem dać sobie coś nawzajem. Prawdziwą przyjaźń, oddanie, inne spojrzenie na świat. Naprawdę warto ten film obejrzeć! Niedawno leciał w kinach, może jeszcze go grają, nie wiem. Ale warto naprawdę warto!

Kolejny to "Niebezpieczna Metoda" - film biograficzny przedstawiający współpracę doktora Junga i Freuda. Carl Jung pod opieką starszego mentora poznaje techniki pozwalające na zaglądanie w głąb ludzkich umysłów i wyłanianie z nich najmroczniejszych pragnień. Freud uważa, że przyczyną wszelkich zaburzeń psychicznych jest sex. Odwieczne pragnienie człowieka, które ludzie niepotrzebnie tłumią. Jung jest dość sceptycznie i konserwatywnie do tego nastawiony. Uważa, że sex potrzeba, która należy okiełznać i panowanie nad nią jest podstawą życia w społeczeństwie. Uważa, że sex i śmierć są nierozerwalnie ze sobą związane. Wg niego sex to niszczycielska siła, którą trzeba ujarzmiać. Carl Jung - żonaty, dzieciaty jest zdeklarowanym poligamistą. Do czasu jednak gdy poznaję Sabinę (Świetna Kiera Knightley )- pacjentkę, która w strasznym stanie emocjonalnym trafia do jego szpitala. Z czasem nawiązuje się miedzy nimi romans. Popycha go ku temu, a zarazem przekonuje go do tego spotkanie z neurotycznym, ale za to wyzwolonym, monogamicznym psychiatrą Ottonem Grossem. Doktor Gross udziela porad sfrustrowanemu erotycznie Carlowi Jungowi:
'W swoim krótkim życiu nauczyłem się jednego. Mianowicie - nie wolno niczego tłumić"
Bardzo ciekawy film. Dzięki niemu dowiedziałam się, że w życiu prywatnym Freud zazdrościł młodszemu koledze Jungowi bogatej żony, która zapewniała mu idealne warunki do pracy, oraz urodziwej i zdolnej kochanki. Świetna kreacja Junga (Jude Law) i idealny wg mnie Freud, grany przez Viggo Mortenssena. Polecam, jeśli kogoś interesują takie klimaty:)

"Kobieta w czerni" - tak tak tu główną rolę gra Harry Poter;) ale to w żadnym razie nie przeszkadzało mi w odbiorze tego filmu. Może dlatego, że cHorego Pottera po prostu nie oglądałam:)

Świetny horror! Bardzo dobrze zrobiony. Stopniowane napięcie, dobra fabuła, ciekawa historia. Momentami naprawdę się bałam. To nie taki horror jakich ostatnio pełno, że nic tylko się śmiać. Ten film trzyma poziom. Tu naprawdę mamy okazję przeżyć chwile grozy. Nic nie jest przewidywalne. Przeżywamy strach o głównego bohatera, autentycznie się boimy. Denerwowałam się gdy siedział sam w tym strasznym domu na Moczarach, który po godzinie 17tej przez wzbierające wody w bagnach zostaje odcięty od świata. Klimat tego filmu to istny majstersztyk! To film kostiumowy, trąci starocią i czymś bardzo mrocznym od samego początku. Ja lubię się bać i to była prawdziwa uczta dla mnie;) Oglądałam sama, po 22giej;>
Czy ktoś wie, czy jest książka "Kobieta w czerni"? Jestem zainteresowana. A fabuły tego filmu nie będę zdradzać, z uwagi na tych co chcieli by obejrzeć. Bo jest świetna! Rewelacyjna wręcz. Powiem tylko, że chodzi o dzieci;>

Pozdrawiam Was ciepło i zdradzę, że niedługo dam recenzję Anny Kareniny.
A dziś przeglądając w jakich filmach grał Jude Law znalazłam info, że on i Kiera Knightly zagrają w filmie: Anna Karenina:) Bardzo się cieszę! Chcę obejrzeć ten film jeszcze raz i Kiera moim zdaniem idealnie nadaje się na Anne - jest taka sztywna, chłodna i sztuczna;P
Już nie mogę się doczekać! Niestety dopiero w październiku będzie w polskich kinach...

15 komentarzy:

  1. ooo ten pierwszy film mam w planach :) wiele dobrego o nim słyszałam :) natomiast Annę Kareninę muszę wreszcie przeczytać i obejrzeć film z Sophie Marceau

    a brakiem weny do czytania to ty się nie przejmuj, też przez to przechodziłam aż w końcu minęło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, "Nietykalni" to, jak dla mnie, rewelacyjny film. Zgadzam się z Tobą. "Kobieta w czerni" również na plus. "Niebezpiecznej metody" jeszcze nie widziałam, różne recenzje słyszałam, ale i tak mam chęć obejrzeć. A "Annę Kareninę" MUSZĘ! I to jeszcze taki duet... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Byłam mile zaskoczona filmem: Nietykalni. Rewelacja!

      Usuń
  3. Keira jest stworzona do roli Anny Kareniny! Bardzo jestem ciekawa tej ekranizacji! Hej, czekam na recenzję Anny Kareniny ;) jestem ciekawa Twoich wrażeń! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze chwilke:) Wiesz, że ja muszę sobie niektóre książki poukładać w głowie:)

      Usuń
  4. Nie czytałam Anny Kareniny (muszę to naprawić) :) Mimo to chętnie film obejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nietykalni- bardzo chcę obejrzeć!
    Kobieta w czerni oglądałam i nigdy nie powtórzę!
    Pozdrawiam! Książka chyba jest. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na filmy również mam ochotę, tylko czasu na oglądanie brak.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę obejrzeć filmy 1 i 2! Dzięki za polecenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm u nas akurat wyświetlają "Nietykalnych". Po takiej recenzji chyba się z mężem na randke wybiorę :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. "Kobietę w czerni" chcę obejrzeć już od jakiegoś czasu, ale nie mam kiedy :) Zaciekawiła mnie "Niebezpieczna metoda". Jak będę miała wolną chwilę, to sobie zroganizuję jakiś wieczór filmowy :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresowała mnie "Kobieta w czerni". Lubię takie filmy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie wczoraj obejrzałam "Nietykalnych" i podobnie jak Ty, jestem pod wrażeniem krzepiącej atmosfery tego filmu :-)
    A "Ta, którą nigdy nie byłam" - choć podobała mi się - także mnie trochę zmęczyła podczas czytania.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niedawno oglądałam "Nietykalnych" w kinie polecam wszystkim:)!!!

    OdpowiedzUsuń