wtorek, 19 czerwca 2012

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

„- Określenie "szaleńczo zakochany" jest banalne, wątpliwe i tak nieokreślone, że daje mi zgoła niewielkie pojęcie o sprawie. Często kwituje się nim zarówno uczucie wynikające z półgodzinnej znajomości, jak i prawdziwą miłość.”
Rozpoczęłam swoją przygodę z Jane Austin.
Oczywiście, że obejrzałam już większość ekranizacji jej książek i bardzo mi odpowiadają takie klimaty. Bardzo lubię oglądać filmy z XVIII wieczną Anglią w tle. Od dawna zabierałam się za jej książki i teraz po przeczytaniu "Dumy i uprzedzenia" żałuję i wstyd mi, że tak długo nie znałam jej twórczości.

Proza Jane mnie urzekła! Ten cudowny, melodyjny język, a zarazem jego przystępność, wciągający styl pisania, dużo pięknych dialogów, postaci nakreślone bardzo wyraziście i charakterystycznie. To wszystko sprawiło, że czytanie powieści Jane Austin było dla mnie prawdziwą przyjemnością.
Nie jestem zwolenniczką romansów, wręcz od nich stronię, ale ta książka mimo, że jej głównym wątkiem są umizgi i zaloty, to raczej do typowych romansów nie należy. Moim zdaniem to powieść obyczajowa, traktująca o stylu życia, obyczajach panujących w XVIII wiecznej Anglii. I tu jak wielkie moje zaskoczenie - kolejna książka poszerzająca horyzonty. Traktuje ona głównie o tym jak to w tamtych czasach wydawano panny za mąż. Jakie to było ważne dla matki wydać swoje wszystkie córki za dobrego no i oczywiście majętnego męża.

„Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony.”
Pani Benet matka pięciu córek niezmiernie mnie bawiła w tych właśnie staraniach. Jej głównym celem życia było wydanie za mąż wszystkich córek i to jak najszybciej. Wielki potwarz dla niej to był gdy sąsiadka wydała swoją córkę pierwsza za mąż. Jakież to było rozczarowanie i zawód dla niej, gdy kandydaci do ręki jej córek jakoś się rozpierzchli. Sen jej to spędzało z powiek. Gdy wydała młodszą córkę za hulakę i bawidamka, człowieka z długami o niezbyt dobrej reputacji była najszczęśliwszą osobą na świecie. Bawiła mnie ta głupiutka, gadatliwa i wszędobylska kobietka, ale czyż i teraz nie ma takowych matek?;) Albo dziewczyn pokroju młodszych córek państwa Benet - głupiutkich, lekkodusznych, których sensem istnienia jest złapać przystojnego i bogatego męża.
Bardzo mi zaimponował pan Benet. Intelektualista, spędzający całe dnie w biblotece, spokojny, zdystansowany, małomówny człowiek. Traktował z dystansem swoją głupią żonę i głupiutkie córki. Bibloteka to było jego sanktuarium i zazwyczaj przebywał tam sam. Ujęło mnie jego 'nie wpuszczanie głupoty do bibloteki", jego ironia z jakim traktował córki. Dialogi pana Beneta z córkami to majstersztyk. Uśmiałam się! :)
Pan Darcy to mój faworyt! Zakochałam się w nim! Mądry, inteligentny, powściągliwy. Ach szkoda, że takich mężczyzn jest mało na świecie;)
„Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.”

Powieść ta niesie ze sobą przesłanie. Nic nie jest takie jakie się wydaje na pozór. Trzeba najpierw poznać kogoś i samemu ocenić, a nie wierzyć plotkom.
„Im więcej poznaję świat, tym mniej mi się podoba, a każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu o ludzkiej niestałości i o tym, jak mało można ufać pozorom cnoty czy rozumu.”

Nie wszystko złoto co się świeci. Często możemy kogoś skrzywdzić wydając o nim pochopne opinie, lub sugerując się opiniami innych.
„Nie ma nic bardziej zwodniczego nad pozory skromności. Często jest to tylko obojętność wobec opinii ludzkiej, a czasami schowana pycha.

Swoją drogą tytuł bardzo trafny. Idealnie nawiązuje do dwóch głównych postaci w książce. W jaki sposób? Przekonajcie się sami:)

Jednym słowem 'cud, miód i orzeszki'. Idealna książka na letnie wieczory. Lekka, napisana cudownym językiem, a zarazem niosąca przesłanie. Po tej książce mam apetyt na kolejne książki Jane Austin. I postaram się go jak najszybciej zaspokoić;)

23 komentarze:

  1. Muszę się w końcu zapoznać z taką klasyką. I z Jane Austen oczywiście! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zaczęłam od ekranizacji - Duma i uprzedzenie z 1995 z Colinem Firth to dla mnie mistrzostwo świata :) - trochę żałuję, bo nie wiem, jak odebrałabym książki pani Austen gdybym to od nich zaczęła, ale teraz je uwielbiam, a Duma (obok Perswazji) to moja ulubiona - udało mi się ją wcisnąć nawet na ustną maturę z polskiego ;D PS. Zdjęcie na początku postu jest śliczne :) ...a wszystkim tym, którzy lubią Austen, zawsze polecam jeszcze siostry Bronte, bo to też angielska klasyka w podobnych klimatach (Pamiętam, że pisałaś dawniej o filmie "Dziwne losy...", ale nie pamiętam, czy o książkach też.. :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki sióstr Bronte mam ciagle jeszcze w planach:) Dziwne losy Jane Eyre leży już jakiś czas na półce. Planuję tą lekturę na lato.
      Co do ekranizacji Dumy i uprzedzenia z Colinem Firthem to też byłam zachwycona! Colin Firth rewelacyjny w roli Darcego:) Ach jeszcze raz sobie niedługo obejrzę:)

      Usuń
    2. W takim razie serdecznie polecam, wydawnictwo MG wydaje teraz na szczęście brakujące książki sióstr - te, które do tej pory nie były przetłumaczone - więc można się już zaczytywać w prawie wszystkich :)
      Mmm, moja ulubiona scena to ta, gdzie Darcy na swojej posiadłości - cały mokry po pływaniu - spotyka Lizzy ;) Wracam do tego miniserialu prawie co roku.

      Usuń
  3. Ja także bardzo lubię filmy kostiumowe opowiadające o tym okresie. Jest w nich coś magicznego :-) Filomgrafię ekranizacji powieści Austen mam dość dobrze opanowaną, ale jeszcze nie sięgnęłam po żaden książkowy pierwowzór...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też "Dumą..." jestem zachwycona. Zresztą, jak każda inną książką autorki, ale muszę Cię trochę zmartwić - nie jest to najlepszy tytuł na rozpoczynanie przygody za autorką. Oczywiście to tylko moje zdanie. :) Po tej już każda inna będzie wydawała Ci się gorsza, bo "Duma..." jest wyjątkowa. Dlatego lepiej zostawić ją na koniec Chociaż pozostałe również są świetne i ze swej strony serdecznie Ci polecam! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam "Dumę i uprzedzenie". Cudowna książka (serial i film również). Wracam do jej fragmentów (jeśli nie do całości) co jakiś czas, tak by poczuć ten klimat. Poza tym uwielbiam jeszcze Perswazje tejże autorki.
    Co do innych książek, ciekawa jestem jak odbierzesz "Emmę". Ja nie mogłam przebrnąć przez początek...

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się w końcu zabrać za 'Dumę i uprzedzenie'(i cała resztę) po angielsku.
    A ponieważ nie powodują mną pozory skromności, zapraszam do siebie (w celu li tylko oglądu nagłówka) póki twój zachwyt jest świeży ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Stoi ta książka na mojej półce i jeszcze nie naszła mnie wena, by po nią sięgnąć. I chyba w końcu się zdecyduję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Dumę i uprzedzenie" czytałam dobrych parę razy ;) Podobnie jak pozostałe książki Jane Austen ;D A pomyśleć, że wszystko zaczęło się od filmu z boskim Colinem Firthem ;) Szczególnie polecam Ci "Emmę" oraz "Mansfield Park" ;D

    Zapraszam na mojego bloga (dopiero zaczynam ;)... Będę wdzięczna za wskazówki i komentarze ;D
    http://papierowa-laka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobała mi się, ale fajerwerków nie było. Mam zamiar sięgnąć po inne książki Austen żeby poznać jej twórczość lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna książka, jak każda Jane Austen, którą miałam okazję czytać. Film rewelacja i pan Darcy... cudo ;D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! Czytałam jak na razie tylko raz, elcz to najlepsza z przeczytanych przeze mnie powieści Austen! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Recenzja mnie rozbroiła, bardzo miło mi się ją czytało. Cytaty świetnie wplecione w tekst :) Nie wiem czemu, ale oglądałam tylko ekranizację. Trzeba będzie odnieść się do książki.
    Pozdrawiam ciepło :)
    http://ksiazkowakrainalagodnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Książkę czytałam i z pewnością jeszcze kiedyś do niej wrócę. :)
    Od czasu, kiedy skończyłam czytać tę pozycję nie przeczytałam niczego Jane Austen. Czas to zmienić i rozejrzeć się za czymś innym. : )

    Świetne cytaty znalazły się w Twojej recenzji! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to dobrze zaczęłaś:) Moim zdaniem to jedna z najlepszych powieści tej autorki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Wstyd i żal, bo nie znam powieści Jane Austin, zawsze sobie obiecuję, że już, za chwilę zaczynam przygodę z jej książkami, a tu Zonk.

    OdpowiedzUsuń
  16. :) ja właśnie w ramach nauczania się języka angielskiego czytam retold "Dumy i uprzedzenia" :) także klimatycznie :)

    A jak tam frittata? Rzeczywiście zrobiłaś na obiad? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Hej Mała Mi:) Tak, zrobiłam na obiad wyszło pysznie! :)

      Usuń
  17. Świetna, nawet prześwietna. Ja jeszcze uwielbiam "Mansfield Park":)

    OdpowiedzUsuń