niedziela, 1 lipca 2012

Tess Gerritsen - Ciało


Znów trafiłam na Tess z początków twórczości i cóż mogę powiedzieć. Nie powala. "Ciało" to książka łącząca w sobie wątek kryminalny z romansowym. Zaczyna się chyba jak większość książek Tess. Znaleziono ciało młodej kobiety. Podejrzewa się, że przyczyną jej śmierci było przedawkowanie. W jej ciele znajduje się jednak dziwna, nieznana do tej pory nikomu substancja. Dziewczyna jest bezimienna, znaleziono przy niej tylko pudełko zapałek z nr telefonu, które ściskała w ręku. Doktor Kate Novak dzwoni pod ten numer, mając nadzieję, że trafi na trop bliskich dziewczyny. Jednak mężczyzna do którego się dodzwoniła nie zna dziewczyny, jest szefem wielkiej korporacji, w dodatku bardzo przystojnym. Kate wyczuwa, że coś on ukrywa i nie ufa mu. Jednak stopniowo coraz bardziej ulega jego urokowi. Tymczasem pojawiają się kolejne ofiary, w ciele których znaleziono tą samą substencją co u pierwszej dziewczyny. Rozkręca się akcja.
Książkę czyta się szybko, wartka, zawiła akcja. Przyznam się, że trochę gubiłam się w tych wszystkich postaciach. Zakończenie ponoć jest dość przewidywalne, ja jednak do samego końca nie wiedziałam kto stoi za tajemniczą substancją, która nielegalnie trafiła do narkotykowego światka. Wątek kryminalny niebanalny i bardzo mi się podobało rozwinięcie. Widać tu, że autorka ma talent i zacięcie do kryminalnych zagadek. Jednakże, bardzo mnie odrzucał wątek romansowy. Czytając o rodzącym się uczuciu Tess do bogatego i wpływowego Adama myślałam sobie, jakie to wszystko banalne i płaskie. Samotna kobieta, zraniona po nieudanym małżeństwie ucieka w prace. Gdy poznaje Adama odzywa się w niej tłumiona tęsknota za miłością. Z którą początkowo walczy, ale jak wiadomo.. serce nie sługa.
Nie wiem czy polecać tę książkę czy nie. Mi osobiście bardzo podobał się wątek kryminalny, ale te umizgi i rozterki sztywnej pani z prosektorium zniszczyły wszystko.

15 komentarzy:

  1. Myślę, że kiedyś przeczytam, ale raczej zapiszę ją sobie w dalekich planach czytelniczych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, brzmi bardzo ciekawie, ale jednak nie jest to pozycja "na teraz" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej będę unikać, bo nauczona niedawnym doświadczeniem wiem, że połączenie wątku romansowego z kryminalnym może dać w kość czytelnikowi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że w przyszłości sięgnę po tę pozycję :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię książki Gerritsen, a wątek romansowy mi nie przeszkadza. Pamiętam, że w "Osaczonej" wyszło to nienajgorzej, jakoś przebrnęłam przez te miłosne uniesienia :) Niebawem na pewno dorwę i tę książkę i przekonam się, jak tym razem poradziła sobie autorka, a skoro wątek kryminalny jest w porządku, to książka nie może być zła :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię twórczość Gerritsen, więc i "Ciała" sobie nie odpuszczę ;). Mnie jak dotąd najbardziej podobała się "Infekcja", zaraz za nią "Grawitacja", trochę mniej już "Nosiciel". Kryminał + romans = to lubię ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Twórczość autorki mam jeszcze cały czas w planach, ale już dosyć bliskich. :) Wątek romansowy jestem w stanie znieść, o ile nie wybija się zbytnio na pierwszy plan, więc jeszcze przemyślę czy sięgnąć po ten konkretny tytuł. :) Zapowiada się ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzieś już czytałam recenzję tej książki. Lubię wątki kryminalne ale czasami dobry wątek to nie wszystko. Muszę się zastanowić czy zajrzę do niej w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. skoro nie powala sięgnę po inną książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przeczytam, nie ciągnie mnie do niej ani trochę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej autorki, dlatego zapisuję tytuł do notesu. Lubię poznawać nowych pisarzy, nawet tylko po to, żeby się przekonać, że są kiepscy:)
    Piękny cytat dodałaś po prawej stronie:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia to polecam Ci na pierwszy rzut książkę "Sobowtór" tej autorki. To byla moja pierwsza książka jej i byłam zachwycona. Te ostatnie dwie jakoś średnio do mnie trafiły..

      Usuń
  12. Książki Tess uwielbiam, a pierwszą ksiażką jej autorstwa,którą przeczytałam był "Grzesznik".
    Tej nie czytałam i mimo wątku romantycznego chyba przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń