wtorek, 19 marca 2013

Dziewczyna z sąsiedztwa - Jack Ketchum



"Nie powiem Wam o tym.
Odmawiam.

Są rzeczy, o których wiesz, że prędzej umrzesz, niż o nich komukolwiek powiesz.
Rzeczy, o których wiesz, że lepiej byłoby umrzeć niż je zobaczyć.
Ja je widziałem."

Sięgnęłam po tę książkę zupełnie nieświadoma treści jakie zawiera. Jedyne co wiedziałam, że to historia na faktach i że powieść ta została zekranizowana. Gdy tylko książka trafiła w moje ręce od razu ściągnęłam film. Książkę przeczytałam od razu, wręcz ją pochłonęłam, choć to nie była przyjemna lektura. Filmu już nie obejrzałam.. Nie dałabym rady...

Małe, ciemne uliczki, przystrzyżone trawniki i przyjemne domy. Miła i spokojna okolica na przedmieściach. Jednak nie dla nastoletniej Meg i jej kalekiej siostry Susan. Dziewczynki po tragicznej śmierci rodziców trafiają pod opiekę ciotki Ruth. To co przytrafia im się w tym domu, to czysty koszmar. Ruth to samotna kobieta, wychowująca trzech synów. Jest mało przyjemna i nielubiana przez sąsiadów. Rzadko u niej ktokolwiek gości. Jedynie koledzy jej synów. Jednym z nich jest Dave. Chłopiec, z dobrej rodziny, który staje się niemym, bezsilnym świadkiem koszmaru, jaki spotyka dziewczynki. A szczególnie starszą z nich Meg.
Dave poznaje Meg nad rzeką. Dziewczyna urzeka go swoją dojrzałością, urodą, sposobem bycia. To piękna, dojrzała dziewczynka, która dużo już przeszła. Uczestniczyła w wypadku swoich rodziców, na ciele ma blizny, które nigdy nie pozwolą jej o tym fakcie zapomnieć, jej młodsza siostra do końca życia będzie kaleką. Siostry zostają sierotami, są zdane tylko na siebie. Mimo tych wszystkich nieszczęść, los szykuje im jeszcze gorsze doświadczenia.


"Dziewczyna z sąsiedztwa" to książka okrutna. Przedstawia ona całkowicie bezsensowną, nieumotywowaną przemocy. To książka o szaleństwie i złości, która tłumiona latami wychodzi na powierzchnie i celuje w całkowicie niewinne osoby. Książka ta, mówi też o bezsilności i zgrozie, która jednak niczego nie wnosi, nie popycha do zaniechania potworności.
Były momenty, że chciałam ją odłożyć i nigdy więcej do niej nie wracać. Nie mogłam uwierzyć, że w ludziach tkwi taka potworność, taka zwierzęca okrutność. Jakie są granice do których może posunąć się człowiek w swoim okrucieństwie? Ta książka pokazuje, że dla niektórych ludzi takich granic nie ma.
To książka na wskroś przejmująca. Tym bardziej, że ma się świadomość, że te wszystkie makabryczne rzeczy, zdarzyły się naprawdę. Przytrafiły się niewinnej, wrażliwej dziewczynce, której wcześniej i tak los już nie oszczędził. Za co? Dlaczego? Dlaczego na ludzie jest tyle zła? Dlaczego ludzie są tacy potworni, okrutni? Skąd to się bierze ta cała makabra w nich?
Tak bardzo żal mi było małej Meg i jej kalekiej siostry Susan, która musiała być świadkiem okrucieństw i bezeceństw popełnianych w stosunku do jej siostry. To było takie prymitywne, podłe, okrutne!
Czułam się jak Dave, który był tylko świadkiem.. Nie mogłam zrozumieć jego bierności.. Fakt, że to tylko dziecko, ale miał wpojony już jakiś system wartości, odróżniał dobro od zła. Dlaczego nie powiadomił rodziców? Dlaczego nic, nie zrobił kiedy jeszcze można było. Pierwsza próba jego pomocy przyszła zdecydowanie za późno, gdy wszystko zaszło już zdecydowanie za daleko...

To mocna, przerażająca lektura, która wręcz fizycznie boli, trzyma w napięciu i niemożliwie smuci.
Nie można przejść obojętnie obok tej książki. To nie jest powieść dla ludzi o słabych nerwach. Ja przeczytałam ją szybko! Byle tylko mieć ją za sobą.. Nigdy do niej nie wrócę, ale ciągle będę mieć w pamięci małą Meg, która poniosła aż tak wielką ofiarę.. Ofiarę czyjegoś szaleństwa, głupoty i okrucieństwa...

„Ból może działać od zewnątrz. Mam na myśli to, że czasem to, co widzisz, jest bólem. Bólem w najokrutniejszej, najczystszej formie. Bez lekarstw, snu czy nawet szoku lub śpiączki, które mogłyby cię otumanić.”

16 komentarzy:

  1. Słyszałam już o tej książce i koniecznie muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brr... Przerażająca książka. Gdy ją wspominam, ciarki przechodzą mi po plecach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Boję się tej książki. Czy wytrzymam tą ilość okrucieństwa, jaka została ukryta w słowach autora? Z jednej strony chciałabym poznać tę historię, a z drugiej obawiam się, że emocjonalnie nie podołam.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi nadal nie po drodze do książek tego autora. Uwielbiam klimaty jakie przedstawia książka, dodatkowo moją ciekawość podsyca fakt, że jest na faktach autentycznych. Po książki tego autora na pewno sięgnę, jednak nie mam pojęcia kiedy to nastąpi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję, że ta książka może wzbudzić we mnie wiele emocji. Musze ją koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najpierw obejrzałam film. Musiałam robić przerwy, bo nie mogłam znieść tego, co widziałam na ekranie. Przez wiele dni nie mogłam przestać o tym myśleć. Tym bardziej, ze wiedziałam, ze ta historia zdarzyła się faktycznie. Później przeczytałam książkę. Straszna,poruszająca i ku przestrodze.

    OdpowiedzUsuń
  7. "To mocna, przerażająca lektura, która wręcz fizycznie boli, trzyma w napięciu i niemożliwie smuci" Podpisuje się pod tym zadaniem obiema rękami. Książkę tę ogromnie przeżyłam, do tej pory mam ja w głowie i na pewno szybkko nie zapomnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. czytałam całkiem niedawno i książka mną wstrząsnęła, jestem zszokowana, że taka historia wydarzyła się naprawdę, nie mam pojęcia skąd w ludziach bierze się takie okrucienstwo

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zachęcający opis. Przy okazji polecam film z 2007 roku 'Amerykańska zbrodnia'. Książki przez Ciebie polecanej, co prawda, nie przeczytałam jeszcze, ale film ten wydał mi się w podobnym, jak ona, tonie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie filmu. Dużo o nim słyszałam, ale jakoś ciagle mi umykał. Koniecznie muszę obejrzeć!

      Usuń
  10. Zapowiada się świetnie. Od dawna mam zamiar sięgnąć po twórczość Ketchuma, a "Dziewczyna z sąsiedztwa" może być strzałem w dziesiątkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaintrygowałaś mnie tym opisem. Poszukałam w sieci, pogrzebałam i na pewno dodaję do listy: muszę przeczytać. Dzięki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masakra, nie? Spać nie mogłam po przeczytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Może i jestem nienormalna, ale podobały mi się sceny w "Krzyżakach", kiedy okaleczano Juranda. Mimo to po kolejnej recenzji tej powieści, jaką właśnie przeczytałam u Ciebie, co raz bardziej boję się tej pozycji. Pewnie nie mogłabym zasnąć przez pół nocy, mimo że na ogół mam mocne nerwy. Jeśli przeczytam, to na pewno momencie, kiedy nie będę sama spać w domu ;P

    OdpowiedzUsuń