wtorek, 26 marca 2013

weekend w spa i walki ciąg dalszy ;)

Dopiero dziś mam poniedziałek;)
Wczoraj byliśmy jeszcze w spa. Wróciliśmy wieczorem i już nie miałam sił na nic..
Zrobiłam sobie podsumowanie poprzedniego tygodnia i w sumie swoje założenia wypełniłam.
Byłam raz na aerobicu i to dzięki koleżance, która mnie zachęciła do wyjścia. Super wycisk tam dają. Byłyśmy w poniedziałek, a ja aż do czwartku czułam mięśnie całego ciała;>
Dzięki endomondo
mogę kontrolować, co, kiedy i jak długo ćwiczyłam. w sumie w poprzednim tygodniu ćwiczyłam 3h i 25min. Nie jest źle, ale też ten wynik mnie nie zadowala. Miałam 2 dni przerwy zaraz po aerobicu, a to głównie dlatego, że się przeziębiłam, no i chciałam dać odpocząć mięśniom, które dostały niezły wycisk.
Słodycze. Tak jak cały tydzień udało mi się je ładnie omijać, tak w weekend znów dałam sobie luz i pochłonęłam całą czekoladę (swoją drogą w biedronce mają dobrą z okienkiem z migdałami!;) nie dość, że całą czekoladę to i pół wedlowskiego ptasiego mleczka! Trzeba nad tym popracować;0
cele na ten tydzień:
- ćwiczenia - W tym tyg, mam zamiar choć podtrzymać wynik z poprzedniego; czyli aerobic raz w klubie i choć 2razy w domu - min 30min. Jillian michaels - level 3 zaczynam
- Słodycze - w ramach postu, totalnie ich unikać aż do soboty włącznie.
- ogarnąć garderobę (ten bajzel za długo już tam trwa, co mnie irytuje i frustruje i sprawia, że jak tylko ją otworzę mam niemoc)
- przyszykować parę sprawdzonych zestawów do pracy, by uniknąć wybierania byle czego, co mi wpadnie w ręce z rana)
- pić więcej wody
- popracować nad 5 posiłkami dziennie, menu, przygotować sobie składniki wcześniej..
- popracować nad nie spóźnianiem się do pracy - koniecznie! - wstawać 15minut wcześniej, stopniowo coraz wcześniej aż nauczę się wstawać punkt 6ta, tak zorganizować sobie czas, by wyrobić się do 6:45
- wysłać w końcu list i książki do przyjaciółki!


W ten weekend zafundowaliśmy sobie weekend w spa. Byłam tam wcześniej w połowie stycznia i zaplanowałam, że koniecznie wiosną chcę tam wrócić.. myślałam, że 25 marca będzie już wiosna.. ;D
Trochę się wahałam czy jechać, ze względu na przeziębienie, które się do mnie przyczepiło, ale w końcu pojechaliśmy i nie żałuję. miałam tym razem podwójną ilość zabiegów, za R. który z nich zrezygnował;0 masaże, peelingi, masaż gorącymi kamieniami, zabiegi na dłonie i twarz.. o tak, tego moje ciało bardzo potrzebowało:)
Uwielbiam być w drodze i chcę jak najczęściej gdzieś się wybierać..
Tu parę fotek z drogi.. świetną zimę mamy tej wiosny;)



a tu już zdjęcia z niedzielnego spaceru w moim ulubionym ośrodku spa:)
spacer niedzielny zaliczony;)



tak szczerze to po tym 3dniowym weekendzie jestem totalnie rozleniwiona i mi się nie chce.. no ale.. nie chcę przesiedzieć na kanapie nic nie robiąc. liczę, że dzisiejsze ćwiczenia mnie trochę naładują pozytywnie.

13 komentarzy:

  1. Ale Ci zazdroszczę tego wypadu do spa. Sama chętnie bym z czegoś takiego skorzystała. Aaale nie stanie się to zbyt szybko. Pocieszę Cię,choć nie ma czym się chwalić, ale słodyczom też nie potrafię odmówić :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia, wspaniale, że udało Ci się odpocząć. Akumulatory naładowane i trzeba to wykorzystać i działać, a nie się rozleniwiać ;)

    Dziękuję za komentarz u mnie, bo dzięki temu trafiłam do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ehh ja mi się marzy taki wyjazd, ale może kiedyś... :) zdjęcie z lewej na samej górze- przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo klimatyczne zdjęcia:) Ja niestety nie doświadczyłam jeszcze pobytu w spa, ale opis Twojej wyprawy bardzo zachęca:) Życzę wytrwałości w postanowieniach. Ja słodyczy unikam, gdyż poziom cukru mam na granicy normy więc okresowo wolę przystopować. Ostatnio jednak skusiłam się na wypróbowanie nowego wedlowskiego ptasiego mleka - sernikowego. Bardzo smaczne, polecam po zakończeniu postu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę wypróbować, ale to może później;)

      Usuń
  5. Pierwsze skojarzenie po przeczytaniu tej notki?! "O, polska Bridget Jones!" - w pozytywnym tego znaczeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Kiedyś dawno temu, gdy jeszcze pisałam pamiętnik na słynnym serwisie blog.pl często mi to pisano:>

      Usuń
    2. Zazdraszczam! :) Mojego marudzenia nikt tak nigdy nie nazwał. Ale to może dlatego, że marudzę. ;)

      Usuń
  6. Hej :-) Nominowałam Cię do "nagrody" Liebster Award.
    Szczegóły: http://ivka86.blogspot.com/2013/03/liebster-award.html
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, Twoje posty są bardzo inspirujące i sama zaczynam myśleć o ćwieczniach. Chciałabym mieć lepszą kondyncję, bo mimo szczupłego ciała, nie nadaję się do niczego. Marzy mi się wyjazd do SPA - być może namówię mamę do wspólnego odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też powinnam pić więcej, więcej w ogóle, nie tylko wody - generalnie w ciągu dnia wystaczają mi 2 kubki kawy i 2 herbaty, na tym koniec.
    zgroza!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia! :)
    Trzymam kciuki, aby udało Ci się zrealizować wszystkie wyznaczone cele.

    OdpowiedzUsuń