poniedziałek, 18 marca 2013

wiosenny plan naprawczy:)

Od pewnego już czas wcielam w plan mój wiosenny plan naprawczy. Ogólne jego założenia to uporządkować przestrzeń dookoła siebie i zadbać o ciało. Czyli posprzątać na zewnątrz i wewnątrz :> Przeglądając różne blogi motywacyjne, natrafiłam na pomysł poukładania książek kolorami. To happyholic swoim postem o porządkach zainspirowała mnie do takiego ułożenia książek :) Akurat słuchałam listy przebojów trójki i gdy tylko przeczytałam jej post od razu zabrałam się za moje półki z książkami. Dzięki temu wreszcie pozbyłam się z nich kurzu;) Efekt końcowy jest taki:

Mi się podoba, zrobiło się tak optymistycznie:)

Na innym blogu znalazłam świetny pomysł na codzienną motywację. A mianowicie słoik wyzwań. Zrobiłam sobie takie dwa.
Jeden z zestawami ćwiczeń do zrobienia. Ćwiczenia o różnym stopniu trudności, ale założenie jest takie, że ćwiczę codziennie minimum 20 min. Ćwiczenia znajduję głównie na you tube. Chodakowska, Mel B., fitappy, Jillian Michaels - poukładałam je w zakładkach w lapku, zakładkę nazwałam Fitness i tym sposobem pozbyłam się problemu z wyszukiwaniem ćwiczeń. Na co traciłam kilka minut czasem;>
Drugi plastikowy słoiczek wisi u mnie sobie w kuchni na ścianie. Tam mam zadania dotyczące porządkowania przestrzeni wkoło mnie;) Tak więc co dzień po powrocie z pracy losuję zadanie do zrobienia w domu:) I jak na razie sprawdza się to u mnie:) Zobaczymy jak będzie dalej. Cel jest taki, że chcę mieć ładnie wszystko poukładane, wiedzieć gdzie co jest, każda rzecz musi mieć swoje miejsce, nie chcę tracić czasu /i nerwów/ na szukanie. Niedługo napiszę jaka książka zainspirowała mnie do takich porządków:) I bardzo, ale bardzo się zgadzam z tym hasłem:

Powiem, że czytanie takich blogów bardzo inspiruje i motywuje. Czytam je systematycznie i czytając jak inni sobie radzą, co robią ze sobą, swoim życiem, aż samemu chce się zacząć i próbować swoich sił na różnych polach.
I tak m.in. dzięki Scarletki znalazłam idealny zestaw ćwiczeń do stosowania przy biurku. I tak dzięki niej codziennie ćwiczę 10 min przy biurku w pracy;>



Ogólnie w moich założeniach planu naprawczego jest:
- pozbywanie się niepotrzebnych rzeczy, codziennie choć jednej. utrzymywanie ładu i porządku wkoło siebie:>
- więcej ruchu (plan na ten tydzień: codziennie trochę ćwiczeń: minumum 20min dziennie i minmum raz wyjście do fitness klubu)
- zdrowsza dieta: posiłki 5razy dziennie w równych odstępach czasu, powoli rezygnować ze słodyczy. Chciałabym by ten tydzień był tygodniem bez słodyczy, tym bardziej, że w weekend bardzo sobie pofolgowałam na tym polu. Czy mi się to uda? Będę się starać;)
- spacery: Jak na razie wychodzą mi one w niedziele i raz w tygodniu po pracy. Mam nadzieję to utrzymać, a nuż uda mi się 2 razy w tygodniu wyjść na spacer a w niedziele to juz obowiązkowo? Aura ku temu robi się coraz bardziej sprzyjająca.
Mój niedzielny spacer tym razem wypadł w Gdańsku, znów z dzieciakami sis. 3km w 40min:>
Było tak: Słonecznie i mroźno:-)




13 komentarzy:

  1. Fajnie przeczytac taki post..nastrajasz pozytywnie, super te pomysly szczegolnie na przesilenie wiosenne..ksiazki przeslicznie wygladaja:) Ja jakis czas temu ulozylam wedlug wydawnictw..ale ciagle mam inne pomysly, na ukladanie wedlug kolorow jeszcze nie wpadlam:) pozdrawiam i niech te slonce zawita do Polski w koncu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję zmobilizowania się do porządków. Podziwiam, bo mi się to uda dopiero bezpośrednio przed świętami. Fajne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainspirowałaś mnie do zmian dzięki temu postowi. Tylko znajdę motywacje i hej ho! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo inspirujący post - ja również układałam książki według kolorów, ale teraz wolę mieć wszystko pod ręką i leżą alfabetycznie według autorów. Ja czekam na iskrę, póki co nie mam siły na nic - pogoda nastraja mnie negatywnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja muszę się zabrać za porządki książkowe:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze jak robię porządki na półkach z książkami to mam dylemat jak je ułożyć. Ostatnio zdecydowałam się ułożyć seriami wydawniczymi, a w ramach serii - kolorami właśnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie to wygląda! Trzymam kciuki za postanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. plan robi wrażenie :) mam nadzieję, że motywacja Cię nie opuści (z czym ja mam często problem) i wszystkie założenia uda Ci się wcielić w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A co z wiecznym stękaniem, jaka to w życiu nieszczęśliwa jestem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja jestem szczęśliwa Karolu trollu;) W życiu nie czułam się tak szczęśliwa jak teraz:) a jak jest u ciebie? ;>

      Usuń
  10. Też mam plan. Najgorzej ze sprzątaniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.. Też mam z tym problem;> Czasu i siły na to mi brak:>

      Usuń
  11. Tulipany są świetne!
    Rzeczywiście, wygląda optymistycznie i wiosennie! Ach, niech już przyjdzie.

    OdpowiedzUsuń