sobota, 2 marca 2013

Niech ktoś zatrzyma wreszcie czas..


ja wysiadam... ;)
Długo mnie znów nie było.. Miałam urlop, później trochę zaległości w pracy, a do tego mała choroba, która zabierała mi resztki sił. Luty okazał się ciężkim miesiącem, ale na szczęście już minął;)
Nie powiem, był fajny, ale też było dużo pracy, dość intensywnych ćwiczeń, a przy tym mało sił. Pewnie to wina zimy. Chciałabym więcej, przeskoczyć siebie, a organizm mi na to nie pozwala. No ale.. metoda małych kroczków i nic na siłę.
Jakoś ciągle mam pretensje do siebie, że jestem niezorganizowana i nie daję rady wypełnić swojego plany w 100%. Jednak pracując do godziny 16tej czasu pozostaje niewiele na swoje sprawy.
Staram się codziennie ćwiczyć minimum! z pół godzinki. Ćwiczę z Chodakowską już od końcówki zeszłego roku, a od niedawna z Jillian Michaels. Po 11 dniach z Jillian chyba wrócę do Chodakowskiej. Jillian daje wycisk, a moje stawy tego nie wytrzymują.
Poza tym zaprzyjaźniłam się z bohaterami serialu Downton Abbey i już nie wyobrażam sobie bez nich dnia;)

Gotowanie obiadu po pracy, sprzątanie, ogarnianie, ćwiczenia, serial, kąpiel.. i już mało czasu zostaje na czytanie. Tak bym chciała umieć czytać szybciej. Tyle książek, które chciałabym przeczytać, a mam wrażenie, że czytanie idzie mi tak wolno..
W dodatku w lutym miałam ponad tydzień wyrwany od czytania. Na ferie przyjechała do mnie 7letnia siostrzenicą i z nią to była jazda bez trzymanki. Basen, spacery, kino.. dzień w dzień coś robiłyśmy i wieczorem to padałam już o 21szej jak nie ja. W dodatku przed nią, ona by jeszcze była w stanie coś porobić;>
Ale fajnie było, przynajmniej się trochę rozruszałam. Basen to super sprawa, szkoda, że nie mam z kim chodzić.







Ja też zaliczyłam kilka zjazdów ;)



Generalnie nacieszyłyśmy się ładną zimą. Pięknie było i pogoda dopisała.





i tak pisząc tą notkę nagle z 21szej zrobiła się 23cia;> Czy tylko ja żyję w jakiejś przyspieszonej strefie czasowej?:D
Nie wiem co się dzieje z szablonem blogspota, ale do tej pory nie miałam problemów z umieszczaniem tekstu między zdjęciami. Teraz porobiło się coś takiego dziwnego. Mam nadzieję, że przymknięcie na to oko:>
Pozdrawiam wszystkich i do napisania niedługo. Chcę mieć czas i na bloga też. Mam nadzieję, że w marcu będzie już lżej i wszystko co sobie zaplanowałam wypełnię :>

10 komentarzy:

  1. Kochana, grunt, że nas nie opuszczasz na stałe i nadal znajdujesz trochę czasu na pisanie bloga. Czasami przychodzi taki czas, kiedy nie ma czasu na czytanie, ale na pewno kolejne miesiące będą lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia. Wracaj jak najprędzej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam to szybkie tempo życia, praca, dom, czytania, odrobina sportu... cieżko to wszystko pogodzić, ale mam wrażenie, że im mniej ma czasu, tym lepiej mi wszystko wychodzi.
    Pływanie to świetna sprawa, ja też nie mam z kim chodzić, dlatego jestem sam na sam z wodą ;-)
    Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonale Cię rozumiem, też brakuje mi czasu na bloga i czytanie. Nie mówiąc już o pisaniu recenzji, więc tworzą się zaległości, które coraz bardziej mnie frustrują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, te nienapisane recenzje mnie trochę irytują. A przecież to ma być przyjemność, a nie mus. Tyle, ze dochodzę do wniosków, że nie wystarcza mi czasu na przyjemności. I to jest właśnie frustrujące.

      Usuń
  5. Znam to, znam. Ja chciałabym nie spać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, a że ostatnio ciągle byłam zmęczona to dużo spałam. Czasem mam wrażenie, ze za dużo życia przesypiam, ale to silniejsze ode mnie;)

      Usuń
  6. Ech, szkoda, że doba nie ma 48 godzin, prawda? Wtedy może na wszystko znalazłby się czas..
    Pozdrawiam i głowa do góry! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, same ćwiczenia nie wystarczają. Wiem bo biegam od kilku lat, mniej lub więcej, bardziej lub niekoniecznie systematycznie, ale biegam. Prawda jest taka, że kurczę 80% sukcesu to jedzenie. I tu się trzeba przypilnować.

    Tak, komentarz mniej do posta, bardziej jako odpowiedź do tego co napisałaś u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ tam u ciebie ładnie:) Fajny ten mały skrzat w futrzanej czapie:) A czemu to ciocia nie pokazała swoich zjazdów? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń