wtorek, 5 marca 2013

Z dedykacją.. dla siebie i wszystkich, którzy tego potrzebują :-)


Mam kryzys;>
Ciągle nie mogę się ogarnąć. Nadmiar obowiązków w pracy mnie dobija. Po pracy zaś wracam tak wykończona /sponiewierana/, że nie mam sił. I najczęściej zasypiam nie zrobiwszy niczego z rzeczy, które sobie zaplanowałam. Tu nawet metoda małych kroczków nie pomaga, bo zjem obiad, załączę serial i odpadam. Nie poćwiczyłam wczoraj, nie ogarnęłam jednej półki w szafie, nie spisałam listy to do na marzec, nie przeczytałam ani jednej strony fajnej książki, którą teraz czytam. Spałam smacznie od 18 do 20:30;> Koteczek spał ze mną. Widać taki czas... Tak, wiem, że przesilenie wiosenne, że większość tak ma, ale nie pociesza mnie to.. Ja chcę żyć, a nie przesypiać życie;)
Za to weekend był piękny i całkowicie po mojejmu. Przeczytałam 2 książki, wyspałam się! :) upiekłam murzynka i trochę ogarnęłam mieszkanko /tak, że wygląda teraz jak mieszkanie człowieka;>.
Podstawa do dalszych porządków, bo w planie mam generalne wiosenne porządki do końca marca.
No i zafundowałam sobie piękny spacer! Pogoda była cudna, więc grzechem byłoby nie skorzystać.
Oto fotki! Tam czułam się wolna! Szczęśliwa wręcz! 4km po górach dolinach w 1,5h z przerwami na kontemplowanie widoków. Pięknie było! Chcę więcej takich spacerów:)
BO ŻYCIE PRZECIEŻ PO TO JEST ŻEBY POŻYĆ! :-)

8 komentarzy:

  1. Moja Droga, teraz każdy tak ma. Musimy poczekać na wiosnę i lato - na pewno odżyjemy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Klimatyczne zdjęcia, spacer zawsze może pobudzić. Zgadzam się jak najbardziej, przyjdzie wiosna, to i energia wróci do życia. Zauważyłam jednak, że większy spadek formy życiowej czułam na początku tygodnia więc może wszystko zmierza ku lepszemu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, bo też czuję się ostatnio coraz lepiej. Coś drgnęło:)

      Usuń
  3. Kochana, ty przy mnie to i tak jesteś na chodzie:) Taki spacerek to nie byle co! Ja rano zaprowadzam Tymka do przedszkola, wracam, robię zakupy i potem to samo tylko w drodze powrotnej z przedszkola. To cały mój ruch ostatnimi czasy... Postanowiłam ćwiczyć również z Ewą, ale jestem strasznie niesystematyczna. Brakuje mi chyba jakiegoś kopa w d...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam niesystematyczna w ćwiczeniach, ale teraz ćwiczę coraz częściej. Powiem Ci, że pod wpływem tych ćwiczeń uwalnia się poziom endorfin i chęci w ogóle do życia do działania. To jest wspaniałe i chce się więcej. Śmiem nawet twierdzić, że ćwiczenia uzależniają:)

      Usuń
  4. Przesilenie wiosenne, tez mam podobnie obecnie:(...ech...P.S. Sliczne fotki!

    OdpowiedzUsuń