czwartek, 27 czerwca 2013

Buszujący w zbożu - J.Salinger

Rozczarowanie roku.
Tyle się o tej książce naczytałam, nasłuchałam, wciąż tak głośno jest o "Buszującym w zbożu". To klasyk, to każdy powinien przeczytać, to niby ponadczasowa i z przesłaniem książka... Postanowiłam sama w końcu zapoznać się z taki wielkim i wychwalanym dziełem. Tymczasem wynudziłam się okropnie czytając o perypetiach zbuntowanego nastolatka - Holdena, który zblazowany, zmanierowany postanawia uciec ze szkoły z internatu i nie mówiąc nic nikomu 'buszuje' po ulicach Nowego Yorku szukając przygód.
Szukam w książkach czegoś więcej niż sensacji czy zawrotnej akcji. Bardzo lubię książki z głębią, pełne przemyśleń i dylematów głównego bohatera. Tutaj niby mamy nastolatka pełnego dylematów i przemyśleń. Jednak ta książka zupełnie do mnie nie trafiła. Nie rozumiem jej fenomenu. Czytałam do końca w nadziei, że coś wyniknie z rozważań i przygód głównego bohatera. Nic z tego. Czułam się jakbym czytała pamiętnik rozżalonego, zbuntowanego nastolatka. W dodatku dość durnego, irytującego w swojej głupocie i arogancji. Niektóre historie które mu się przydarzały wydały mi się dość nieprawdopodobne. Przygoda z prostytutką np... kto nie spostrzeże, że 16latek to jeszcze nieletni i zaproponuje mu na noc prostytutkę?! Chłopcy zazwyczaj w tym wieku wyglądają na mniej niż mają. Albo kto 16latkowi sprzeda whisky i pozwoli mu upijać się hotelowym barze?? Albo podrywanie przez niego starszych od siebie kobiet koło 30tki? Nie, nie dla mnie takie książki.

Nie ma w tej powieści absolutnie nic konstruktywnego, nic co mogłoby cokolwiek wnieść do naszego życia. Główny bohater tylko ciągle wszystko prymitywnie krytykuje, ośmiesza i wyszydza. A sam nic nie robi z sobą i swoim życiem. To ma być lektura szkolna? Całe szczęście, że za moich czasów nią nie była.
Tak jak bardzo chciałam przeczytać tę książkę, tak bardzo się rozczarowałam..

11 komentarzy:

  1. A pamiętasz Dzieci z dworca Zoo? Oni chyba mieli po 13-14 lat, więc wiesz... a 12-13 latkowie znęcający się nad kolegami i nauczycielami w szkołach? jeszcze bardziej mnie zaciekawiłaś :) jeśli masz e-book, podeslij :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam e-booka. Dorwałam ją w bibliotece :)

      Usuń
  2. To książka z listy stu BBC, więc mam ją w planach czytelniczych, zonaczymy jakie wrażenie zrobi na mnie :)

    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego po nią sięgnęłam m.in. Mam nadzieję, że już na takiego typu książki nie trafię z tej listy..

      Usuń
  3. Widzę, że ostatnio mamy podobnie - sięgamy po jakieś książki, które w sieci mają ogromną popularność i jest na nie wielki popyt - i nam się nie podoba.

    "Buszującego w zbożu" czytałam jako nastolatka - wtedy ogromnie mi się podobała, byłam nią zachwycona. Nie wiem, jak przyjęłabym ją dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, opinie ma dobre, może kiedys mi sie uda przeczytać i zobaczę sama :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A w sumie ja miałam odwrotnie. Wszystkie opinie moich znajomych, dotyczące tej książki, są negatywne. Właściwie to takie jak Twoja - rozwydrzony nastolatek itd. Mimo to przeczytam, bo chciałabym przerobić całą listę bbc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo ja, kolejna taka okropna opinia. Jeszcze nie dawno widziałem 2/6 na blogu Książki Świata. Nieciekawie to wygląda, dobrze, że tego nie omawiałem, już wolę "Krzyżaków" czytać :D Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję czarnej komedii "Turyści" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ta lektura jeszcze przede mną, więc się wypowiem dopiero jak przeczytam. Ale opinie słyszałam rozmaite - od zachwytu po krytykę taką jak Twoja

    http://volver.ownlog.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę książkę kilka lat temu i odebrałam ją pozytywnie, nie wiem jak wyglądałoby to teraz ale od jakiegoś czasu mam ochotę ponownie przeczytać tę powieść.
    Pozdrawiam!
    czytamwiecpisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam niestety więc nie mogę się wypowiedzieć. Po recenzji nie wiem czy przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń