wtorek, 27 sierpnia 2013

Drzwi do piekła - Maria Nurowska


„Koszmar, który można przeżyć raz, za drugim razem zabija.”

Doprawdy nie wiem dlaczego do tej pory przechodziłam obok książek tej autorki obojętnie. Jakiś czas temu przeczytałam: "Innego życia nie będzie" o czym pisałam tutaj i byłam pod ogromnym wrażeniem. Świetna, poruszająca, dojrzała książka. Przyszedł czas na tak reklamowaną "Drzwi do piekła". I już wiem, że Maria Nurowska będzie należeć do grona moich ulubionych autorek.

„Kobieta musi mieć w sobie to coś, mówił, swoją tajemnicę, wtedy dopiero jest warta zachodu.”
"Drzwi do piekła" opowiada historie Darii Tarnawskiej, która zabiła swojego męża. Akcja powieści toczy się w więzieniu. Wraz z główną bohaterką poznajemy realia życia w więzieniu, problemy adaptacyjne, poznajemy jej współtowarzyszki, boimy się razem z nią i razem z nią przeżywamy jej dylematy i problemy. Momentami książka ta jest szokująca, innym razem wprawia w osłupienie, złość. To co dzieje się w wiezieniu szokuje i przeraża. Książka napisana jest jednym ciągiem, bez podziału na rozdziału, czy sekcje. Zabieg ten sprawia, że trudno się od niej oderwać. Odnosi się wrażenie jakby główna bohaterka jednym tchem opowiadała nam swoją sytuację. Częste retrospekcje, przeskakiwanie z sytuacji przed zabójstwem do czasu gdy bohaterka znalazła się już w więzieniu sprawiają, że ma się wrażenie, iż to swoista spowiedź głównej bohaterki. Daria sama przed sobą próbuje odtworzyć sytuacje i dojść do tego jak znalazła się w tym miejscu, w piekle.
Cała książka to studium upadku kobiety wartościowej, na poziomie. Daria jest pisarką, wydała parę książek, pochodzi z dobrej rodziny, wyszła dobrze za mąż, co ważne: kochała swojego męża. Jak zatem doszło do tego jakże istotnego momentu, który zaważył na całym jej życiu? Bardzo byłam tego ciekawa. Autorka tak skonstruowała swoją powieść, że nie zdradza wszystkiego od razu, po kawałeczku przedstawia nam historie miłości, później małżeństwa Darii, a całość z czasem układa się w historie, która wiele tłumaczy. Ale czy wszystko?
Całkowicie pochłonęła mnie ta książka. Sama bohaterka jest tak nakreślona, że nie sposób jest się z nią nie zżyć. Polubiłam Darię i ogromnie jej współczułam. Ale przy okazji odrobinę zazdrościłam. Ten jeden jakże ważący czyn odmienił całe jej życie. Dał jej szansę na swoiste catharsis, na zmianę swojego życia. Bardzo ciekawa jestem dalszych losów Darii, które autorka kontynuuje w książce: "Dom na krawędzi". Koniecznie muszę przeczytać jak najszybciej.

„-Wszyscy mądrzy ludzie dużo czytają. Dlaczego? - To jest jakby rozmowa z samym sobą, z własną duszą, potwierdzenie, że się ją ma.”

9 komentarzy:

  1. Bardzo dobry cytat na końcu recenzji. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  2. To była pierwsza książka Marii Nurowskiej, jaką przeczytałam. Bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam emocje towarzyszące lekturze;) Choć szczerze mówiąc - spodziewałam się czegoś jeszcze mocniejszego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cytat na końcu - świetny, a co do książki: pora by Kapturek wzięła się za dobrą literaturę. Zainteresowałaś mnie tą książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się ta książka średnio podobała. Pomysł na fabułę był świetny, oryginalny ale wykonanie nie przypadło mi do gustu i w wielu momentach się nudziłam. Myślę jednak, że przeczytam jeszcze jakąś książkę Marii Nurowskiej, tak z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka jest boska, nie mogłam się oderwać, kontynuacja także! Kocham tę autorkę!

    OdpowiedzUsuń
  7. czytałam już wiele pozytywnych recenzji tej książki i żałuję, że jeszcze nie miałam okazji się z nią zapoznać, mam nadzieję, że w najbliższym czasie nadrobię braki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czytałam tę książkę w pociągu i strasznie się wkurzałam bo co chwila ktoś mi przerywał. Bardzo wciągająca :)
    http://volver.ownlog.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. czytałam tę książkę w pociągu i strasznie się wkurzałam bo ciągle ktoś mi przerywał. Bardzo wciągająca
    http://volver.ownlog.com/

    OdpowiedzUsuń