Pewnie każdy z Was pamięta o słynnym porwaniu kapitana amerykańskiego kontenerowca Maersk Alabana. Właśnie o tym jest ten film. Miało to miejsce w 2009 roku w pobliżu brzegów Somalii. Film jest oparty na faktach i to mnie w nim tak bardzo poruszyło. Dzieło reżysera Paula Greengrassa to ekranizacja napisanej w 2010 roku przez kapitana Richarda Phillipsa wraz z pomocą Stephana Talty książki pod tytułem "A Captain's Duty: Somali Pirates, Navy SEALs, and Dangerous Days at Sea".Historia ta przedstawiona jest z punktu widzenia głównego bohatera, dzięki czemu widzowie otrzymują relację wręcz "z pierwszej ręki". Akcja jest wciągająca już od samego początku. Nie ukrywam, że za przyczyną tego stanu rzeczy jest sam Tom Hanks. Moim zdaniem, Hanks grając kapitana Philipsa wspiął się na wyżyny kunsztu aktorskiego. Uwielbiam tego aktora, ale tutaj to był totalny majsterszczyk, przyjemnie się go oglądało. Mam nadzieję, że Tom Hanks znajdzie się w gronie nominowanych do oscara. Z wywiadu z kapitanem statku wiem, że Tom Hanks kontaktował się z nim wiele razy. Być może dzięki temu jest tak przekonujący w swojej roli.
Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, by nie odbierać Wam przyjemności z oglądania. ( Ja do końca nawet nie pamiętałam, czy ten kapitan przeżył - ignorancja!!!) W pewnym momencie filmu, gdy emocje sięgnęły już zenitu chciałam się zapytać o to swojego faceta, ale uznałam, że nie będę się kompromitować;) W wielkim skrócie film pokazuje uprowadzenie okrętu, następnie porwanie kapitana Richarda Phillipsa oraz próby jego odbicia przez U.S. Navy SEAL's. Przedstawia wszystkie wydarzenia, o których wyrywkowo mogliśmy przeczytać w gazetach lub dowiedzieć się z telewizji.
Film jednym słowem świetny. Trzyma w napięciu przez całe dwie godziny. Na koniec się popłakałam;) Tak emocjonalnego obrazu na pewno się nie spodziewałam. To jeden z lepszych filmów jakie miałam przyjemność zobaczyć w tym roku.
Polecam!
Moja ocena 9/10

Ciekawe czy książka też jest tak świetna.
OdpowiedzUsuńWidać faktycznie historia o słynnym porwaniu kapitana amerykańskiego kontenerowca zawiera aż tak mega emocje skoro u ciebie wywołała łzy. Ja nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, dlatego z zainteresowaniem obejrzę film. Mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu równie mocno tak, jak tobie.
OdpowiedzUsuńSzykuje się Oscar? Coś mi się wydaje, jakoś w ostatnie gusta Akademii wpisuje się idealnie.
OdpowiedzUsuń