niedziela, 29 grudnia 2013

Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes


„Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz.”

Jedna z piękniejszych książek jakie miałam okazję przeczytać w tym roku. Kojąca, podnosząca na duchu, skłaniająca do przemyśleń. Każdy ma prawo do własnej niezależnej decyzji dotyczących swojego życia. Nawet jeśli cały świat uważa inaczej, to jest Twoje życie i tylko Ty możesz o nim decydować. Bo tak naprawdę tylko my sami wiemy co się w naszym życiu dzieje i czego nam trzeba. Nie wolno osobom trzecim ingerować w czyjeś decyzje. Można doradzić, coś zasugerować, ale nie wolno wymuszać zmiany decyzji. Takie jest moje zdanie po przeczytaniu tej książki.

O czym jest ta powieść?
Poznajemy młodą Lou Clark w momencie, gdy traci swoją ukochaną pracę w kawiarni "Bułka z masłem". Dziewczyna jest zrozpaczona i podłamana tą sytuacją. Jej dochody były ważnym czynnikiem w domowym budżecie. Lou mieszka z rodzicami, siostrą i małym siostrzeńcem. Pracują tylko ona i jej ojciec, a praca ojca jest poważnie zagrożona. Nie spodziewa się, że fakt straty pracy przyczyni się do całkowitej odmiany jej życia. Podczas szukania nowych ofert pracy za pomocą pośredniaka otrzymuje dość nietypową ofertę. Pół roczny etat dla osoby, której zadaniem jest dotrzymywanie towarzystwa mężczyźnie sparaliżowanemu w wyniku wypadku. Lou niespodziewanie dostaje tę pracę, choć nie ma ani doświadczenia, ani sama sobie nie wydaje się odpowiednią osobą do tak odpowiedzialnej pracy.
Tak oto zaczyna się niezwykła znajomość Lou i Will'a...
Will to młody mężczyzna, który uległ poważnemu wypadkowi i na jego skutek jest sparaliżowany i już do końca życia zdany na łaskę osób opiekujących się nim.
Lou ma mu dotrzymywać towarzystwa. Na początku przerażona, z czasem staje się bratnią duszą Willa, jego promyczkiem w jego smutnej egzystencji. Kim staną się dla siebie Will i Lou? Jak potoczą się ich losy? Jakie będzie zakończenie?
Uprzedzam, że ta powieść nie jest banalnym romansem.

Czytałam tę historię z ogromnym zaciekawieniem, miejscami wzruszała mnie ta książka, czasem skłaniała do refleksji. Dlaczego tak rzadko doceniamy swoje możliwości? To, że mamy zdrowie, możemy się samodzielnie poruszać i zrobić wszystko co tylko zapragniemy. Istnieją ludzie, którym te takie oczywiste dla nas czynności zostały brutalnie odebrane i muszą z tym żyć.
Dlaczego tak rzadko doceniamy to co mamy? Dlaczego nie korzystamy z tego w pełni?
Piękna, refleksyjna powieść, którą podarowałam przyjaciółce:) I Wam bardzo polecam!

5 komentarzy:

  1. Zgadzam się w 100%! Piękna powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie książki i chętnie przeczytam. Niestety tak to już jest, że zaczynamy doceniać to co mamy, dopiero, kiedy to tracimy;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna mam ochotę na tę książkę. Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zachęciła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie wszystkim ją polecam, cieszę się, że i Tobie się podobała tak bardzo :) świetny pomysł z tym prezentem dla przyjaciółki, wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po przeczytaniu Twojej recenzji, z przyjemnością jej poszukam! :)

    OdpowiedzUsuń