
Cieszę sobie, że rok 2013 już sobie odszedł. Wiem, wiem, zmiana daty niewiele zmienia, więcej zależy od naszej silnej woli, ale jakoś tak mi lżej i więcej optymizmu we mnie na ten Nowy 2014 Rok:) Bo jakoś tak czuję, że ten nowy 2014 rok będzie Dobry :) Przynajmniej ze swojej strony zrobię wszystko by taki był.
Generalnie jak tak spojrzeć w kalendarz to 2013 był niezłym rokiem. Było w nim trochę tego co lubię. Spełniłam parę swoich marzeń i tych dużych i mniejszych:)
Podróże- Spa w Twardym Dole - (spełnione marzenie spa z koleżankami:)
- Amsterdam - marzec (spełnione marzenie zobaczyć ogrody tulipanów:)
- Wrocław, Poznań, Warszawa - maj
- Karpacz - lipiec
- zdobyłam Śnieżkę :)
- Kapadocja - październik 0 tu spełniłam jedno ze swoich marzeń - Lot balonem. Niezapomniane przeżycie!
Koncerty- Niezapomniane Męskie Granie z Gosią :) W tym roku koniecznie też chcę!
- Koncert Depeche Mode i to gdzie!! W Oslo! Kolejne spełnione marzenie:)
Fitness:)- przejechałam na rowerze w 2013 - 1035km :) W 2014 moim celem będzie 1600km
- za mną 105 treningów :) Cel na ten rok 120 (tak średnio co 3dzień, uśredniam, bo chcę ćwiczyć co drugi dzień, ale wiadomo że różnie bywa;)
- zaczęłam w końcu dość systematycznie ćwiczyć i tego chcę się trzymać, taka aktywność fizyczna daje powera i pozytywne nastawienie :)
Generalnie moja praca trochę napsuła mi krwi w tym roku. Wiem, że wszystko zależy od mojego nastawienia i w tym roku chcę nad tym popracować. Nad swoim nastawieniem :) A jeśli to nie pomoże, może czas rozejrzeć się za nowym miejscem gdzie będę się dobrze czuć i spełniać?
Nie przejmować się, nie spinać, zająć się sobą, nie rozpraszać się innymi. Każdy żyje w swoim tempie, po swojemu:)
Żyj i pozwól żyć innym - takie moje motto :>
i tu cytat dokładnie z mojej notki rok temu:
Moje główne postanowienie na ten rok to nie napinać się, nie spinać, nie mam zamiaru liczyć przeczytanych książek, filmów, pilnować siebie by odpowiedni czas ćwiczyć dziennie. Nie. Chcę dystansu, na luzie. Wszystko ma samo przychodzić, ma to dawać radość, a nie być obowiązkiem. Mam zamiar pilnować przede wszystkim by życie miało smak. By cieszyło! :)
Do zapamiętania. Życie ma cieszyć:) A za to by cieszyło jesteśmy sami odpowiedzialni :)
I to poniżej, co było to było, trzeba iść dalej :-)
~~~~ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! ~~~~

Spełnienia życzę :-)
OdpowiedzUsuńDzięki i wzajemnie :)
Usuńoj jak zazdroszczę wyprawy do Amsterdamu :) też o tym marzę :)
OdpowiedzUsuńMagda, zatem życzę by się spełniło:) Amsterdam to urokliwe miejsce. Mój wyjazd był totalnie spontaniczny. Takie są najlepsze :)
UsuńTak, koncert był super! Chętnie wybiorę się z Tobą na Męskie Granie i w tym roku. ;)
OdpowiedzUsuńJa mam w tym roku przełamać kolejne swoje "słabości". Nie dla/pod kogoś - tylko i wyłącznie dla siebie. :)
Trzymam Cię za słowo:)
OdpowiedzUsuńWidzę, że to był udany rok dla Ciebie:) Dużo dobrego w 2014 roku i spełnienia postanowień noworocznych. Grunt to żyć w zgodzie ze sobą:)
OdpowiedzUsuńOby 2014 rok był równie udany, tego Ci życzę.
OdpowiedzUsuńZ tego, co piszesz rok 2013 był całkiem udany, życzę Ci więc, żeby 2014 był jeszcze lepszy i jeszcze bardziej satysfakcjonujący :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego co najlepsze w Nowym Roku. Ja także unikam postanowień. Coś mi nie wychodzi ich realizacja;>
OdpowiedzUsuń