wtorek, 17 marca 2015

Jestem zmęczona swoim zmęczeniem.


Kolejny bezproduktywny dzień.
Czym się właściwie dziś zajmowałam? Lataniem po motywacyjnych blogach;> Paradoks;>

Jestem po długiej chorobie. Mam ochotę stękać, narzekać i marudzić. (Wiem, wszystko oznacza dokładnie to samo;)
Ale ileż można? W głowie zapala się alarm: "Stop! Sama siebie nakręcasz!"
Zatrzymałam się na chwilę i pomyślałam. Jak wygląda mój dzień? Od rana do wieczora. Dlaczego źle się czuję (kiedy w końcu wybiorę się do dobrego endokrynologa!?) Może to organizm dochodzi do siebie po dłuższej chorobie, może to przesilenie, może jedno i drugie..
Walczę z tym jak się da. W weekend ogarnęłam chatę, w pracy staram się ogarniać te namnażające się ze wszech stron papiery. Jak jestem dumna z porządków w domu tak w pracy idzie mi bardzo średnio...
Ale grunt to się nie poddawać;)
Pierwszy raz w swojej karierze zawodowej (haha;) byłam na zwolnieniu lekarskim. Ja, która nigdy nie chodzę na ZL zostałam wręcz położna do łóżka. Takie wstrętne paskudztwo u nas w firmie się przypałętało. Nie byłam zdatna do niczego. Pity musiały poczekać i zrobić się na ostatnią chwilę;-) I tak jak czasem zazdrościłam znajomym "Masz ZL, wypoczniesz, nadrobisz oglądanie filmów, czytanie książek", tak ja nie byłam w stanie nic robić. Spałam całymi dniami, a w przebłyskach świadomości umilałam sobie czas tym oto serialem: Orphan Black . Lekkie odmóżdżające, abstrakcyjne. Nie jestem fanką nawet grama fantastyki w filmach czy to książkach, ale tutaj było to nawet zabawne. No i pokochałam te dziewczyny. A w sumie to jedną;> Rewelacyjna Tatiana Maślany! Serial zaczął się rewelacyjnie. Myślałam sobie, że to taka typowa obyczajówka, a tymczasem z odcinka na odcinek poziom absurdu rósł;> Ale przynajmniej umilał mi ten serial czas podczas chorowania. W tydzień zaliczyłam dwa sezony. Czekam na trzeci - 15 kwietnia ma się rozpocząć:)

1 komentarz:

  1. Musisz się wyrwać z tego stanu i na pewno dasz radę. Przeczytaj jakąś inspirującą książkę, może dzięki niej poczujesz chęć do życia. Jestem z Tobą, trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń