Zaliczyłam endokrynologa, wróciłam do ćwiczeń, powoli, bo powoli ale wróciłam i idzie mi coraz lepiej :-)
Poza tym jest piękna wiosna!!! Zielono wkoło, pachnie bzem, wyprowadzam rower na spacer i powiem, że rower to jest to. Nie męczę się tak jak przy bieganiu, a przy okazji mogę podziwiać rozkwitającą przyrodę i pstrykać fotki. Czuję się wtedy szczęśliwa:-)
Tak jest pięknie:












W związku z hashimoto walaczę dalej. Rano biorę euthyrox, staram się dbać o dietę, a pomagają mi w tym nowe blogi do obserwowania:
W związku z tym, że w Hashimoto wskazana jest dieta bezglutenowa powoli zaczęła się do niej przymierzać. Znalazłam świetnego bloga z przepisami dla bezglutenowców:
>> http://stworkowoo.blogspot.com/
Prawdziwa kopalnia przepisów. Do tego potrawy wyglądają tak smakowicie i na takie proste w wykonaniu, że ma się ochotę od razu je przetestować.
Kolejny to aktywnie z niedoczynnością. Treningi, dieta przy niedoczynności, a przede wszystkim masa informacji na temat hashimoto. Po prostu cała kopalnia informacji na temat tego jak żyć i jak sobie radzić z tarczycą. Podziwiam dziewczynę, która prowadzi tego bloga. Też chciałabym taka być, a tak daleko mi do tego;)
I następny blog: Japoński motyl . Kolejna kopalnia porad, informacji na temat niedoczynności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz